• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona cena wręcz śmieszna :-D:-D chyba sobie kupię ;-)

Basia witaj .
Co do biegającego dziecka , to te letające są tak skupione na tym bieganiu i swojej sprawności fizycznej że później mówią , pieluchy ciężko oduczyć itp . ale za to lecę o zakład że jest dużo sprawniejszy niż jego rówieśnicy . Olka moja za to jest mamzela , sama nawet nie raz ze zjeżdżalnie boi się zjechać . ale za to super gada a pieluchy pozbyła się w tydzień .


No i pogoda się zrąbała i u nas . :-(:-(mam nadzieję że upałek wróci , liczę na to . :-D:-D
 
reklama
Witam goście pojechali, więc mogę w końcu siąść przed kompa

Spędziliśmy bardzo fajne 3 dni z siostrą. Z gotowaniem dałam radę, wczoraj zrobiłam po prostu kotlety sojowe, sałatkę, kalafiora, młode ziemniaczki z koperkiem. Dzisiaj kopytka, surówka z marchewki, sałatka i jajko sadzone. Dla nas też dobrze, odpoczęliśmy od mięcha. Siostra nie widziała Alicji od stycznia, więc nie mogła się nadziwić jak A. mówi, i że można z nią już tak dyskutować. Śmiać mi się chciało, bo Ala zaraz po przebudzeniu chciała iść do cioci i mówi: "One jeszcze śpią" (Na siostrę i szwagra), a przy odjeździe powiedziała do nich "Przyjedźcie jutro".

Za to dziś A. nabiła ogromnego guza na czole, dobrze, że w tym czasie brałam prysznic to nie widziałam całego zdarzenia. Potknęła się o taty nogi i upadła na kant stołu. Całe szczęście skończyło się tylko na guzie, obserwowaliśmy, ale żadnych niepożądanych reakcji brak.

Czy u Was też tak było parno? Nie szło wytrzymać, po odjeździe cioci, rozłożyłyśmy sobie kocyk na balkonie i poleżałyśmy sobie w spokoju. Dopiero od pół godziny pada.

Kittek gratulacje, klikanie się na coś przydało :-)
Filonka spanie już mi na szczęście przeszło, mam tylko kryzys tak w okolicach 14. Co do nudności to nic nie doradzę, bo ani w pierwszej, ani w teraz nie mam tego
Agnieszka spóźnione życzenia dla Janka
Basia witam ponownie
Gosia23 też kiedyś przez przypadek wyprałam pendrive męża i działa do tej pory. Więc wychodzi na to, że są wodoodporne.
Sonia powodzenia w odpieluchowaniu. U nas w nagrodę jest żelka.
 
Ostatnia edycja:
Dzieciarnia śpi, uff.. Maciek jeszcze niespokojnie, ale Lena padła na dobre:-)

gosia - cud, że działa
zielona - ja też bym chętnie kupiła, okazja niesamowita
basia - moja też maratończyk:tak::-D w klubie babki mówią, że ona biega co najmniej trzy razy więcej niż inne dzieci
filonka - współczuję nudności, oby szybko poszły precz
maonka - dobrze, że tylko na guzie się skończyło

No i się napisałam, Maciek się włączył.
Spokojnej nocki Wam życzę!
 
Elvie pamiętam, że moja też tak główkę przekrzywiała i lekarz powiedział to samo co u Was, nawet łóżeczko przestawiliśmy, żeby patrzała się w przeciwną stronę.
Całe szczęście, że nie rozcięła tego czoła. Ale guz z taką pręgą widoczną ma. Muszę jej jutro dać Arnicę, szybciej się zagoi.

Mąż jeszcze w pracy, to włączę sobie przepis na życie
 
Maja padła więc siedzę sobie z lampką wina i zastanawiam się nad tym i owym... doła załapałam, jeszcze Zielona wrzuciła linka do melancholijnej wersji piosenki Umbrella..
Spiłabym się normalnie gdyby nie to,że T wyjechał na tydzień i same jesteśmy..a tak wogóle zła jestem na niego i nie rozmawiamy prawie wcale..
Chodzę niewyspana, nie umiem zasypiać przed 23cią a Maja budzi się od ponad tygodnia ok 6tej (zasypia czasami później niż dotychczas, np o 22giej), raz nawet o 5tej przyszła z książeczką i prosiła aby jej poczytać, wczoraj natomiast przed 6tą jak się obudziłam to leżała obok mnie i marudziła, aby po chwili położyć się na dywaniku koło łóżka i usnąć.. jak ją chciałam przenieść do jej łóżka to się rozbudziła i płakała.
Cięzko mi się przestawić bo ona przecież mega śpiochem zawsze była. W dzień śpi 2-3 godziny jak zawsze, mam nadzieję,że to tymczasowe i wróci do normalych godzin..bo 5 godzin snu to dla mnie za mało.

Basiu witamy, fajnie,że wróciłaś. Wiktor się pewnie niedługo rozgada, zobaczysz. Każdy maluch jest inny :)))
Elvie widzę,że Lenolinka też ci daje popalić ze swoją niespożytą energią;-)

Maonka dobrze,że tylko na guzie się skończyło. Co do kucharzenia dla wegetarian to mi najciężej byłoby z zupami :eek:

Mamusiu 3mam kciuki za drugą kreseczkę!

Aniam ja też mam nadzieję,że słoneczko wróci bo nie wyobrażam sobie spływu kajakowego przy deszczu:baffled: a wyjeżdżamy za dwa dni. Ja też z tych ciepłolubnych:tak:

Wronia spełnienia marzeń! Dużo zdrówka i miłości!

Gosiu to rzeczywiście farta miałaś :)))

Filonka śpij na zdrowie. Mnie też na początku ciąży tak muliło i tylko bym spała.

Aniez to chyba pogoda, nie wiem jak u was,ale u nas meeeega śpiący dzień był i cały dzień padało. Seansu zazdraszczam, choć dziś to bym chyba usnęła w fotelu, ale dzięki za info. Napisz jak ci się film podobał :)

Dorotko oby jutro Paulinka miała lepszy dzień.

Aga ty też jak widzę często słomiana wdowa jesteś.. dobrze,że na dole masz przynajmniej teściów. Ja mam panikę jak same zostajemy. Zawsze alarm włączam i najlepiej bym na dół w nocy nie schodziła. Strachulec ze mnie straszny.:zawstydzona/y:

Katik słodko to musi wyglądać. Czekamy na fotki pierwszej kwietniowej zakochanej pary :)

Zmykam bo oczy ma na zapałki a jeszcze chciałam książkę poczytać aby się zmulić bo coś ostatnio zasnąć nie mogę. Kładę się po 11tej i zasypiam grubo po północy..

Spokojnej nocki wszystkim!
 
Ostatnia edycja:
Kittek, glowa do gory. Nie wiem czemu masz dola, ale wez lopatke i go zakop jak najszybciej. Tulaski. A co do tej wersji Umbrelli, to poza tym ze milo sie jej slucha, to jeszcze wiadomo o co w tekscie chodzi...
 
witam się o poranku:-) padam na buzie zaraz dorwe sie do kawy. Wredna pogoda:crazy:
ja jako że wstaję o piątej więc za zwyczaj kładę się do wyrka ok.22 czyli z kurami:tak:

Zapomniałam napisać że mój mały też skumulował sobie drzemkę do jednej dłuższek, śpi tak ok 2-3 godzin i chodzi spać razem z nami o 22 .
ale niestety w dalszym ciągu mamy jedną przerwę na nocne karmienie.:baffled:.

Aniam
pod względem sprawności nie narzekam mały wlezie wszędzie i po czym sie tylko da. Na zjeżdżalnie wchodzi sam i z niej zjeżdża lub dowolnie schodzi po schodkach:-D
A ostatnio ma fazę że po krześle obrotowym lub głośniku wdrapuje się na biurko !!!
A od kilku tygodni z kolei wdrapuje się na wszelkie murki i krzesła no i największa frajda to skakanie z nich:szok:

kittek zazdrszczę ci tego winka uff ale bym się na piła wczoraj miała straszną chęć na piwko ale niestety nie da rady bo się na nie uczuliłam:no:
 
Ostatnia edycja:
Witam...
ochłodziło sie i deszcz pada... ale kurcze przyda się :tak: byle krótko :-D
wczoraj z kołaczem było suuuuper jak się ogarnę topowstawiam gdzie trzeba

teraz ide sobie jakąś kawę zrobić bo zasypiam...
 
reklama
Witam,
u nas w nocy burza z piorunami, ale dzieciaki spały aż miło:-)
Maciek od 22.30 do 5:30:szok:, od 4:00 co chwilę zaglądałam czy wszystko z nim ok, bo cycki już karmić chciały:-D
Lenolinka nam za to przed 7:00 pobudkę zrobiła, godzinę zajmował się nią M., a teraz moja kolej:-)
Pogoda paskudna, aż się z łóżka wychodzić nie chce.
Planowałam dzisiaj zakupy, ale w taką pogodę z domu mi się wychodzić nie chce.

kittek - tulam!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry