reklama

Kwietniówki 2010!!!

Gosienka, na diete jak na diete, ale schudnac musze. Kurde utylo mi sie ciutek:crazy:
Ja to juz nie wiem czy na Meksyk jestem zla, czy na starego... Jak kupowalam bilety dla siebie i mlodej, byl to moment jak zaplacili mu za dwa zalegle miesiace, ciagle zalegajac z jednym miesiacem. Mowie do starego: mam jakies dziwne przeczucie, ze jeszcze nie raz ta sytuacja sie wydarzy. Kupie bilet dla calej trojki, zatrzymamy sie na chwile u dziadkow, ja rozejrze sie w UK i jakas prace znajde, a ty w tym czasie zajmiesz sie mloda coby na zlobek nie wywalac forsy. No to moj maz stwierdzil, ze nic takiego sie juz nie stanie. Teraz pewnie patrzac na moje zdjecie mowi sam do siebie "prorok jaki cy co? :tak:;-)".
 
reklama
Buhahahaha... Elvie Aniam prawdę prawi. Jak jest wirus to lepiej mieć biegunkę niż nie, tzn. że się go wydala, a to akurat dobrze, z drugiej strony daj jej ten dicoflor (albo 1 kapsułkę, a jak ten w kroplach to 2-3 razy dziennie po 5 krpoli, możesz też zamiennie dicoflor i enterol- super połączenie) i niech dużo pije, ale wody, soki odstaw. Owoce i warzywa niech je, teraz nie stosuje się diet, o ile dziecko chce jeść.

Katik- no i jak żałoba?

Mamusia, Nata- gratulacje :-D
Mamusia- czekamy na wieści od gina :-p

No i okazało się, że mąż nie miał focha tylko jest CHORY! A wszyscy wiemy co znaczy CHOOOOORYYYY chłop... dzieci na razie zdrowe... odpukać w niemalowane!

Mi dziś lepiej, bo temperatura spadła do 20 stopni.
 
Hej
Ostatnio czasu nie mam na nic, wiec sie nie odzywalam. Teraz siedzimy w domku bo pani pedagog, z ktora mialysmy spotkac sie za 40min odwolala zajecia z powodu grypy zoladkowej...w przyszlym tygodniu juz nie mamy zajec w ramach wczesnego wspomagania wiec Ola troche odpocznie przez tydzien od wstawania, mi za to kolejne elementy terapii w domu dojda...

Ja bez humoru ostatnio jestem, ciagle cos, do tego problemy niezwiazane z Ola dochodza, wczoraj to jakies apogeum pecha mialam, potknelam sie o sako Olki i zaliczylam piekna glebe o milimetr od progu, ale za to stopa jakos mi sie niefortunnie ulozyla, duzy palec spuchl i zrobil sie siny, ruszać nim moge ale przy chodzeniu boli...pozniej jeszcze pare atrakcji mialam, do tego Oli nie chcialo sie spac i zasnela po polnocy...teraz mala drzemie a jak wstanie to idziemy na spacerek chociaz wieje u nas konkretnie, ale wyjsc musimy bo dokuczaja ostatnie 2zeby-gorne piatki i dlugo w domu z nia nie wytrzymam...

W piatek zarejestrowalam mala do ortopedy ktory sie specjalizuje w pracy z dziecmi neurologicznymi i malo z krzesla nie spadlam jak uslyszalam termin-27go lipca:) takiego szoku to dawno nie doznalam:) za to do okulisty, kardiologa, najszybciej w styczniu, audiolog wrzesień, neurolog pazdziernik... ja siebie musze do gina umowic, pewnie do tabletek wroce bo cera mi padla totalnie, nawet w okresie dojrzewania tak nie mialam, doszedł dekolt i plecy, ale buzia w ciagu ostatnich kilku miesięcy pogorszyla mi sie nieziemsko...

Dorota-zdrowka dla Paulinki, nas tez czekaja te badania na robale itp, tylko kasy na to wiecznie brak...z ta dieta bezglutenowa to rzeczywiście drogo jak diabli i brak refundacji a przeciez coraz wiecej dzieciaczkow ma taki problem..

Gosiu-dla Amelki tez duzo zdrowka, mam nadzieję ze lekarze wreszcie wpadna na to co jest malej. Dla Ciebie duzo sily!

Elvie jesli Lena je i pije chetnie to ja bym nic nie dawala, ani smecty ani tymbardziej orsalitu, ew.flore bakteryjna. 2Kupy dziennie to jeszcze nie tragedia, u nas nawet przy 5-6 lekarz nie kazal sie przejmować jesli mala pije i nie zmienila swojego zachowania

Mamusiu, Nata- gratulacje!
 
Witam:-)
Pospałam do 9:00, choć Lena zrobiła pobudkę po 6:00:baffled: Przy okazji obudziła Maćka - tak się z nim czule witała
Wrzuciłam ich do naszego wyrka i udało się jeszcze we czwórkę pospać:-)

Dzięki za porady, będziemy eliminować soki, owoce i podawać dicoflor - mam w saszetkach, a jutro lekarce problem zgłoszę.

Poczytałam co u Was i przede wszystkim gratuluję mamusi i nacie odebranych dyplomów!! Za mamusię i fasolkę trzymam dodatkowo kciuki:tak:

gosiek - zdrówka dla Amelcii poprawy wyników!

Katik - jak tam atmosfera w pracy po meczu?

Zielona - pewnie teraz małż żałuje, że Cię nie posłuchał.

aniez - zdrówka dla R! Mnie się ten spadek temperatury nie podoba, bo ja kocham ciepełko, ale dla Maćka lepiej.

No i tylko tyle zapamiętałam:zawstydzona/y:
Lecę śniadanie robić, młodą do klubu szykować i po towar do ori.
Miłego dnia!
 
Marta, no to pech rzeczywiscie Cie zlapal. Dobrze, ze ten ortopeda juz niedlugo. Co do tradziku, to ja tez mam koszmar. Na twarzy jeszcze ujdzie, ale na plecach mam taka masakre, ze szkoda slow. Jeszcze te wypryski takie bolesne sa, ze :szok:. W Meksyku ginka nie chciala mi dac pigulek, bo jej zdaniem za dlugo bylam na pigulce. Tutaj juz sie do gina nie wybieram, bo nie mam ani kasy, ani zdrowia, by kilka godzin w kolejce czekac :no: Dopiero w Kanadzie cos z tym zrobie. Mam nadzieje, ze tamtejsi lekarze to fachowcy :tak:


elvie, malzon nie tylko zaluje, ze mnie nie posluchal, ale wreszcie przyznaje mi racje. Tyle, ze wolalabym abysmy na wlasnej skorze nie musieli sie przekonywac o mojej racji, a wlasciwie o skutkach nie do konca przemyslanych decyzji mojego chlopa. On ciagle mi zarzuca, ze wszystko musi byc po mojemu. Tyle, ze ilekroc cos bylo po mojemu, nie bylo zadnych negatywnych skutkow tego - czego nie moge powiedziec o przypadkach gdy stanelo na jego :no: Pozostaje mi miec nadzieje, ze w koncu zmadrzeje. A no i chlop zapytany przez kogokolwiek, jak doszlo do tego, ze wreszcie porzuca Meksyk, dumnie odpowiada, ze stanowczo zazadalam rozwodu i to mu oczy otworzylo. Zobaczymy jakie beda efekty.
 
Gosiek zdrówka dla Amelki a dla Ciebie siły.
Mamusia i Nata gratuluję dyplomów.
Mamusia dzięki, ze wrzuciłaś ja wczoraj w nocy jeszcze zdążyłam na bloga dodać, niecały dzień i ok 400 podpisów więcej :tak:
Marta J właśnie się zbiera (a raczej jeszcze leży :sorry2:) i ma jechać zapisywać małą na wizyty. Ja na neurologa nie mam co liczyć, bo nasza już tylko prywatnie a na przyszły rok jeszcze nie zapisują... bo na ten nie ma terminów :szok: Takie zycie w tym naszym porąbanym kraju.
Szyba nam dzisiaj poszła w drzwiach, trzeba szklarza wołać. A teściowa wymyśliła sobie, żeby u nas zrobic jej imieniny (bo nie chce się z alkoholikiem użerać u siebie). Na szczęście tylko Jacka brat z dziewczyną mają wpaść, to jakoś ogarnę tę sobotę.
Zmykam pomidorówkę dokończyć.
Dziękuję za podpisy (nie ja jestem autorem petycji ale dotyczy ona bezpośrednio też nas...).
 
Cześć.
Niedziela u nas mineła rodzinnie i gościnnie. We trójkę przed obiadkiem pojechaliśmy do lasu pozbierać jagód na pierogi i inne przetwory. Oczywiście mieliśmy ubaw z małego bo chodził od krzaczka do krzaczka i zbierał wprost do buźki , że ledwo go domyłam w domu.

Mamusia, Nata-gratulacje
Gosiek- zdrówka dla Was!!!
Gosienka, mam tak samo w taka pogodę, u nas niby ciepło ale wiatr strasny brrr
Agnieszka- fajnie , ze impreza sie udała, a ból głowy hmm przemęczysz się, kefir pomaga.
Elvie- 3mam kciuki za dobra droge ku pożegnaniu pampka.

Wpadne potem bo mi mały meczy bym baje właczyła, i to jest problem ze kiedy chce posiedziec poczytać co u Was to on zaraz musi mi mędzić i nic z tego.
 
Dziewczyny mnie szumiało ;-) a nie głowa bolała :-D a to nie jest u mnie równoznaczne z kacem bo takowego nie mam :-) ale rzeczywiście mogłyscie takie wrażenie odnieść za co przepraszam :sorry2: mnie czasami szumi w głowie jak jestem niewyspana albo bardzo zmęczona. A dzisiaj dotatkowo moja gadzina mnie od rana wquwiała więc myślałam że zwariuję :-p
kawę już wypiłam i dale mi się chce spać:-( to przez tę pogodę zachmurzone i deszcz popaduje :no: a ja mam taaaką góre prania do zrobienia :baffled:
Ehhh ten tydzień rzeczywiście bedzie pogoniony... matko kochana :no: już mam dość. Latania i załatwiania tyle że :szok: jeszcze siebie przygotowac na wesele, z dziećmi do alergologa ... jak ja głowy nie stracę gdzięś po drodze to cud będzie...

U M. nastąpił w ostnich 2-3 dniach przełom w odpieluchowaniu ! Wiadomo jeszcze się mu zapomni i zleje się ale coraz częściej woła że chce siku albo kupę. Wczoraj w kościele pod koniec mszy na cały kościół ryczał "siku" no i matka leciała z synusiem :-) wytrzymał i pampka miał suchego :-) a wieczorem mimo ogromu szaleństw zawołał "kupa" i wytrzymał az dobiegliśmy do wc i zrobił ślicznie na nocnik... potem już lał w majtki niestety ale to bylo już koło 20 więc dziecko było tak zmęczone że nawet trzymać nie miał siły :-)
 
reklama
marta - super, że udało Wam się z ortopedą. Ja dzwoniłam Maćka umówić to usłyszałam, że w tym roku miejsc już nie ma:szok: Ciężarówkom sugeruję zatem, by po zrobieniu pierwszego testu już się rejestrowały;-)

Agnieszka - brawo dla Mareczka!

zielona - najważniejsze, że Twoje gadanie poskutkowało. Mam nadzieję, że następnym razem małż będzie szybciej myślał;-) I w ogóle trzymam kciuki, by Wam się wreszcie wszystko poukładało i abyście jak najszybciej już byli we trójkę. Jeśli chodzi o kolejki do lekarzy to u nas akurat do gina nie było problemu z rejestracją, jako jedyny bezrobotny siedział:-D

mamoPaulinki - to Cię teściowa uszczęśliwiła:no:

U nas wichura, M. szybko pranie zebrał, bo zaraz chyba lunie. Maciejka śpi, Lena przed chwilą wstała i mi piankę z kawy bezczelnie zjada.

Z radością ogłaszam, że dzisiaj podpisaliśmy wszystkie dokumenty kredytowe i czekamy na pierwszą transzę:happy:
W między czasie Wam nie pisałam, ale jaja były, bo PKO jednak odmówiło nam kredytu - uzasadnienie: oboje mamy dochody z jednych źródeł. Inne 4 banki nie miały nic przeciw i wybraliśmy Bank Pocztowy, bo miał najlepszą ofertę, czego nie podejrzewałam. Także dzisiaj świętujemy, a Wy się możecie powoli na parapetówkę szykować:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry