reklama

Kwietniówki 2010!!!

Cześć

Weekend urodzinowy, a teraz trzeba to tornado odgruzować. Poinformowaliśmy rodzinkę o moim stanie. A odbyło się to tak, że mój mąż, nalewając szampana, powiedziała prosto z mostu, Monice nie leję, bo jest w ciąży. Nastąpiła cisza, początkowo nikt nie uwierzył. Musiałam potwierdzić i wtedy już się wszyscy cieszyli.

Robiłam dziś tego 3 testa i już są dwie, śliczne wyraźne kreski. Na jutro jestem umówiona do lekarza. Ciekawa jestem tej pierwszej wizyty. Idę do innego lekarza niż przy pierwszej ciąży. Lekarz ma dobre opinie, dużo moich znajomych do niego chodziło, tylko szkoda, że nie pracuje w szpitalu, gdzie będę rodzić.

W pracy już też poinformowałam mojego dyrektora i kierowniczkę. Bo jutro będzie mój ostatni dzień pracy. Dyrektor zareagował bardzo dobrze, zażartował, że musi zakupić spiralki dla reszty kobiet. Powiedziałam mu jaką miałam sytuację z Alą, że prawie poroniłam, więc oczywiście jak najbardziej kazał mi się oszczędzać i mam się niczym nie przejmować. Gorzej zareagowała moja kierowniczka. Pierwsze co powiedziała o boże, martwiła się jak to będzie, jak z zamówieniami i takie tam. Nawet mi nie pogratulowała. No comments.
W pracy wiedziały dokładnie 3 osoby, ale oczywiście lotem błyskawicy wieści się rozeszły.

Ciągle jestem zmęczona i śpiąca. Odsypiałam po południu, wieczorem również szybko chce mi się spać. Ale tak poza tym dobrze się czuję. Apetytu większego nie mam. Jedynie ostatnio miałam wielką ochotę na wątróbkę :baffled:

Marta udanego turnusu

Kończę kochane, idę jeszcze trochę posprzątać i w kimę. Niedługo już będę wiecznie na BB, więc będę nadrabiać później
 
reklama
Lenka pospała 3h, a Maciuś 3,5h więc i ja się na 2-godzinne spanko załapałam i wstałam o 18:30:-)

isabela - ja placki ziemniaczane uwielbiam, ale teraz nie mogę:-( O przepis na gulasz tez poproszę:tak:

kittek - nam elofen zawsze pomagał, Lenka po 4,5ml brała 3 razy na dobę + dodatkowo diphergan na noc, bardzo pomagały też inhalacje. Mam nadzieję, że Ci katar szybko minie, bo sama nie znoszę jak mi z nosa leci.

annaoj kce - biedna Alunia:-( Moja Lena też nie lubi jak my pracujemy i skutecznie nam to utrudnia ciągając do swojego pokoju, więc sobie dyżury robimy:-)

salamandra - jak się czujesz? Dla mnie końcówka ciąży była masakryczna, mam nadzieję, że Ty znosisz ją lepiej. Pogłaskaj brzusio od ciotki;-)

maonka - gratuluję wyraźnych kreseczek, zachowania kierowniczki nie skomentuję:no: U mnie ze spaniem na początku ciąży było podobnie, każdego popołudnia spałam. Z Lenką właśnie na początku mnie ta senność dopadała, z maćkiem trochę później. Na szczęście to mija;-)

nata - gratuluję i oczywiście jesteś usprawiedliwiona. Kciuki za obronę i proszę się zacząć wysypiać, bo Ci w tyłek nakopiemy!

Maciejka już lula, a Lenka się tuli w łóżku z tatusiem i butelką kaszy:-) Mnie się udało prasowanie w większości ogarnąć, więc dumna z siebie jestem:-D Spadam Lisa oglądać. Dobranoc!
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny,
nie nadrobię dzisiejszego dnia, bo padam na twarz. Próbowałam pisać dziś posta, ale mi się komp. zacinał:crazy:
Maonka jeszcze raz gratuluję. Szybko się pochwaliliście. Ja dyrce powiedziałam dopiero jak skończyłam 3 miesiąc. Na zachowanie kierowniczki słów brak, niestety sytuacja nagminna, jak słyszę od koleżanek. Senność mi do dziś nie przeszła:rofl2: Spałabym na stojąca. Już mi mąż wypomina, że nie ma z kim wieczoru spędzić.
Nata gratuluję napisania pracy. Będziesz miała więcej czasu dla córci.
Uciekam do wyrka, pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki
 
Miałam dziś ambitne plany, ale Maciek mi je skutecznie utrudnił, więc nadal walczę..;-)
Dobrze, że wyspałam się po południu to teraz specjalnie zmęczenia nie czuję.
 
Anna oj- dzieci tak strasznie przezywaja :-( Kuba mi takie akcje robi, ze prosi, abym nie szla do pracy, a mi sie serce kraje.
Co do krzyku na dzieci, niestety zauwazylam, ze poziom stresu w pracy lub domu zdecydowanie pogarsza sytuacje, zazwyczaj wychodze do innego pokoju, zeby sie odpompowac, ale czasem nie zdarze :-(

Maonka- super, ze rodzina wie, faktycznie szybko sie pochwaliliscie, my czekalismy do 3 m-ca z dalsza rodzina i praca, a bliscy wiedzieli dpoiero po pierwszej wizycie u gina.
Ja senna bylam z Kuba, spalam na stojaco niemalze, zas z Bartkiem miewalam takie momenty, ale bylo zdecydowanie lepiej.

Szafe kupilismy i remont w domu nadal aktualny,... hm... uwierze jak zobacze. mam nadzieje, ze nie bedzie zalegala w sypialni niezlozona przez kolejne lata swietlne :)
 
Dzieńdoberek :-)

Kurcze drugi dzień pod rząd zaspaliśmy :zawstydzona/y: Niby budzę się o 6 ale potem jakoś tak najsmaczniej się śpi :-)
Dzisiaj czeka mnie maraton po komisach samochodowych bo po długich negocjacjach że ja taka biedna jestem , nigdzie nie mogę jechać, Nawara wielka itp ;-) małż chce mi kupić auto :tak::tak::tak: cieszę się ja nie wiem bo w końcu choć trochę będę niezależna.

Nata super że pracę napisałaś, teraz trzymam &&&&&&& za obronę.Postaraj się choć trochę odespać te zawalone nocki ale podejrzewam że Julka na pewno ci nie da ;-)

gosia nie ma się co dziwić że zmęczona jesteś, brzusio rośnie, Mati wymagający , praca, budowa więc odpoczywaj ile tylko możesz:tak:

Elvie przyznaj się co ty bierzesz ;-)ile ty kobieto masz energii, podziel się:tak: Wielkie przymierzanie kiecek będzie dzisiaj ;-):-D

Maonka jeszcze raz ogromne gratulacje dla ciebie i małża :tak:Spokojnych 9 miesięcy.

Anna u nas Helenka ostatnio robi takie sceny jak tatuś do pracy idzie, płacze okropnie i nie da się przytulić :-(
Też tak mam że ciągle mnie moje dzieciaki wzruszają ale niech tak będzie jeszcze długo, lepiej płakać ze szczęścia nie?:tak:

Kittek zdrówka dla Mai mam nadzieję że leki pomogą i dla ciebie też zdrówka :tak:
W mojej głowie mam cudny plan wynajęcia domu na wsi z ogrodem , warzywniakiem i super widokiem wtedy poczuję się w swoim świecie bo mieszkanie w mieście to nie dla mnie.Wszystko się na dniach okaże i jak przyjedziecie to albo będziemy opijać z radości albo ze smutku ;-)

Salamandra rachunek za wodę wysoki ale mam nadzieję że bar zacznie przynosić zyski i nie będziecie tak bardzo odczuwać tych kwot za wodę.

Isabela to was teście urządzili :no: ale zobacz jacy zorganizowani jesteście, sami możecie spokojnie mieszkać ;-) jedzonko mniam :-)

Zielona swego czasu jak byłam piękna i młoda ;-)chodziłam na siłkę i byłam jedyną osobą z poza tzn, same napakowane karki tam ćwiczyły i ich plastikowe laleczki jak się później okazała był to interes kolesia który dilował...
Laski na dzień dobry wypijały L- karnitynę i potem grzeczniutko siadały na rowerek bo pan kark każe bo przecież ona musi być reprezentacyjna ;-)Rozmowy na rowerkach głownie o tipsach, solarium i ciuchach. Kiedyś nawet laski się pobiły bo spotkała się laska i kochanka jednego z karków :-D Kark sprawę szybciutko załatwił jedna i druga wyleciały z siłki :szok: i pewnie znalazł sobie trzecią :-D

Sonia moje dzieciaki tak kombinowały dzień wcześniej gdzie kwiaty schować :-D Mam nadzieję że wszystko uda ci się pozałatwiać:tak:

Agnieszka trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę i ginka , mam nadzieję że coś ci doradzi:tak:

Marta jak tam Olka po zajęciach ?

Pozostałe kobietki pozdrawiam, biorę się za obiad, pa, miłego dnia :-)
 
Witam,
wyspana średnio, bo od 4:50 do 6:00 Maciek mi spać nie dał, a poza tym dwie pobudki zrobił i od 8:00 nie śpi. Lenka wstała o 8:30, więc dłużej niż zwykle:-)
Lecę zaraz do warzywniaka, bo zupkę jakąś muszę Lenolince do klubu ugotować.
Poza tym towar mam dzisiaj z ori odebrać, wysyłkę katalogów zrobić, nudzić się nie będę.

gosienko - mam nadzieję, że szybko jakieś fajowe autko znajdziesz. Pochwal się koniecznie jak kupisz:tak:

aniez - Ty tez się pochwal jak już ten remont zrobicie, ja remontów nie znoszę, ale efekt "po" bardzo lubię:-)
 
reklama
Elvie nie wiem, czy bedzie co pokazywac, bo to w koncu jedynie maly remont przedpokoju, czyli wstawienie szafy i odmalowanie scian :-)
Tez nienawidze remontow i sie zastanawiam, gdzie by tu zwiac z dziecmi i chyba do mamy sie udam :D a R. niech "szaleje" skoro zapal jeszcze go nie opuscil :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry