reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam się na chwilkę, mała dalej ma biegunkę i rano znów wymiotowała :-( po rehabilitacji stanęła pod schodami i rączki wyciągnęła do mnie pierwszy raz odkąd tu mieszkamy... nie miała siły wejść a w domu już włączyła się syrena, zapodałam butlę mleka i kima.
Od 1 lipca jednak idzie na cały tydzień na ośrodek, wisi już nowy plan. A to już tylko tydzień :-( Mam nadzieję, że da radę.
Ella kciuki trzymam aby to przeczucie okazało się faktem :tak:
Resztę pozdrawiam i zmykam.
 
reklama
Dziewczyny byłam tu kiedyś krótko a teraz zwracam sie do Was po radę. Od kilku dni Tosia histerycznie reaguje na owady - głównie muchy komary i pszczoły. Nic jej nie ugryzło. Poprostu z dnia na dzień w poniedziałek zaczęła sie bać i od tej chwili strach narasta. Wczoraj w złobku panie musiały zabrać ją po 5 minutach z podwórak bo płacz był paraliżujacy. w domu to samo, nawet do okna boi sie podejść. Tłumaczenie nie pomaga-co robić:-(

Puzelek, moja Weronika też się bała owadów, ba, ona nawet jak mrówki na chodniku widziała to iść nie chciała, ale jakoś z czasem przeszło. Do tej pory jakieś bąki ,osy czy pszczoły jak widzi to jest panika, a jak pająka zobaczy to już w ogóle (ale to po mamusi heheheh), ale na muchy już nie panikuje. Aczkolwiek sama nie zabije, nie dotknie tylko woła mnie lub męża.
 
J. też miał etap że cokolwiek bylo mu na drodze (mrówka, muszka owocówka itp.) to nie przeszedł... komar na ścianie pokoju był to młody nawet do tego pokoju wejść nie chciał... ze zjeżdżalni nie zjechał bo tam wielkie fuj siedzi... na szczęście przeszło...

puzelek zostawaj z nami :tak:
 
Troche mnie pocieszyłyście:tak:bo juz sie bałam że to tylko my mamy takie atrakcje.
generalnie jesteśmy zdziwieni całą sytuacją bo Tosia jest bardzo otwarta na świat i dotychczas nie bała sie niczego ani nikgo w najmniejszym nawet stopniu. Zaczynam sie też zastanawiać czy to przypadkiem nie wina bajek o Kubusiu Puchatku - Tosia ma dwie swoje ukochane bajki o nim i w obydwu są sceny z pszołami:crazy: od dzis szlaban na Kubusia:wściekła/y:

Agnieszka nie doczytałam jeszcze kto ma urodziny ale tak na wszelki wypadek wszystkoego najlepszego dla jubilata :tak:
 
Hej kochane!
Ja tylko na chwileczkę bo wróciłam z pracy, dopakuję rzeczy na wyjazd i jadę do Mai bo jest u babci.
Tatuś przyjedzie do niej,ale mimo wszystko przed chwilą się rozpłakałam bo jeszcze niegdy jej na trzy dni nie zostawiałam.
3majcie kciuki aby była dzielna (w sumie chyba ja bardziej będę przeżywać niż ona :))))
 
Wpadłam zobaczyć, co u Was a tu taaaaaka produkcja:szok:

Ella - trzymam kciuki by się udało!
puzelek - witaj:-)

My po lekarzu, z wysypką lepiej, teraz jakąś maść dostaliśmy, bo już wysuszać kąpielami nie trzeba. Kolejna kontrola we wtorek. Aha, lekarka tym razem kasy od nas nie wzięła:happy: Ale, że ja oszczędzać nie lubię to już wydałam w Factory:zawstydzona/y: Kupiłam dla siebie legginsy i 4 bluzki, Maciek się na dwa bodziaki z krótkim rękawkiem załapał bo były z 50 na 15zł przecenione. Zmykam jeść, bo głodna jestem jak wilk. Do później!
 
Puzzelek podwójne urodziny :-) więc w imieniu swoim i syna dziękuję :-)

Jeszcze tylko mięcho na grill jutro świeżutkie kupię i bedzie wsio :-)
Ella teraz doczytałam ... &&&& oby to rzeczywiście było TO ! I żeby tym razem nie było żadnych przykrych chwil...
Elvie super że z Maćkową wysypka lepiej...

spadam gotowac obiad...
 
reklama
Dziękuje dziewczzny :)
Ja wiem że to TO tylko jedyna kwesia czy się "TO" we mnie utrzyma;-) to zobaczymy z czasem;-)
Tymczasem przestało padac więc zaliczyłyśmy spacerek. Teraz czas obiadek zrobić i czekamy na Tatusia :)
Co do takich fobii to u mnie nagle Juliś zaczeła bac się odkurzacza:errr: nie wiem co sie stalo- wszystko było ok a teraz nagle ryk. Tez nie wiem co z tym zrobić i co się jej w główce ulęgło:sorry2:

Zielona- 3mam kciuki za postępy w spaniu Wredzi :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry