reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona - biedna Konstancja, mam nadzieję, że udało Wam się jakoś tą temperaturę zbić. Jak ma gorączkę to ją do majtek rozbierz i nie przykrywaj. No i te okłady zrób, są naprawdę skuteczne.

My po długim wieczornym spacerku. Mała się wyszalała na placu zabaw, Maciuś grzecznie zwiedzał, o dziwo prawie wcale nie spał. Teraz oboje już wykąpani i zasypiają, a ja z M. lecę do kuchni kończyć sałatkę, kroić sery, myć truskawki i chłodzić wino, bo mamy dzisiaj rocznicę:happy2:
 
reklama
Aniam, mloda teraz spi snem zajaca na miedzy. skulila sie i tak przysypia. do wanny probowalam ja wlozyc, ale zwiala. Kupilam ibum, wiec jak sie obudzi to jej dam, bo goraczka wciaz trzyma.
 
Zielona - biedna Konstancja, mam nadzieję, że udało Wam się jakoś tą temperaturę zbić. Jak ma gorączkę to ją do majtek rozbierz i nie przykrywaj. No i te okłady zrób, są naprawdę skuteczne.

Elvie, mloda zupelnie golutka lezy w lozeczku. troche jej tych okladow porobilam, ale broni sie. pies za oknem szczeka, wiec mala nie spi zbyt gleboko, ale przez sen jeszcze ja pochlodze.
 
biedna Kostka
Gosia - oj jak ja chciałam kiedy uczyć polskiego :)

a nam sie dziecko popsuło - za nic nie chciała zasnąć - płakała, jęczała do 22 - z płaczem, że ona tu nie chce spać, że chce u mamy i taty w łózku - przez 2 godziny byłam konsekwentna i spokojnie tłumaczyłam że ma swój pokó, swoej łóżeczko - po 22 dałam za wygraną i zasneła dosłownie w 30 sekund
 
Witam:-)
Maciuś obudził mnie dziś tylko o 4:00 i 7:00, Lenka wstała 5 minut temu, więc jestem wyspana:-)
Moja mama zatrudniła się na jakiejś harcerskiej półkolonii i jutro z dzieciakami do ZOO przyjeżdżają, więc przy okazji mi Lenę weźmie. Jak będzie odpowiednia pogoda to i ja się z Maćkiem wybiorę.

nata - Lena ma teraz tak, że raz idzie sama do swojego łóżeczka, mówi "pa, pa mama, pa pa tata, pa pa Maciej", obraca się na brzuch i zasypia albo zasypia na naszym łóżku i M. ją przenosi. Podczas przenoszenia zazwyczaj oczy otworzy i kontroluje, ale odłożona do siebie już nie wraca.
 
dsc0268gr.jpg
Tak wyglądał mój balkon wczoraj , grad wielkości piąstek Natalki, jakaś trąba chyba przeszła nie wiem co to było ale narobiło szkód co niemiara , zalało nam garaż, samochód , dwa wózki , meble szwagra które u nas przechowywał i mnóstwo innych rupieci. :-(


Zielona zdrówka dla Kostusi
elvie wszystkiego naj naj naj z okazji waszego święta
 
OMG :szok:, Mamusia! Współczuję :-( dobrze, że Wam się nic nie stało, ale szkody duże... w TVlandi o poranku widziałam, że nieźle burze poniszczyły :-(

Elvie- no ja nie wiem, czy do ZOO pójdziecie, bo ma być 32 stopnie :szok::baffled: a tam patelnia jest.

Zielona- jak Kostka?

Nata- dzieci czasem potrzebują bliskości, ten "protest" może mieć inne podłoże niż to, że nie chce/ boi się spać u siebie. Ona ma Ciebie mało i to może być efekt.

Zachciało mi się głowę o poranku pod kran wkładać (zazwyczaj robię to wieczorem) i operacja fryzura trwała 45 minut :eek: ledwo ze wszystkim zdążyłam, a wstałam o poranku... czas do fryzjera iść, żeby te kudły przerzedził.
 
Witam

Mamusiu u nas to było przedwczoraj... tyle że grad mniejszy ale piwnice mamy mokre bo woda przez okienko się lało :no: teraz suszymy...
rzeczy szkoda :tak: nam tylko kartony do spalenia przygotowane zamokły ale to wyschnie albo się wyrzuci i szkody nie będzie.

Zielona jak Kostka?? Dalej tak gorączkuje?? Dziewczyny dobrze radza dawaj jej krzyżowo co 4 godziny na zmianę syropy na paracetamolu i nurofenie... ja też tak miałam u moich chłopaków...
Elvie najlepszego z okazji rocznicy !

Powoli wracam do normalnego trybu :-D oj długo się zbierałam po tym weselu :-D ale wziąwszy pod uwage ile ja przespałam w nocy z soboty na niedzielę to nie ma się czemu dziwić. Do tego multum roboty papierkowej na "wczoraj"...
Jeszcze dzisiaj idziemy do mojej mamy. A. będzie z moją mama robić bigos z mięcha które zostało :-) take gdzies za godzinę sie zbieram do mamy potem po J. do przedszkola :-p

Ide szykowac rzeczy do zabrania :-p

Pozdrawiam was cieplutko i słonecznie :-)
 
Mamuska, dobrze ze nic sie nikomu nie stalo przy tym gradobiciu. Widok porazajacy.

Dzieki dziewczyny. Z Kostka troche lepiej. W nocy przyszla do mnie do lozka, ulokowala sie zwinieta w klebek miedzy moimi nogami i tak "dogorywala". Znow miala koszmarna temperature, wiec dalam jej ibum i po kilkunastu minutach zaczal dzialac. Do tej pory mala nie goraczkuje, ale jak wstala dostala kolejna dawke leku. Zjadla 3 lyzki owsianki, napila sie soku rozcienczonego w wodzie. Kupala poki co nie bylo. Elektrolitow przyjmowac nie chce, a mi sie nie chce z nia walczyc.
W nocy tak sie zaplula, ze cale przescieradlo bylo pod glowa mokre i wloski tez. No i teraz sa trzy opcje> albo zlapala wirusa, albo to te nieszczesne gorne piatki (dziaselka ma nieco napuchniete, wiec to calkiem mozliwe), albo i wirus i zabkowanie. Bedzie dobrze. Serce mi tylko peka jak widze chorego malucha.

Stary wreszcie dostal jakies info z kanady. okazalo sie, ze prawniczka nie zaczela jeszcze pracy nad procedura, bo czekala na pieniadze... teraz, jak juz jest opplacona usluga, wszystko powinno sie ruszyc szybciej. Z listu od pracodawcy wynika, ze nad moimi papierami oni nie pracuja. Babka pytala czy malzon sam przylatuje, czy z rodzina... Dzis jeszcze bede z chlopem rozmawiac, wiec kaze mu napisac do nich co i jak. cos mi sie zdaje, ze do tej calej kanady jako turystka pojade :baffled:
 
reklama
Zielona- ja coś ominęłam??? Po co Ty jej dajesz elektrolity? Lekarz kazał? Jak nie ma biegunki, to bez sensu. Jak mała chce i lubi sok pomidorowy, to możesz jej podawać (pomidorówkę też, o ile coś w ogóle zje), bo pomidorki mają dużo potasu i zalecane i w upał i na odwodnienie, ale ona raczej ma "normalnego" wirusa, nie biegunkowego, bo już by ją ruszyło. I oby tak wlaśnie było. Całuski dla Konstancji!

I nieważne jak do tej kanady pojedziesz, najważniejsze, żeby mąż miał robotę i żebyście razem byli :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry