reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Gosieńka- skąd ja to znam... już się boję wyjazdu na wczasy, bo nie wiem, jaki numer mi stary wykręci z robotą tuż przed :sorry2: Więc tulam!

Dom z ogródkiem... chyba jestem jedyna na nie :zawstydzona/y: normalnie wołami by mnie tam nie zaciągnęli, bo jak sobie przypomnę robotę po robocie w domu i w ogrodzie (a ja nie lubię grzebania w ziemi) to mi ciary przechodzą, do tego latanie męża z kosiarą w jedyny wolny czas, czyli w weekendy... szybko stamtąd zwiewaliśmy mimo, że pół domu nasze... ale dla każdego coś miłego :-) dobrze, że są różne możliwości :-D

Sabat czarownic wczoraj był, dzisiaj boli główka ;-) sernik poszedł w całości, do czego chłopcy skutecznie się przyczynili.
 
Cześć Dziewczyny.

U ans dziś leje. Choć w sumie to odpoczynej od skwaru wiec ujdzie. Jutro do zoo sie wybieramy po raz pierwszy i powiem Wam że nie moge sie doczekać reakcji Julci na zwierzaki. Ma oczy jak talarki jak jej opowiadam co zobaczy ;) pogoda ma być więc mam nadzieję, ze będziemy mieli super dzien ojca :)
Poza tym ciesze sie ze slowniczek julszczy sie podobał ;) Mnie najbardziej rozbraja "Ładziedzio"-jabłuszko :D nie wiem jak ona na to wpadła :P
Poza tym z dnia na dzień wydaje mi się, że jednak sie udało ;) Ja już z Julcia "wiedziałam" po 48h, z "Aniołkim" też dokładnie 2 dni później podejrzewałam i teraz też "wiem" ze nie jest "normalnie" :) Oby szczęśliwie i zdrowo do finału tym razem :)
Miłego dzionka!
 
Ella trzymam kciuki aby się udało :-):-)
Mamusia a co u Ciebie? Nadal mdłości męczą?

Jedziemy na weekend do teściów, dawno się nie widzieliśmy, Ala stęskniła się za dziadkami. Więc przez 3 dni znowu mnie nie będzie.
Życzę wszystkim udanego, słonecznego weekendu
 
Dziewczyny byłam tu kiedyś krótko a teraz zwracam sie do Was po radę. Od kilku dni Tosia histerycznie reaguje na owady - głównie muchy komary i pszczoły. Nic jej nie ugryzło. Poprostu z dnia na dzień w poniedziałek zaczęła sie bać i od tej chwili strach narasta. Wczoraj w złobku panie musiały zabrać ją po 5 minutach z podwórak bo płacz był paraliżujacy. w domu to samo, nawet do okna boi sie podejść. Tłumaczenie nie pomaga-co robić:-(
 
Ella, zaciskam dalej kciuki.

Puzelek, Ciebie tez pamietam... Na strach przed owadami nic nie poradze, moze "starsze" plemienia cos doradza :tak:



Mloda spala znow u siebie w lozeczku. Budzila sie czesto, ale cala noc od 18: 45 do 7ej przespala u siebie, a pozniej wlazla do mnnie na pol godzinki. Oby tak dalej!
 
Puzelek u mnie jest to samo z dziewczynkami, chociaż chyba jest już poprawa, Marysia jak zobaczy muchę wrzeszczy bzi bzi i zwiewa, Ola boi się chyba gorzej, ostatnio chciała wyjść z pokoju i na jej drodze staneła szczypawka wrzask był na całą okolice. Ja tłumacze cały czas że robaczek jest taki mały a ty duża dziewczynka więc co on może Ci zrobić. Ola wie tylko że jak zbliża się np osa to trzeba zwiewać.
Bawiłam sie z dziewczynkami że Marysia jest małym dzidziusiem, zawinełam w kocyk, nosiłam na rękach, nawet udawałyśmy że cyca ciągnie, póżniej Marysia odbijała no i pokazywała jak maluchy placzą, śmiechowo było. Tak im sie spodobało że teraz obydwie chodzą zaciążone, wydlądają jak bąki, tylko patrzeć jak zaczną rodzić:-D
 
Witaj Puzelek :-)
Ja ciebie nie pamiętam :-) musiałas zniknąć zanim ja się tutaj pojawiłam :-)
co do lęku to nie wiem co ci poradzić. Mój M. bał się helikoptera... i z czasem mu przeszło ale też była masakra...

Zakupy urodzinowe zrobiłam. Lodówke zapchałam tak że teraz z niej mam problem cokolwiek wyjąć...a nic takiego nie kupiłam :-p ale wsio duże bo przecież sałaty swoje zajmują...
 
Zielona i Sonia dziekuję
jestem już lekko zdesperowana bo od 3 dni nie da sie wyjść na zewnątrz, nie interesuje jej rower ani koleżanka z osiedla. jak tylko wychodzi na podwórko juz sie rozgląda czy nic nie leci. A jeszcze mi Panie złobkowe powiedziały że to sie do psychologa dzieciecego kwalifikuje. Tylko jak taki psycholog, obca osoba wytłumaczy to dwuletniemu dziecku ja sie pytam??
Mogę tu z Wami zostac na trochę??;-)
 
reklama
Puzelek Kuba nienawidzi bzyków, ale on sie ich chyba raczej brzydzi... no i ma 5 lat :-) jak widzi muchę to lata za nią ze szmatą, albo wola kota, na widok osy panikuje, ale to dlatego, ze ja panikuje :-(

Bartek olewa latajace... generalnie nie ma fobii...
Staraj sie tlumaczyc, moze bajke z mucha w roli glownej kup, czy innym komarem... O! Pchle szachrajke :-) poczytaj... Pszczolke Maje pokaz... takie "oswojenie tematu" moze cos da.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry