• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

moje dziecko nie akceptuje żadnego innego członka rodziny poza mną...niania jest beee, babcia jest beeee, tatuś jest beee, nawet L jest beee...na początku schlebiało mi to, ale teraz juz zaczyna trochę martwić...jak tylko jestem w pobliżu, to zmienia się jej zachowanie, nikogo nie uznaje, z nikim nie chce się bawić, jak ktoś chce do niej podejść, to krzyczy i oczywiście mówi, że lubi tylko mamusię...macie tak ?
Tak, ja tak mam. Mysle sobie, a wlasciwie myslalam dotychczas, ze takie zachowanie Wredzki spowodowane jest tym, ze ciagle jest ze mna, 24/7, ale okazuje sie, ze mimo iz Ty pracujesz, jest tak samo. Nie jestem pewna, ale to chyba wcale mnie nie pociesza.

Aniez, mam nadzieje, ze wizyta u laryngologa przebiegla pomyslnie i nie trzeba bedzie sie juz znecac nad biednym Kubkiem.

Agnieszka, &&&. bedzie dobrze.


Chyba pojde juz spac. Jasna cholera, od niemal 3 lat nie tylko niedosypiam, ale generalnie prawie nie spie. Jak ja mam byc w formie fizycznej i psychiczne skoro spie 5h na dobe z przerwami??? Tak, gdybym mogla zasnac tak wczesnie, juz bym kimala.
 
reklama
Monia, Zielona- moje dzieci tak nie maja... po prostu generalnie lubia byc w podgrupie zwanej rodzina :-)
Gosia- Kuba chodził do żłobka zanim urodził się B., po jego urodzinach 3 miesiace chodzil do zlobka, a potem byla przerwa wakacyjna (miesieczna), po ktorej poszedl do przedszkola i tu sie zaczelo...ale on generalnie jest hiperaktywny, wiec w sumie u nas zawsze emocjonalne gory i doliny :-D
Zielona- pojecia nie mam, jak Ty ciagniesz :szok: no medal dla Ciebie!

Migdal w normie, ale duzy niedosluch na lewym uchu, bo zebrala sie jakas ropna wydzielina :baffled: 10 dni leczenia i zobaczymy... bida ma z tymi uszami przechlapane. Zwracajcie uwage, jak dzieci nie domykaja buzi, chrapia, sapia itd. i idzcie z tym do laryngologa, bo pediatra nie wszytsko sprawdzi.
 
Hej,
u nas nocka nawet ok, tylko dwie pobudki. Teraz mój mały gryzoń śpi, a starszak biega po podwórku.
Dziewczyny, które mają dwójkę dzieci. Jak sobie poradziłyście z zazdrością brzdąców. Mój mały zrobił się nieznośny, próbuje zachowaniem zwrócić na siebie uwagę. Tłumaczę, ale to na niewiele się zdaje, dziś np. chciał Hanię pociąć nożem:szok: Mam nadzieję, że mu minie.
Dzięki za rady w sprawie karmienia piersią. Posiadam nakładki Aventu, ale dla mnie to nie jest trafiony zakup, za duże , spadają, chyba faktycznie przydałaby się taśma klejąca. Pamiętam jak z Matim leżałam w szpitalu, to położna laktacyjna poleciła mi zwykłe smoczki, od malutkiej butelki szpitalnej i lepiej się sprawdzały. Teraz mam ranę, więc ona się chyba musi zagoić. Pozostaje wietrzenie.
Zdrówka dla Maciusia.
Aniez powodzenia u laryngologa.
Marid o guzkach w okolicach piersi też mi położna mówiła. Ponoć może się pojawić mleczko w piersiach:szok: wszystko sprawa hormonów.
uciekam do przychodni, bo pani dr ma dziś u nas w planie wizytę patronażową, zadzwoniła cwaniara i poprosiła mnie o przyjazd do przychodni:szok: Trzeba mieć tupet, a zapisze sobie zapewne w papierach, że była.

Nie poszłabym i tyle :no: To nie jest obbowiązkowe mieć taką wizytę , więc bym powiedziała albo pani do mnie , albo ja mam w nosie .
Z Szymkiem wcale nie miałam , bo powiedziałam pani że sobie nie życzę . z Olką pani była dopiero jak Ola skończyła 9 miesięcy , bo wtedy wpadają bez zapowiedzi u nas :-D


Aniez zdrówka dla Kuby .


Elvie Szymek jak był mały pobierali z rączki . Krew gęsta i trzeba dziecko dobrze napoić przed pobraniem to wtedy się rozrzedza . więc przed samym pobraniem daj mu cyca .


Gosiek u mnie też nie raz były jazdy . Każ pomagać przy małej , niech nosi pieluchy podaje , chusteczki itp . Szykuje dla niej ubrania . Troszkę się zajmie . Możesz też kupić lalkę i wózek do opieki i niech też przewija , ubiera . To podobno bardzo pomaga :tak:
 
Bylam, czytalam.
Ide sie pakowac, jutro jedziemy na weekend....raptem 2 noce a rzeczy do spakowania jak na tydzien.

Odmeldowuje sie na troche, bo nie wiem jak tam z netem.
 
Monia, Zielona - współczuję Wam serdecznie. Też obstawiałabym fakt, że Zielona jest z Kostką 24h/dobę, a tu widać reguły nie ma. Powodzenia z dziewczynkami, niech się szybko przełamią, że na Mamie się świat nie kończy!

Monia - kiedy masz @? Będziemy z Tobą czekać:-D

aniez - dziękuję! Oby uszka szybciutko wróciły do zdrowia!

aniam - to może zamiast cyca dam Maćkowi wody się napić? Cyca dzisiaj dałam i nie pomógł:(

Katik - udanego weekendu! Bawcie się dobrze!

Wezwałam mamę i przyjechała, bo zaczynam nie ogarniać wszystkich tematów, a jak nie ogarniam to mam nerwy, więc babcia niech się wnukami zajmuje do niedzieli, a ja sprzątam, zakupy robię, kursy na budowę i powoli zaczynam pudła pakować pod kątem przeprowadzki:happy: Dzisiaj nam zamontowali geberit na piętrze i jedna ściana już w białych płytkach:) Grafitowe płytki wieczorem odebraliśmy, więc od jutra można z dalszą częścią łazienki lecieć. Teraz siedzimy i szukamy oświetlenia do łazienki. Wybór mamy ograniczony, bo kupiłam szafkę z lustrem, a większość świateł nad same lustra jest.

Spokojnej nocy!
 
hej
ale ja mam pecha , wczoraj zgubiłam klucz od domu i musiałam koczować przez 1,5h u sąsiadki czekając aż K wróci z pracy :-(

Katik udanego weekendu
elvie idziecie jak burza
gosia mnie też próbowali wrobić w to że to ja mam przyjechać do przychodni , ale się nie zgodziłam , powiedziałam że nie mam takiej możliwości i już.
agnieszka trzymam &&& za J
 
Pierwsza !

Dzień dobry Mamusie :-)


Monia, Zielona - współczuję Wam serdecznie. Też obstawiałabym fakt, że Zielona jest z Kostką 24h/dobę, a tu widać reguły nie ma. Powodzenia z dziewczynkami, niech się szybko przełamią, że na Mamie się świat nie kończy!

Monia - kiedy masz @? Będziemy z Tobą czekać:-D

u mnie nie jest tak tragicznie, jak u Zielonej, bo ja jakby nie było wychodze do pracy, na zakupy, itd...ale jak jestem w domu, przy H, to juz koniec, jak idzie się kąpać z M, to płacz jest nieziemski, bo mama w domu, a ona musi z tatą i właśnie jak jestem w pobliżu to nikogo innego nie akceptuje....ale w zeszłym tyg byłam w delegacji kilka dni, to dzielnie walczyła z tatusiem i jakoś o mnie sie nie upominała...więc ewidentnie jak mnie widzi, to jej się świat zmienia...

i nie robiłabym z tego problemu, gdyby nie M, który twierdzi, że to poniekąd moja wina...a ja NIC nie robię przecież, nie buntuję dziecka, itd, choć on ma takie podejrzenia....w związku z tym - ciche dni....

także Elvie, @ poszła sobie 2 dni temu, więc nie celuję w ten deseń ;-)

Edit. No i mam srebro, bo Mamusia mnie ubiegła :-)
 
Hej :-)
dzięki dziewczyny. Wizytę mamy na poniedziałek umówioną na 12.30 bo dzisiaj ma ktoś inny zastępstwo na dyżurze a ten lekarz ma swój dyżur w poniedziałek.

Wczoraj mnie mąż zaskoczył, a jego zaskoczył prezes :-p
Cała historia zaczyna się od tego że firma będzie zmieniać samochody i A. jako kierownik działu miał się zorientować w ofertach i wybrać najlepsze cenowo i najbardziej odpowiadające temu czego dział techniczny potrzebuje...
w środę prezes dostał zaproszenie dla menagera na prezentację nowego hiundaia i30 cośtam (chyba) ... dał je mojemu A. Niby nic takiego. ALE! Cała impreza zaczyna się w piątek wieczorem i kończy w niedzielę rano. Są tam różne prezentacje, jazdy testowe, bankiet i coś tam jeszcze... Ma prawo zabrać osobe towarzyszącą :-D :-D a wsio jest w Zakopanem w Hotel Grand Nosalowy Dwór...
Jedziemy!!! Impreza od 14-16 września :-) trochę się stresuję jak to będzie w nocy z dziećmi bo zostają w domu z babcią i czy bedą ładnie spać ale już się cieszę bo w cenie hotelu mam prawo korzystać z basenu, spa itp. :-)

Zielonej to ja współczuje :tak: Moje młodsze dziecię ma tryb tylko mama przy zasypianiu. Jak jestem w domu to nie ma prawa nikt inny siedzieć w pokoju tylko ja...ale mi to tam lotto :-) poza tym moje dzieci nie mają problemu no chyba że mają fochy :-p

dobra ide na podwórko choć już tam tak zimno ze brrrrrrrrrrrrr....rano tylko 6 st. było. Masakra!
 
Witam,
ja od 7:09 na nogach. Melduję, że Maciusiowi udało się pobrać krew i to z uśmiechem na twarzy. Pobrali z paluszka, 3 rureczki, a moje dziecko siedziało u tatusia na kolanach i czarowało panie uśmiechem:) Polecam zatem ALAB na Grabiszyńskiej - super podejście, maszyna na miejscu, wynik w 7minut, bomba! No i wcale nie tak drogo, bo 30zł zapłaciłam. Jak pomyślę, że miałabym kwitnąć w przychodni po skierowanie a później do szpitala na pobranie jechać to wolę 30zł zapłacić i mieć szczęśliwe dziecko. Wyniki Maciuś ma ok, hemoglobina trochę niska bo 11,00 ale dzieciaczki malusie podobno mają niską, więc zobaczymy co nasza lekarka powie. Jedziemy do niej na 18:30. Dzisiaj rano sama zadzwoniła zapytać jak się mały czuje i by powiedzieć, że przy pobieraniu z palca lub pięty warto założyć wcześniej skarpetki/rękawiczki i miejsce rozgrzać to krew lepiej leci. Taki lekarz to skarb:tak:

Agnieszka - siedzisz w pokoju jak dzieciaki zasypiają? Długo musisz siedzieć? Lena się lepiej wycisza jak jest sama, moja obecność ją rozprasza, więc M. ją kąpie, ubiera, a ja wpadam z kaszą, bajkę opowiem, buziaka na dobranoc sprzedam i wychodzę.

monia - podziwiam Was za te ciche dni, ja się wczoraj o północy z M. pokłóciłam o budowę a dzisiaj rano już się godziliśmy:-D

Facet nam spieprzył płytki, bo o 1cm za nisko położył, przez to kibelek będzie 1cm niżej wisiał. Jak dla mnie to mogłoby zostać, ale M. DLA ZASADY:confused2: kazał mu to dzisiaj rano zlikwidować i od nowa będzie kładł, bo twierdzi, że nie po to siedział do 2:00 by gościowi każdą płytkę co do cm rozrysować (facet niby dobrze kładzie, ale wyobraźni z rozmieszczaniem nie ma) i nie po to mu to 10 razy tłumaczył, że ma zacząć od geberita by równo później fuga szła, aby ten sobie od drugiej ściany zaczął centymetr niżej i nie łapiąc w rogu kąta:baffled: Dobijają mnie ci fachowcy. Dobrze, że już bliżej niż dalej. Dobrze, że mamy za sobą doświadczenie Pieczarkowe to potrafię z dystansem do mniejszych głupot podejść, bo większych się zrobić nie da:-D
 
reklama
hejka
dalej chodzę na 7 do pracy i nie robi mi to najlepiej, więcznie nie dospana jestem. W przyszłym tygodniu juz chyba wróce na tryb od 8.
Lekarka wczoraj stwierdziła, że plamy Alicji to alergia. Przepisała maść i syrop i przede wszystkim kazała wyeliminować wszelkie słodycze, konserwantów jak najmniej, kwaśne zupy i zobaczymy, za 3 tygodnie kontrola.
Aniez trzyma kciuki, żeby lekarstwa pomogły.
Agnieszka bawce się dobrze.
Katik wypoczywajcie.
Monia u mnie też tak jest. Chodzę do pracy, wychodze z domu, ostatnio już znowu bez problemu, ale jak jestem to Alicja też cały czas do mnie przytulona i tylko mi gmyra we włosach i ruszyć się nie mogę, ani nic zrobić aż spać nie pójdzie.
Elvie tak to już jest z "fachowcami". My pod koniec już na niektóre rzeczy oczy przymykaliśmy, byle tylko się wprowadzić.
idę po drugą kawę, bo zaraz bede spała na siedząco, o pracy nie wspominając
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry