elvie3
Fanka BB :)
Agnieszka - nie ogarnęłabym, bo tu nie o ogarnięcie domu chodzi a o to, że ja przecież pracuję. Tyle, że głównie w domu właśnie;-)
Były 2 sensowne nianie, z trzecią jestem umówiona na rano. Telefony się nie urywają. Moja oferta jest dla wszystkich w zasadzie atrakcyjna. Kamila telefonu nie odbiera i nie oddzwoniła ani nie odpisała na SMS-a. Ciekawe, czy jutro przyjdzie. Wszystkie 3 potencjalne nianie mieszkają obok mnie, 5-15 min. drogi pieszo. Pierwsza to taka zwykła wiejska babeczka,pulchniutka 50-tka, sympatyczna, taka co posprząta, ugotuje, ma jakiegoś partnera, bo mąż jej 4 lata temu zmarł i dorosłą, osobno mieszkającą córkę. Jest w pełni dyspozycyjna, ma prawko i samochód do dyspozycji. Złapała świetny kontakt z Lenką, a z Maciem mizerny, bo Mać się przy niej obudził i generalnie dochodził do siebie, trzymał się głównie mamimej spódnicy.
Druga mi się podoba bardziej, bardziej doświadczona bo jako niania pracowała, ma referencje i jest w świetnej formie. Wysoka, szczupła (figury to i ja jej mogę pozazdrościć), 58lat ma ale nie wygląda. Dzieciaków serca skradła i była u nas prawie 2h, nie narzucała się, posprzątała po zabawie, myła ręce przed (ja na to zwracam uwagę).
Jutro rano pojawi się trzecia, ale ta pracuje w przedszkolu jako asystent nauczyciela, będzie mogła u nas od 12.15 być i ma 8-letnią córkę. Niby zajmują się nią teściowie, ale w razie choroby to nie wiadomo jakby było. Zobaczymy..
Póki co stawiam na tą nr 2.
Zmykam brzdące ogarniać, M. w Pradze, więc czeka mnie samotna noc, a ja sama w domu być nie znoszę, więc czyt. bezsenna.
Były 2 sensowne nianie, z trzecią jestem umówiona na rano. Telefony się nie urywają. Moja oferta jest dla wszystkich w zasadzie atrakcyjna. Kamila telefonu nie odbiera i nie oddzwoniła ani nie odpisała na SMS-a. Ciekawe, czy jutro przyjdzie. Wszystkie 3 potencjalne nianie mieszkają obok mnie, 5-15 min. drogi pieszo. Pierwsza to taka zwykła wiejska babeczka,pulchniutka 50-tka, sympatyczna, taka co posprząta, ugotuje, ma jakiegoś partnera, bo mąż jej 4 lata temu zmarł i dorosłą, osobno mieszkającą córkę. Jest w pełni dyspozycyjna, ma prawko i samochód do dyspozycji. Złapała świetny kontakt z Lenką, a z Maciem mizerny, bo Mać się przy niej obudził i generalnie dochodził do siebie, trzymał się głównie mamimej spódnicy.
Druga mi się podoba bardziej, bardziej doświadczona bo jako niania pracowała, ma referencje i jest w świetnej formie. Wysoka, szczupła (figury to i ja jej mogę pozazdrościć), 58lat ma ale nie wygląda. Dzieciaków serca skradła i była u nas prawie 2h, nie narzucała się, posprzątała po zabawie, myła ręce przed (ja na to zwracam uwagę).
Jutro rano pojawi się trzecia, ale ta pracuje w przedszkolu jako asystent nauczyciela, będzie mogła u nas od 12.15 być i ma 8-letnią córkę. Niby zajmują się nią teściowie, ale w razie choroby to nie wiadomo jakby było. Zobaczymy..
Póki co stawiam na tą nr 2.
Zmykam brzdące ogarniać, M. w Pradze, więc czeka mnie samotna noc, a ja sama w domu być nie znoszę, więc czyt. bezsenna.
ja w domu też nie tylko sprzątam ale i pracuję bo prowadzę A. firmę. Grunt to uwierzyć w siebie :-) Faktem jest że szybciej się ogarniam jak dzieciaków nie ma ale nie jest to niemożliwe :-) Jednak każdy robi jak uważa że będzie najlepiej i dlatego powodzenia.
"ta koszula by mu do spodni pasowała, ta bluza do trampek). Został mi zakup białej koszuli, bo albo chyba już się wszyscy rzucili i tylko mniejsze rozmiary były.
