reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam się na szybciutko.
Z M. coraz lepiej dzisiaj kontrola na 13.
Ja się dobudzić po weselu jeszcze nie moge :-D
a teraz czeka na mnie góra papierów jak to na początku miesiąca więc zniakam aż sie ogarnę...
 
reklama
Witam:-)
Byliśmy z młodą u pediatry, już wszystko ok, antybiotyk ma brać do końca, dicoflor jeszcze 10dni dłużej, dostała też 2 specyfiki na te swoje obrzęki po ukąszeniach komarów.
Po wizycie pojechaliśmy do Factory - Lenka szalała na placu zabaw, M. jej doglądał, a ja z Maćkiem szalałam w obuwniczych i udało mi się dwie pary butów kupić. Na koniec lody, więc wszyscy szczęśliwi;-)
Teraz mała śpi, Maciek w bujaczku siedzi i próbuje mówić, a ja się za pranie i obiad biorę.
Zajrzę do Was później.
Miłego dnia!
 
Duchota mnie dobija...

Dobra... nie o pogodzie miało być... Gosieńka nie ma dojścia do netu, prosiła alby Was pozdrowić. Helenka ma zapalenie oskrzeli, Mati przeziębiony, no i przeprowadzka na jej głowie :-(

Pociągami jeździłam regularnie w czasach prehistorycznych. Teraz mi się zdarza, ale zawsze Ickiem i I klasą, Warsa się boję, bo raz się strułam, napoju kawopodobnego nie tykam, mam kawę w termosie :-p

Pewnie i z dzieckiem bym pojechała :-) mi tam nic nie jest straszne, a podróż pociągiem jest na pewno zdrowsza dla dziecka (nie siedzi w 1 pozycji), można pochodzić, pooglądać krajobrazy, porozmawiać, jest taniej i bezpieczniej (tzn. okraść mogą, ale to nie tylko w pociągu).

Co do toalety, to spokojnie można się zaopatrzyć w nakładki jednorazowe na sedes i płyn antybakteryjny do rąk i po sprawie. Dla przykładu (tego jest więcej):

Jednorazowe nakładki sedesowe Toly 10 szt.

Jako dziecko kochałam jazdę pociągiem, do tej pory lubię, ale może to przez dzieciństwo z którym ten turkot mi się kojarzy :) niejednokrotnie rodzice oknem nas wsadzali, bo wtedy były takie czasy, że na dalekobieżnych czasem nie dało się wsiąść i ja to miło wspominam :-) rodzice zdecydowanie mniej :-p
 
Witam sie ja cora marnotrwna

U mnie dalej zawirowania zawirowania zawirowania

Sesja zalizona , wszystko w pierwszym terminie poszlo, a teraz czas na uzeranie sie z paniami w dziekanacie jako ze mam najlepsza srednia na rou chce starac sie o jakis upust czesnego albo stypednium a panie w dziekanacie rzucaja klody pod nogi...

Z drugiej beczki sprzedalismy auto bo bylo najnormalniej poprostu za male i kupujemy drugie kupujemy kupujemy kupujemy kupic nie mozemy i wlos sie jezy jakie ludzie klunkry stare sprzedaja, tesciu jest mechanikiem W tez i jak im ludzie kity cisna ze az sie sluchac nie da bo mysla ze oni zieloni i tak wkolo, bez auta jak bez reki pozyczamy raz od tescia raz od mojego taty i tak w kolo

Podczytywalam Was troche ale nie nadrobie, mam nadzieje ze uda mi sie tu do Was czesciej wpadac bo troche mi Was brakuje
Do pozniej
 
Cześć Mamuśki
Gosia- zdrowia! Nie choruj juz w tej ciąży kobito;-)

mamusia- Ja mimo wszystko nie zazdroszcze CI tej podróży pociągiem:sorry:

Elvie-przynajmniej Lenka ma zabawe z wybieraniem rowerka;-)

Isabela-powodzenia w kupowaniu auta.

U mnie ok. Dostałam dziś @ praktycznie planowo więc chociaż tyle, ze nie ma obsuwy. Może w następnym miesiącu się uda do końca. Póki co przez 2 tyg będę kontynuować moje intensywne życie a potem znów wrzucam na luz. Walcze z malą bo burz ana polu a ją roznosi normalnie:confused2: Do miłego!
 
gosienko - zdrówka dla Was i powodzenia w przeprowadzce, oby sprawnie poszła.
isabela - gratuluję i mam nadzieję, że na stypendium się załapiesz
aniez - ja też wyprawy pociągiem nad morze miło wspominam, wchodzenie oknem było niezłą atrakcją:-D


Byliśmy z młodym u ortopedy, za 2m-ce kolejna wizyta. Bioderka ok, ale jeszcze całkowicie nie uwapnione, ale na brzuchu ma więcej leżeć, bo niby słabo głowę dźwiga, a prawda jest taka, że wszystko szybko, on ledwo wybudzony i o kant d.. rozbić takie badanie, mimo że wizyta prywatna. Odniosłam wrażenie, że tam wszyscy na NFZ a rodzice z maluchami prywatnie, więc nas upchano:baffled: Więcej tam nie pójdę, umówię się u lepszych specjalistów już jutro to akurat nas na wrzesień zarejestrują;-)

Burza u nas, teraz już w sumie tylko leje.. Młodemu się marudzenie włączyło, Lena też sobie zajęcia znaleźć nie potrafi, więc bratu życie "umila", a mnie czeka sprzątanie kuchni.
 
Przeszla ogromna burza. Mloda az sie przestraszyla. Pewnie od babki sie jej udzielilo, bo ona boi sie jak diabli. Nawet dwa razy walnelo solidnie gdzies niedaleko. Teraz ciagle jeszcze grzmi, ale juz pare kilometrow stad.
Temperatura nieco spadla, a dzieki deszczowi nareszcie da sie oddychac. Siedze sobie przy otwartym oknie i rozkoszuje sie zapachem deszczu.
 
U nas burzy nie ma . Gdzieś tam z oddali tylko coś sobie grzmi . Mi tam fajnie i bez burzy :-D


Gosieńka zdrówka i wracaj do nas .


Isabela powodzenia w kupowaniu auta .

Dzieciaki juz dano kimają i spokój w domu . z przedszkola jak dwa murzyny wracają , bo prawie cały dzień na dworzu spędzony . W czwartek mają nocowanie w przedszkolu . sprzedaję więc dwójkę a ja się chyba na jakiś shoping wieczorny urwę :-p
 
reklama
Witam, nie mam czasu żeby popisać:zawstydzona/y:
Właśnie skończyłam tworzyć wniosek do komornika:sorry:
W poniedziałek rozwalili M lusterko przy ciężarówce, więc jest w domu i czekamy na rzeczoznawcę.
Jakby tego było mało jutro przyjeżdża teściowa i to pewnie na 5 tyg:eek:, dokładnie nie wiem.
Marysia super, mamy za sobą pierwszy wyjazd do miasta bez pampka fotelik suchy:-) Ola kompletuje już wyprawkę do szkoły, Kuba za to cieszy się wakacjami u dziadków.
Burza krąży ale mam nadzieję że nas ominie bo już dzisiaj 2 były.
Miałam jeszcze trochę poprasować ale chyba sie ogarnę i ide w kimę.
Spokojnej nocy!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry