aniam141
Wrześniowe mamy 2008
MariD....podziwiam. Ja bym nie targnela tak dlugiego karmienia, zreszta, karmilam 8 miesiecy i pod koniec przygody z cycowaniem gdy robilam to 'publicznie' juz patrzono na mnie jak na zjawisko, bo w Anglii taki wyczyn to ewenement.
Moja siostra natomiast starsza core karmila do ok 4 roku zycia (sic!!!) natomiast pozniej blizniaki do prawie 3. Dla mnie to jakis koszmar karmic piersia tak duze dziecko.
Ella, Mamusia &&&&& oby bylo po Waszej mysli.
Ja dzis sie w kuchni uzewnetrzniam, cos mnie ostatnio wzielo na gotowanie..... Pada i swieci na zmiane, myslalam ze mi pranie wyschnie naogrodku, ale zbieralam w biegu jak zaczelo lac.
KUrde to masz niezłą siostrę
MaritD no to gratulacje :-) długo karmiłaś :-)
Na dzień ojca pojechaliśmy sobie w stołowe i do Kudowy :-) a co tam... gofra tatuś zjadł i styknie :-)
Zielona- a mi się film podobał (tyle, że ja w kinie na tym byłam, wydawszy całe 10,50 za bilet, więc luz... w kinie generalnie mi się lepiej ogląda, o ile mój stary popcornu nie chrupie) a najbardziej podobała mi się Michelle Pfeiffer :-) wiadomo Depp... jak Depp. Było w nim troszkę smaczków. Końcówka była masakryczna i totalnie bez pomysłu i to mam w zasadzie do zarzucenia, tak jakby pod dywan chcieli pozamiatać... chociaż jak sobię przypomnę inny "horrorowaty" film, czyli Od zmierzchu do świtu to powiem szczerze, że Mroczne Cienie wypadają blado.
O! Właśnie! Cztery Pokoje muszę sobie gdzieś znaleźć i oglądnąć. Myśl jest przednia, tylko trzeba ją teraz zrealizować
Idę jakieś piwo znaleźć... choroba Zielona tymi wiśniami narobiłaś mi ochoty na nalewkę, a nic takiego nie posiadam![]()
Mam ten film kopsnąć Ci ?
Wracam do świata żywych
Normalnie z nóg mnie w piątek ścieło . jeb zmiany pogody chyba mi dały popailić albo mi dzieci coś przywlokły sama nie wiem . w piątek już się źle czułam . Balowanie z Zieloną musiałam odwołać 
i dobrze zrobiłam , bo w sobotę na dzień dobry miałam 39,4 temperatury . Taką gorączkę to ja chyba ostatnio miałam w podstawówce . Gardło do tego bolało jak cholera . Pojechałam do enelu w wawie . jakaś ostra infekcja gardła , baba mi antybola zaserwowała . Oczywiście dziś już mnie na nogi postawiło , bo jak się takie żeby raz na naście lat bierze to działanie mają szybkie 
ale takiej akcji u siebie to ja nie pamiętam 
Zielona - jeszcze raz sory że akurat trafiło wtedy kiesy się umówiłyśmy , ale na pociechę napiszę Ci że widziałam prognozę pogody . Ma być ochłodzenie a na week zapowiadają upały ponad 30 stopni .

Ja też teściowej raczej nie wykorzystuję z rACJI jej wieku i tak jak zostaje to tylko z jednym . Nawet teraz jak mamy wesele to z jednym zostaje , a druga sztuka do mojej przyjaciółki jedzie .
To tyle u mnie i niech się unormuje jakoś ta pogoda , bo ja tu lata jakoś nie widzę . wszystkim zmierzającym nad nasze morze serdeczne współczucia



Lenka z M. kolację wcina, tzn. schabowego, młode ziemniaczki i surówkę - pozostałości z obiadu

muszę nad tym popracować nie sama pracą człowiek zyje