aniez
Fanka BB :)
Dociągnęliśmy do kolejnej dawki ibumu... Barteq miał 39... to i tak lepiej niż o 15:00 kiedy miał 39,5 :-( bidula zrobiła awanturę, bo nie chciał syropu pić, był zbyt zaspany, ale jakoś go podeszłam, po 10 min. z wilgotną tetrą na główce mieliśmy 38,6... mam nadzieję, że teraz pójdzie w dół. Oby się udało i nie rozwinęła się choroba do zapalenia płuc.
Dawno lekarz mi tak dziecka nie oglądał... normalnie byłam w szoku, a młody facet był i w państwowej przychodni... chyba mam więcej szczęścia do pediatrów niż rozumu
... dostaliśmy też listę pt. jak wzmacniać odporność :-)
Kittek- a co jest Maji?
Agnieszka- teraz doczytałam... wiesz co? Nie ciśnij go, bo J. jest faktycznie wrażliwy i jak dla mnie (przepraszam, że tak dosłownie) on nie chce iść do tej szkoły, ale czuje, że Ty byś chciała i stąd ta jego obietnica, że on tu przyjdzie innym razem i że chce tu chodzić... on chce, żebyś była szczęśliwa :-) Może też być tak, że nie jest jeszcze na taką zmianę emocjonalnie gotowy, ale jeśli pójdzie do szkoły jako 6 latek, to łatwiej to może znieść w środowisku bliskim, gdzie (oby) spotka znajome sobie dzieci... chociaż 1 sztukę :-)
Dawno lekarz mi tak dziecka nie oglądał... normalnie byłam w szoku, a młody facet był i w państwowej przychodni... chyba mam więcej szczęścia do pediatrów niż rozumu
... dostaliśmy też listę pt. jak wzmacniać odporność :-)Kittek- a co jest Maji?
Agnieszka- teraz doczytałam... wiesz co? Nie ciśnij go, bo J. jest faktycznie wrażliwy i jak dla mnie (przepraszam, że tak dosłownie) on nie chce iść do tej szkoły, ale czuje, że Ty byś chciała i stąd ta jego obietnica, że on tu przyjdzie innym razem i że chce tu chodzić... on chce, żebyś była szczęśliwa :-) Może też być tak, że nie jest jeszcze na taką zmianę emocjonalnie gotowy, ale jeśli pójdzie do szkoły jako 6 latek, to łatwiej to może znieść w środowisku bliskim, gdzie (oby) spotka znajome sobie dzieci... chociaż 1 sztukę :-)
generalnie chcę zacząć ćwiczyć, żeby zarazić się tym optymizmem, o którym piszą laski na FB. I biada jak tego nie doświadczę
U nas państwowo, odliczają wszystko. Także jak nie chodzi, to nie płacę. Dzięki Bogu na razie chodzi


I nie wiem czy śmiać się czy płakać... W związku z całą tą sytuacją pójdzie chyba jednak do rejonowej podstawówki...może to i lepiej... Nie wiem muszę się z tym przespać i ogarnąć bo zmuszać go nie mam zamiaru...