hejka!
Jutro rzeczywiście puustki na kwietniówkach będą, wybawcie się wszystkie i odpocznijcie

Kurcze gdyby do Gosieńki było 200km zamiast 500 to byśmy też przyjechali, czy ta nasza Polska musi taka duża być

(( No nic ja jeszcze mam nadzieję nalot na Gosieńkową agroturystykę w wakacje zrobić.
Aniam, AnnaOj niech wam pogoda dopisuje przez cały tydzień, kciuki zaciśnięte
Kwietniówkom spędzającym weekend u Gosieńki również pięknej pogody życzę. Dzieciaczki nie będą się z pewnoscią nudzić, tatusiowie niech pilnują, a wy sobie poimprezujcie. Będę czekać na fotorelację
Kici super, ze jesteś, zaglądaj częściej!!
Aniez procesja w pubie powiadasz, hehe. Dzieki za polecenie Krudów, w przyszlym tygodniu sie wybierzemy. Gratki dla Bartusia, zuch chłopak!!!
Zielona jutro cie odwiedze to z wirtualne winko wypijemy
Aga no szaleje M z rozmiarem stopy, pewnie brata przerośnie
My wczoraj pojechalismy na procesje do mamy, Majka kwiatki sypala. Po południu zamiast korzystać z pogody i się byczyć na ogrodzie to nam sie zachcialo na plazy polezec. Majka na ogrodzie w stroju biegala (było 28st). Gapy nie zerknelismy na kamerke z Mielna i z lezakami, nastaweni na plazowanie wyladowalismy w wietrzym Mielnie (12st), grzalismy sie goraca kawa w kawiarni, a na plazy zamiast na lezakach, siedzielismy opatuleni kocami. Uwielbiam polska aure nad morzem

Moj T był najlepszy w t-shircie i w szortach pojechal, szwagier go jednak zgarnął do siebie na grzańca, my dołaczylysmy trochę później i plażowanie zakończyliśmy o 22giej u mojej siostry. Majka pózno poszla spac bo sobie zmarznieta w drodze znad morza drzemke zrobila do 18tej,ale fajnie bylo, a dzis sobie dluzej pospalismy.
U nas dziś pogoda zakrecona była, rano pochmurno, pózniej upalnie i słonecznie, a wieczorem przeszła taka burza, że drzewa w całej okolicy połamało.
Majka dziś z kuzynką pół dnia w basenie siedziały, póżniej wycieczkę rowerową pojechaliśmy, zaliczyłyśmy też fitness, tzn Maja udawała, że ćwiczy na zajęciach dla dzieci bo się wcześniej na kulki nakręciła i miała focha, a mamuśkę męczył terrorysta tbc, ledwo do domu przed burzą rowerem wróciliśmy. Uwielbiam te piątkowe zajęcia,ale wypompowana jestem po nich na maxa.
Jutro moja siostra zabiera Maję na dzień dziecka nad jezioro, bo od nich z pracy organizują zabawy dla dzieci, a pózniej wybywamy do Gdańska. Majka juz piszczy, ze chce do zoo.
Zmykam bo jeszcze prasowania mam trochę.
Dobranoc
