reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam:-)
Dzieciaki mi w jednym czasie pospały 2h, więc zrobiłam drugie danie i jeszcze dwie drożdżówki (jedną dla cioci, bo wczorajszej nawet na spróbowanie nie zostało). Teraz ciocia z Lenką na placu zabaw, M. z treningu wrócił, więc zajmuje się Maćkiem - formułę oglądają, a ja mam chwilę dla siebie.

salamandra - ja też tak szmatowałam codziennie i zupki dla Leny gotowałam wieczorami w razie, gdyby mnie w nocy złapało;-) Kciuki za Ciebie zaciskam i czekam na Helenkę. Zięcia mi cudnego urodziłaś to teraz o Synową poproszę:-D

Dziewczyny - drożdżówka jak drożdżówka, ale fakt - w tej foremce wygląda cudnie. Foremkę silikonową do pieczenia chleba mam z katalogu betterware;-)
 
reklama
Hejka babeczki:-)

Goście pojechali o 15 ale zanim chatę ogarnęłam to trochę potrwało, teraz mam chwilkę ale padnięta jestem bo choróbsko nie odpuszcza i plecy znowu szwankują.Rozpadam się na kawałki chyba ze starości :zawstydzona/y:

Elvie dobrze że Maciuś kupkę zrobił u nas też masaże pomagały:tak: Drożdżówka wygląda bardzo apetycznie więc jak Maciusia przyjadę oglądać to też możesz taką zrobić:-p

Salamandra
końcówka ciąży zawsze jest wkurzająca bo już się chce aby maleństwo było z nami:tak:

Magda sama to powiedziałaś ;-):-D ale święta racja odpoczywaj jak masz okazję no chyba że masz tyle energii to zapraszam do siebie coś się znajdzie do sprzątania:tak:

Zielona dobre z tym buntem trwającym dwa lata;-) Helenka też wczoraj na widok cioci i wujka tak się zawstydziła i wtuliła we mnie że :szok: ale po chwili było już dobrze a potem miałam spokój bo było tylko " niania, niania" tak mówi do wszystkich cioć:tak:

Martuś kciuki oczywiście zaciskam i zobaczysz efekty na pewno będą:tak:

gosia dobrze że jelitówka odpuściła a bunt u nas jak na razie lekki ale kto wie czy za chwilę się nie rozwinie;-)

Mamusia jak pogoda taka sobie to jakoś można wysiedzieć na zajęciach, super prezent ci córcia sprawiła:tak:

Beti trzymam kciuki za Justke niech szybciutko z butli zrezygnuje wtedy nocki będziesz miała spokojniejsze. Zachowanie małża :no:

Katik fajnie masz z małżem że obiad ogarnie w niedzielę, pożycz go ;-):tak:

Pozostałe kobietki pozdrawiam i miłego wieczorku wam życzę:tak:
 
gosienka - z jakiej starości?!:szok: Mnie też plecy zaczynają dokuczać, muszę się za masażami rozejrzeć.

Mamy za sobą pierwszy spacerek w chuście. Maciuś tradycyjnie cały przespał. Po powrocie kąpiel i zrobił dwie kupy do wanienki:sorry2: Pamiętam, że Lenka regularnie nam takie numery wycinała, ostatnio nawet o tym rozmawialiśmy z M. i się doczekaliśmy:-D

Dzieciaki śpią, a ja pranie puściłam i czekam aż pralka skończy prać. Zrobiłam sobie herbatkę z sokiem malinowym i drożdżówkę zajadam;-)
 
Witam
Będę dopiero jutro, goście pojechali po południu, mama jeszcze zostaje. Mąż jutro ewakuuje się z Alicją na 2 dni, muszę nadrobić zaległości w drugiej pracy. Ale na pewno do Was zajrzę
Buziaki
 
Dotarłam w końcu.

Oj ciężki dzień za mną. Od rana męczył mnie mały kac i niewyspanie bo wróciliśmy z imprezy po 4tej a później do pracy trzeba było iść. Na szczęście miałam tylko 4godz zajęć na 12tą więc dałam radę. Zakończenie sezonu małża mieliśmy więc nie chciałam mu przykrości robić.

Nasza niunia wczoraj zaczęła gorączkować więc miałam obawy aby ją zostawić u mamy na noc,ale babcia czuwała całą noc, spały razem, o 5tej podała małej nurofen bo temperatura wzrosła do 39st i pospały razem do 9tej.
Od wtorku podaję jej syrop, smaruję pulmexem i poprawa jest niewielka, do tego jeszcze gorączka.
Jutro pójdziemy do lekarza bo mi się to nie podoba. Osłabiona jest, tuliła się do mnie jak tylko wróciłam z pracy bida moja.
Apetyt też miała kipeski,ale na kolację się rozkręciła i dwie kanapki wciągnęła. Później po raz pierwszy na spokojnie dała sobie zrobić inhalacje z soli fizjologicznej, ba nawet sama sobie radziła a ja jej baję czytałam więc jestem z niej mega dumna bo wcześniej wcale nie chciała współpracować.

My na imprezie super się wybawiliśmy, było nas razem ponad 20 osób, koledzy małża przyszli z żonami a dwie dziewczyny dobrze znam więc miło spędziliśmy czas. Do tego w kręgle graliśmy, aż zakwasy rano miałam.

Gosieńko pewnie się bidulo przy gościach nabiegałaś, naszykowałaś, do tego nie wyspana chodzisz więc nie ma się co dziwić,że organizm się odpoczynku domaga. Oj musimy pomyśleć nad tym spa :)))

Elvie ty to ciągle zadziwiasz. Ja dziś na łatwiznę poszłam i Maja miała zupkę na obiadek a my udka i kiełbaski grilla oraz duuużo warzyw :)

Salamandra ale ten czas mknie, lada chwila a będziesz Helenkę tulić :) A jak takiego powera masz przed porodem to może do mnie z tą szmatką wpadniesz;-)

Annaoj zdrówka dla Alicji.

Katik odpoczęłaś troszeczkę? Co do szału na buty to by się nasze dziewczyny razem dobrały, u nas też wiecznie buciory porozrzucane, najczęściej jednak w kaloszach po domu paraduje.

Beti fajnie,że dzień miło spędziliście, mam nadzieję,że małżon się wytłumaczył. Kciuki za pożegnanie z butelką zaciśnięte. Nam pomogły kolorowe kubeczki, Maja sobie mogła kolory wybierać więc frajdę miała. Teraz jej ulubionym jest taki z nescafe do espresso. P

Gosiu u nas w takich momentach buntu (choć na szczęście Maja nie próbuje pokazywać złości biciem) działa stawianie do kąta. Stani w kącie zaakceptowała i wie,że z niego ma nie wychodzić dopóki się nie uspokoi.
Pamiętam numer sprzed jakiegoś miesiąca. Mała wyłaczyła mi laptopa, powiedziałam jej więc,że nie wolno i musi iść do kąta. Zaczęła popłakiwać i się denerwować,ale postała troszkę, po chwili przeprosiła i buziaka dała.
Wieczorkiem jednak zrobiła to samo, jak jej powiedziałam,że pójdzie za to znów za karę do kąta to ona do mnie
'nie będę płakać w kącie, niegrzeczna byłam'
Przez jakiś czas nie próbowała wciskać guziczka, choć w tym tygodniu znów wpadła na taki pomysł.
Stoi w kącie mniej więcej 3-4 razy w tygodniu,ale moja mama ostatnio stwierdziła,że jest na to za mała i nie powinniśmy tak robić więc sama nie wiem. Mama twierdzi,że się nerwowa zrobi.

Martuś kciuki za Oleńkę zaciśnięte. Prosimy o relacje z turnusu :)

Magda ty to chyba jakieś owsiki masz bo widzę,że na doopsku usiedzieć nie możesz ;-)

Kolorowych snów kochane!
 
Ostatnia edycja:
Witam sie pierwsza
niewyspana jestem totalnie, nie moglam usnac, wiercilam sie z boku na bok do 4...a jak juz sobie przysnelam to Olka postanowila wstac o 6.39.... teraz buszuje po szafkach...pokoik mamy sporo mniejszy niz poprzednio ale i tak jest lepiej bo mamy balkon i pokoj wogole jest taki przytulniejszy...brat mojej mamy moze mi dzis skombinuje maly telewizorek wiec juz wogole bedzie super:) w czwartek najprawdopodobniej pojdziemy z Olcia na ognisko bo Ola - wlascicielka osrodka chce taka mala imprezke na dzien dziecka zrobic zeby sie troszke rozerwac (ona sama ma niepelnosprawna corke wiec wie jak czasami jest ciezko).
Stresuje sie dzis przed cwiczeniami, pamietam ze ostatnio Olka swoje niezadowolenie z Dunagu wyrazala ciagnac za sonde na policzku...mam nadzieje ze teraz sobie daruje bo ostatnio mega grzeczna jest na zajeciach w Olsztynie no i ostatnio ma swietny humor (tfu tfu).

Uciekam jakas kawke wypic i sniadanko zjesc bo ledwo na oczy widze...a, do mamy musze jeszcze zadzwonic bo urodzinki ma:)

Milego dnia laski!
 
Witam,
nie spałam prawie wcale, bo Maciek od północy do 6:00 zafundował mi 6 pobudek i 7 pampersów zapełnił. Teraz cwaniaczek odsypia, a ja muszę Lenkę do klubu wyprawić i się za robotę brać, bo dziś początek katalogu.

kittek - zdrówka dla Majeczki! Idź do lekarza koniecznie skoro tak długo walczycie i efekty mizerne.
marta - kciuki za Olę &&&

Reszcie życzę miłego poniedziałku, u nas dzisiaj szaro jakoś, słonka brak.
 
My mielismy cudowny weeknd, bardzo aktywny, tak dobrze jak dzisiaj to juz dawno nie spalam, to chyba z dotlenienia, w cudnych okolicznosciach przyrody :-)
Chlopaczki wybiegane i wybawione :-)
Wczoraj rano nas rozsmieszyli, bo skradli sie o 7:30 do salonu, Kuba zorganizowal rodzynki do podgryzania i TV wlaczyl, skubaniec nauczyl sie wrzucac bajki z dysku, wiec jak okolo 8:00 weszlam to z rogalami na buzi ogladali Ratatuj ;-)

Co do kar... mnie czasem nerwy puszczaja i wrzeszcze, potem mam mega poczucie winy, niewazne... zazwyczaj za ciezkie przestepstwo ida do kata, ale tylko na chwile, tzn. licze do 5 i klaszcze, potem jest spokoj, klapsy moim zdaniem nic nie daja, ja bym nie chciala dostac klapa w tylek, uwazam to za upokarzajace i nie bede stosowac.
U nas lepiej dziala nagroda niz kara, ale np. Kuba ma faze na brzydkie slowa i tu sie swietnie sprawdza odbieranie przywilejow, ostatnio stopniowo, dajmy na to lody kosztuja 4 zeta, kazde brzydkie slowo zlotowa mniej... ale za caly dzien bez "wyrazow" mozna zlotowe zarobic :-) Bardzo skuteczne :-) ale on jest starszy.

Gosienka
- zdrowka!!! I jaka starosc??? Stary to jest pies (jak mawia moj maz). Nie wiem, co z naszym wypadem do Ksiaza, bo moj malzonek sie zaparl przy remoncie :szok: Czy mozemy w pt sie okreslic na 100% czy jedziemy? Bede "naciskac" na niego, zebysmy pojechali, ale nie umiem powiedziec, kidy nam szafe przywioza.

Kittek- zdrowka dla Mai. Pewnie jakiegos wirusa zalapala :-(
Katik- Kuba KOCHA buty miloscia wielka ;-) takze z pola i Maja moga podac sobie rece.
Elvie- no tak bywa z baczkami, ze czasem nie maja litosci i nie chca ladnie spac.
Marta- udanego turnusu, obu przyniosl Wam jak nawiecej!!!

Tymczasem mam luz i chyba znowu w papierach zrobie porzadek (drugi raz w tym miesiacu), bo w centrali dlugi weekend i zadan stamtad brak, a nic konstruktywnego nie chce mi sie wymyslac :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hejka

Wiem kobietki że stara nie jestem ale tak jakoś ostatnio maruda mi się włączyła :zawstydzona/y: sama siebie takiej nie lubię :no: zmęczona jestem i sposobu na to nie mogę znaleźć ale coś mi w głowie świta i mam nadzieję że wszystko wróci do normy :tak:

Aniez spokojnie nic na siłę możemy umówić się na inny termin, jak małż taki chętny do remontów to go wykorzystaj, u nas też parę rzeczy się w chacie sypie i nie ma komu tego zrobić :-(
Sprytne chłopaki , moje też tak robiły:-D

Katik widać że tylko tobie się do pracy spieszy ;-)taki pracownik to skarb :-D

Elvie w Rio też pochmurno i słoneczko na pewno się nie przebije :no: mam nadzieję że Maciuś chociaż w dzień ładnie pośpi i pozwoli mamie popracować.

Martuś &&&&&& za Oleńkę.

Kittek zdrówka dla Mai.

Nata jak tam pisanie pracy? Żyjesz kobieto?

Miłego dnia kobietki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry