zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Zielona, Ty to 'frajerka' jestes. Dziadkow masz na miejscu, to ich wmanewruj w opieke i imprezuj ile wlezie. Doskonale wiesz,.ze jak juz wybedziesz do Kanady bedziesz miala ten sam.problem co w Meksyku, i ten co my mamy i my- zadnych kin, kregli, imprez...
Kochana, na miejscu mam JEDNA kolezanke. To wspominana przeze mnie wrozka tortuszka, ktora jest zarobiona po uszy. Tak jej sie tortowy interes kreci, ze nie wie sama gdzie rece wlozyc. Reszta dawnych znajomych rozpelzla sie po swiecie, a z tymi ktorzy zostali nie mam kontaktu. Gwoli przypomnienia: opuscilam pipidowe 14 lat temu...
Wredzia nie zostanie beze mnie nigdzie dluzej niz chwile. Dziadkowie sa schorowani, a mloda to dynamit. wiec chyba maja juz dosc - czemu sie nie dziwie. Gdybym chciala podskoczyc na przyklad do wawki, coby sie z kims spotkac. to i tak pozostaje mi ogrodek jordanoski, bo na impreze wredzki nie wezme. To i tak odpada, bo zgroza nie nadaje sie do podrozowania
, a jesli zostawilabym ja w pipidowie, to bylby niekonczacy sie placz.Mam sporo zastrzezen co do metod wychowawczych dziadkow, zwlaszcza dziadka, i zwyczajnie nie zostawie mlodej z nimi bez mojego nadzoru.
Mala uczy sie samodzielnego spania i w tej chwili na tym sie koncentruje. W Kanadzie mam nadzieje poznac jakichs ludzi. Mloda wowczas zostanie z kochajacym tatusiem, a ja bede sobie odbijac. Poki co zostaje mi "frajerstwo" ;-)
Pogoda jak zyleta, ide zgrozie basenik napelnic, niech sie pluska.
, az tu nagle chmury przylazly i zrobilo sie zimnawo. Sila dziecia do domu zaciagnelam, przebralam siebie, mloda ubrala, a tu slonce spowrotem wyszlo... a niech to diabli.
fajnie że dodatkowe zajęcie sobie znalazłaś ale jak by co to traktor aktualny
Oczywiście mamuśka dumna niesamowicie, a mała szczęśliwa, bo dostała żelki w nagrodę:-)
a przed chwilką z rozbiegu pofarbowałam włosy i nareszcie mam chwilkę dla siebie.
Na szczęście dzisiaj rano zdjęłam dywany z zamiarem zabrania się za odpieluchowanie małego
Ja niestety nie mogę mu dać żelek jako nagrody bo mały często zapomina że musi coś pogryźć i próbuje wszystko przełykać, no bo szkoda czasu