reklama

Kwietniówki 2010!!!

Abiga moim zdaniem 600 zł na 3 tyg to wcale nie mało. Swego czasu robiłam zapiski dotyczące wydatków żeby zorientować się gdzie mi się kasa rozpływa i na spożywkę u mnie idzie ok 200 zł tygodniowo (jeżeli jest to normalny okres bez świąt, urodzin, większych imprez), a na jedzeniu oszczędzać nie umiem.
Wszystko jeszcze zależy gdzie, bo w różnych miastach koszty utrzymania różnią się bardzo, ale drożej niż w wawie to chyba nigdzie nie jest.

U nas dziś spacerkowo było, cieplutko, po południu słoneczko wyjrzało, dziewczyny poganiały po parku, karmiły ptaszki

Elvie ja też w dzieciowych ubrankach tonę - Zośkowe staram się na bieżąco albo sprzedawać albo oddawać, a i tak masa tego mi zostaje. Że o zabawkach nie wspomnę, jakoś nam się psuć nie chcą, po Oli jeszcze był sens odkładać na potem a teraz chyba do jakiegoś domu dziecka zawiozę

Ella kopniaczki cudowne uczucie, nie opisania.
Zdróweczka. Oby Julcia się nie zaraziła
 
reklama
No właśnie też mi się tak wydaję , że za 200 zł tygodniowo spokojnie można przeżyć, sama nieraz jak zrobie zakupy w biedronce za 200zł to przez tydzien chodzę tylko po pieczywo . Wiadomo,że inaczej to wygląda jak robi się zakupy np w Almie a co innego w biedronce itp.
i zależne jest to od kupowanych produktów, jednak nie wiem co mam powiedzieć sąsiadce aby mnie źle nie zrozumiała.

Magda no niestety są to okolice Warszawy a dokładnie Międzylesie,ale nie zmienia to chyba zbyt wiele,wiadomo co innego jak np dziecko zachoruje i trzeba zostawić w aptece 200zł,wtedy ciężko jest przeżyć za tę kwotę i może właśnie zaproponuje jej pomoc w takich nagłych wypadkach a nie za każdym razem....Ja rozumiem, że jest ciężko ale mi nikt za darmo nic nie daje i sama ciężko haruję z mężem na te pieniądze.
 
Wróciliśmy szczęśliwie z objazdówki po grobach, rano ruchu nie było ale wieczorkiem już z lekka tłoczno się zrobiło na drogach.Helka większość drogi przespała, chociaż na samym początku drogi zapytała "daleko jesce" :-D tak więc kolejny pytuś nam rośnie ;-)

Magda nie ma to jak ruch na świeżym powietrzu chociaż u nas dzisiaj padało więc nawet gdybyśmy w domu byli to nici ze spacerku.

Abiga powiem że 600 zł to kwota wystarczająca na miesiąc na spożywkę, ja jestem w stanie się wygospodarować a u nas 2 dzieci więcej ;-)
A co tam u ciebie, jak dzieciaczki się chowają?

Elvie super że kolejny biznes ci wypalił:tak:

Ella zdrówka dla Julki i dla ciebie, super że dzidzia taka aktywna:-)

Basia współczuję komplikacji, zdrówka dla małego , może przez chorobę ten brak apetytu.

Monia takiej to dobrze:-p

Kittek bardzo się cieszę wiesz z czego, nie napiszę że wiedziałam że tak będzie , ale was znam i nie było innej opcji :tak::-)

Aniam no wyobraziłam sobie ciebie zalegającą na wyrku ;-) najważniejsze że śniegu nie ma co?

Jutro zaczynam rehabilitacje z funduszu zdrowia, juupi czekałam na to dwa miesiące:wściekła/y: przede mną maraton, zaczynam o 9:10 a kończę o 12:00 jak wyjdę żywa to znaczy że jest nadzieja ;-):-D

Miłego wieczorku
 
Ostatnia edycja:
Abiga, jesli masz chec by pomoc, pomagaj. Kurde, jakby to ujac... Moze ot tak, najprosciej. Wylóż kase i nigdy nie pytaj sie na co poszla, a jesli nawet babka powie, to zignooruj ta wiadomosc. Ewentualnie powiedz koiecie, ze jesli dziec jest chory i potrzebuje lekarstw, z przyjemnoscia za nie zaplacisz. Jesli masz watpliwosci, znaczy nie powinnas tego robic.




P.S. moge sie mylic, bo wlasnie sie strasznie z matka zalkoholizowalam... a mialam czytac...
 
chyba myślę podobnie jak Wy

Gosia czy ja dobrze zrozumiałam , że 600 zł tyg na spożywcze rzeczy wydajesz ? :szok: albo i źle podobnie jak Zielona Maupa % zaszkodziły


Gosia dziekuje ze pytasz u nas znacznie lepiej jeśli chodzi o kryzys z Laurą , ale zasięgnęłam porady znajomej psycholog i małymi krokami do przodu idziemy , póki co brat to już nie wróg ale na razie jesteśmy na etapie kompletnej ignorancji jego osoby ale psycholożka mówi że to akurat plus.:sorry2:
 
hej,
mało zaglądam, bo mam istny młyn w domu, więc wybaczcie.
U nas po staremu, czyli dostosowujemy wszystko i wszystkich do płaczącej Hani. Trafił mi się okaz!
Abiga ja myślę, że 200 zł tyg. na taką rodzinę to całkiem niezła suma i przy odrobinie gospodarności można spokojnie przeżyć, a nie prosić się po sąsiadach. Ludzie mają tupet. Do głowy by mi nie przyszło.
gosienko zdrówka. Mam nadzieję, że się nie rozczarujesz rehabilitacją z funduszu, moja siostra miała, szkoda gadać.
ella, kopniaczki niezapomniane wrażenia!

Mój mały zaczął chodzić na palcach. Nie wiem co mam robić, bo zaczęło się niby niewinnie, od pioseneczek, w których stąpał na palcach, piętach, a teraz weszło mu w nawyk. Już nawet podskakuje na paluszkach. Jestem zła, bo miał ładny chód. Zignorować, czy szorować do specjalisty?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry