reklama

Kwietniówki 2010!!!

Jestem.. prawie umierająca.. plecy mnie napieprzają i wszystko inne też:-(
Zadzwonił kierownik budowy, że chcą już ścianki działowe stawiać i mieliśmy tam na pół godziny podjechać ustalić, gdzie kontakty, gdzie odkurzacz centralny ma być, gdzie wyprowadzić wodę na ogród itp. Zeszło nam tam 1,5h a ja zmarzłam jak cholera. Później jeszcze kolejna godzina u stolarza, który z żoną używali wciąż słów mi obcych, więc się wynudziłam potwornie, ale sobie ostatecznie na podstawie zdjęć drzewo i kolor i schody wybrałam, a szczegóły ustalił M.:-D
Wróciłam głodna jak wilk, zjadłam z miejsca jagodziankę i dwa maślane rogaliki, zapiłam mlekiem i leżę.
Jak do siebie dojdę to obiad zrobię, bo źle ze mną.

Z małych gadułek się uśmiałam, za odpieluchowania kciuki trzymam.
Zajrzę później.
 
reklama
:-D:-D:-D
Wronka Borysiątko urocze hehe.
A dzieciaki nasze to faktycznie gadulinki się zrobiły. Aż trudno uwierzyć jak niektóre szkraby nawijają. I jak w dyskusję się wdają:-)

U nas odpieluchowywanie od wczoraj. Podejście oczywiście już pewnie setne, ale cierpliwą nie jestem. Chciałam po porodzie, bo hormony szaleją i zbyt nerwowa jestem. A Adas upodobał sobie siuianie na fotel lub kanapę. Na moje szczeście sam zaczął od wczoraj wołać. Fakt, że po 11 razach sciagania pieluchy zrobil siku zaledwie 2, ale jest sukces :-) Dziś 3x siuski zlapalam i jestem przeszczesliwa :-)

Mialam dzis do opieki chrzesniaczke - rowiesniczke Adasia - i jestem w szoku jaki mój syn jest zazdrosny o mnie. No umęczył mnie gorzej niż jak sam jest w domu. Mam przedsmak zachowania jakie bedzie po narodzinach Helenki. Czy ja dam radę z tym moim pierworodnym....

Ciąża przebiega ok. Męczą mnie jedynie bezsenne noce.
Dzis zakonczylam pranie dzieciowych rzeczy. Sterta do prasowania. Mam nadzieje , ze sie wyrobie do weekendu, bo planuję torbę szykować w sobotę. Mam przeczucia, że w maju urodzę.
Pokoj przemeblowalam. Musialam zrobc cokolwiek w ramach wicia gniazda, a ze brak funduszy na przemalowanie czy zakup jakiegoś pierdółka kręcę się po mieszkaniu i przestawiam to i owo :-)

magda pierwszy raz słyszę o takiej przychodni, a właściwie o takiej praktyce. Wbiłam się w szok
kittek wygranej życzę, choć wolałabym ja zgarnąć pulę :-D Moj mąż to nałogowy gracz
kamisia Antolek robi się samodzielny :-) Grunt, że dba o higienę :-)
 
Salamandra, a czemu Ty chcesz w maju rodzic, a nie w czerwcu?

Ja tam nie kumam, zawsze wydawalo mi sie, ze lepiej zeby dzieciak siedzial jak najdluzej w brzucholu.

EDIT: jak kto slepy, to okulary powinien nosic... zamiast przeczucie przeczytalam nadzieje...
 
Ostatnia edycja:
salamandra - ale Ty się z tą torbą spieszysz, ja dopiero od tygodnia mam spakowaną po akcji z czopem;-) Jeszcze wyjdzie na to, że obie w maju urodzimy:-D Trzymam &&& za odpieluchowanie Zięciulka - może dobry przykład Lence da;-)

Zielona - zaprosiłabym Cię, ale zeżarłam wszystko:zawstydzona/y:

Lenka z babcią na spacerze, M. pojechał do firmy i po drodze owoce ma kupić, a ja leżę i dzięki temu plecy mnie mniej bolą, a bolały już tak strasznie, że przypomniał mi się poród.
 
Witam

Pożegnanie sezonu zimowego dziś robię - chowam zimowe ciuchy, koniec wiosna ma być i koniec:tak:

Zosia zaszalała z drzemką, o wpół do piątej zaczęłam ją wybudzać. Wczoraj nie spała wcale, a dziś ponad 3h.

Niezłego stresiku nam dziś Ola dostarczyła - po 13 tel z przedszkola że Ola zwija się z bólu, skarży się na brzuch, żeby przyjechać, bo boją się, że to wyrostek. P na szczęście był w domu więc biegiem poleciał, po drodze dziadka zaalarmował, żeby był w pogotowiu gdyby do szpitala trzeba było jechać (nasz akurat w warsztacie). W międzyczasie dziecko się wypróżniło, wypiło miętę i po bólach ani śladu. Apetyt ma jak nie ona - w przedszkolu 2 zupy i drugie danie, w domu kasza z gulaszem, teraz kluski ze szpinakiem:szok:

Z odpieluchowaniem mam taki sam plan jak Aniez - popołudnia i weekendy bez pieluchy i zasikiwanie kątów.
Powodzenia wszystkim odpieluchowującym

Salamandra nie spiesz się tak, czerwiec piękny miesiąc na rodzenie:tak:
 
Elvie- bo ja tak długo sie zbierałam wysłac ze mnie Nata przegoniła heheh.
Wronka- 3mam za Boryska & , i oby szybko wszystko wrócło do normy
Gosieńka - dzieki.
Salamandra- Ty zaciskaj nogi, masz jeszcze czas. O i juz macie imię, ładnie.
Magda- ja takie porzatki zrobiłam juz miesiac temu, tylko po szalik małemu sie wróciłam.Swoje również upchałam i uzupełniam letnia garderobę.
Agnieszka- a co Ty chcesz kupywać przed moim przyjazdem...czerwony dywan heheh nie trzeba, kawe jakąs napewno znajdziesz. Zapisałam se Twój numer. my wyjezdzamy 27 w nocy lub 28 rano a bedziemy przez tydz. wiec bede dzwonić , podaj mi na priv Adres Swój.Dzieki.

No fajne gadulce sie roba z naszych brzdąców. non stop czymś zaskakują.

Co do odpieluchowania u nas tez juz próby były, a do dzis zostało tylko kupsztalenie do nocnika lub sedes, bo to czujejak chce i woła mnie :"mama oć bee" no to biegniemy i robi A z siuskami to ciezko.Co paczka pampów to obiecuje sobie , ze to juz ostatnia. Wiec lato jest nasze.hehe
 
Ostatnia edycja:
Filonka jakieś słodkie :-p bo u mnie to jak po przejściu tajfunu znika :-D a do kawy by sie przydło :-D
adres ci zaraz poślę

A ja byłam dzisiaj z M. i u pediatry bo zauważyłam wydzielinę w uszku a wczoraj mu czyściłam. Dostał kropelki do uszka, Otrivin do noska i mam mu podawać 3-4 razy dziennie nurofen :tak: już jest lepiej bo oddycha nosem w końcu.
U okulisty też bylismy i dzisiejsze badania super. M. pięknie współpracował i dał się przystawić do każdego urzadzenia :tak: jeszcze tylko 30-go kwietnia mamy się pojawić z zakropionymi oczkami do badania komputerowego i będzie cacy :tak:
Moje oczy też ok znaczy nie zmieni mi szkieł tylko pozostawi jak jest niech się oko ćwiczy :-P


Dobra ide robić chłopcom kolację i kłaść do łóżek a jutro mam dzień bez dzieci :-D
Spokojnej nocki
 
reklama

zanim zajarzyłam o co chodzi zastanawiałam sie co to za hiszpańskie słowo:-)

Nata i ja Cię podziwiam za to wstawanie, o tej porze to ja bym się w łyżce wody utopiła;-) szybkiego końca remontu

Gosieńka zdrówka dla S! no i dla Ciebie oczywiście też:-)

kici zapraszam do krk, tu też są kołchozy i tłoki, ale na koniec ciąży ktoś miejsce zrobi, przepraszam się czasem usłyszy, zawsze ktoś z S w tramwajce pogada...

Wronka trzymam kciuki za rehabilitację!

Marta zdrówka!

Magda przegięcie z tą ginką...

Elvie złoty chłopak ten Twój M, że Ci łączność ze światem tzn bb
zapewnił:-)

zdrówka dla Mareczka

Aniez trzymam kciuki za nocnik:-)

za odpieluchowanie Ali też kciuki zaciśnięte!

Mamusiu Natalka mnie rozwaliła dyskusją z K:-):-):-)

Agnieszka a o której będziesz w tych łagiewnikach? to 15 min spaceru ode mnie, jakby była pogoda to moze byśmy się z S wybrali?

my się zbilansowaliśmy dziś, S jest gigant, 15,6 kg, 90 cm, wiele się nie dał obejrzeć, bo 50 min w poczekalni to za długo i nerwa dostał... poza tym mini imprezka zaliczona, nie było żle:-)
ze śmiesznych rzeczy to małż zobaczył jakaś reklamę fotodepilacji i wykminił, ze polega ona na zrobieniu zdjęcia i usunięciu włochów w fotoshopie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry