Hej dziewczyny!
Mało mnie ostatnio,ale od tego tygodnia będę miała coraz mniej pracy więc obiecuję poprawę
Wróciłam do domku, Maja śpi, później ją do babci zawiozę bo na radę jadę.
U nas dziś sypał grad,ale taki gruby,że chodniki białe były

a ja się w balerinkach i wiosennym płaszczyku wybrałam więc zmarzłam jak wracałam. Teraz świeci słonko,ale piździ na maxa. Dziś puściłam totka i sobie pomyślałam,że jak wygram 6tkę to się do ciepłych krajów przeprowadzamy bo ja ciepłolubna jestem.
Dziś byłyśmy z Mają u stomatologa, opowiadałam jej zanim poszłyśmy,że będzie mogła sobie ząbki z lusterku u Pani pooglądać więc jak przyszłyśmy to troszę zawstydzona była,ale też ciekawa. Usiadłam z nią na fotelu, Pani jej wszystko pokazywała. Jak jej opowiadała o takiej a la latarce dentystycznej to Maja się rozkręciła i do babeczki : Ja też mam taką w domku, tatuś ma

Pani się zaczęła śmiać, na koniec pochwaliła ją,że ślicznie dba o ząbki i dostała naklejki i taką miarkę do powieszenia na ścianę, którą Maja zabrała do przedszkola i pokazywała dumnie dzieciom w przedszkolu i dała cioci do powieszenia. Więc będą się uczyć o myciu ząbków.
Cieszę sie,że wszystko ok z ząbkami i z tego,że Majka tak ładnie buziaka otwierała i dała sobie sprawdzić ząbki. Umówione jesteśmy na wizytę jak jej wszystkie piątki wyjdą, czyli pewnie za jakieś 4-5 miesięcy.
Tyle mam wam do opowiadania jak rzadko zaglądam więc popiszę a wieczorkiem dokończę nadrabianie i poodpisuję

))
Miłego popołudnia kochane zmykam do pracy
