Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

to musiało być gorąco boz ciebie gorąca laska
, a on normalnie uwielbia przedszkole.
Do tego jeszcze coś M. bierze. Mam nadzieję, że nie będzie chory, bo będzie wesoło.
Na koniec jak usłyszałam w tłumie: gdzie ta kobieta się wybrała z tymi dziećmi?? Pewnie, zamknąć w klatce i wypuścić po 18 roku życia! A wystarczyłoby gdyby mnie przepuszczono 10 minut wcześniej...elvie nawet nie wiesz jak ja cię rozumiem. Mam to samo. Biorąc prysznic wydaje mi się, że słyszę płacz, tylko się zastanawiam kto tym razem płacze!Witam
U nas nadal chorobowo.. Maciek przez to marudny potwornie, w nocy kiepsko śpi, a ja już psychicznie nie wyrabiam, bo w dzień nie mam jak odespać i ledwo żyję, do tego gardło mnie potwornie boli. Wkurzam się sama na siebie, że jak bomba zegarowa chodzę, wściekam się o byle co, pójdę po coś i zapomnę po co poszłam, zwariować można:/ Cycki też mnie bolą, jakieś takie małe zatory mi się porobiły, jak leżąc cycka przycisnę to mam wszystko mokre, bo wkładki laktacyjne nie wyrabiają. Laktatora nie mogę znaleźć, Maciek niby je ale tego nawału pokarmu nie jest w stanie przejeść. Masakra.. Na szczęście remontowy koniec widać, kolory ścian już wybrane, wieczorem M. zaczyna malować, bo teraz jeszcze podkładowo-gruntującą farbą na biało leci.
Zdrówka dla pozostałych chorowitków! Ty Filonka szczególnie o siebie dbaj!
zielona - doczytałam na FB, że wczoraj Ci czytanie nie wyszło
maonka - po sadzie też bym sobie pochodziła, mogłabym nawet jabłka zrywać, żeby tylko Maciek nie płakał..
annaoj kce - mam nadzieję, że uda się jakoś bez operacji doprowadzić Karen do zdrówka.
Lenka też dużo mówi, mam wrażenie, że ona mówi i mówi wciążDo M. po imieniu woła albo tatusiu Mariuszu jak coś chce
Cwaniara mała. Muszę też jej bardzo pilnować, bo z nudów ją roznosi i próbowała do Macia z rurką przylecieć albo mu coś z rączek wyrwać, o próbach karmienia nie wspomnę. Kombinuje też ze schodami, dzisiaj z krzesełka zrobiła sobie plecak i taka zgarbiona z krzesełkiem na plecach po schodach na piętro wlazła jak ja karmiłam młodego. Dobrze, że nie spadła. Bramki musimy kupić obowiązkowo. Odnoszę wrażenie, że ja to nawet do toalety spokojnie nie mogę iść, bo zaraz któreś płacze.





tylko pamiętaj że na nowym mieszkaniu trzeba uważać 



, no ale kolejka byla swojska.

