hej,
dzieciaki śpią, uff. To był męczący dzień!
elvie, ja również Matiego musiałam nauczyć przepraszać, bo ani mu w głowie było. Tłumaczyłam i zaskoczył, a szczerze myślałam, że mu to słowo przez gardło nie przejdzie. Pamiętam z rok temu, miał tatę przeprosić, to ponad godzinę to zajęło(duma mu nie pozwalała), ale się uparłam i przeprosił.
maonka, ja robię na oko, ale zauważyłam, że wychodzą lepsze, jak się jajka(ja daję 2szt.) roztrzepie trzepaczką przed połączeniem z mąką. I zawsze mieszam mleko na pół z wodą mineralną gazowaną. Ostatnio Mati ma fazę na naleśniki i prawie codziennie robimy.
Aniez, nie łamię się, ale uwierz, potrafi to moje dziecko dać w kość. Nie dość, że energii ma za dwóch, to ostatnio doszły jeszcze teksty, pojęcia nie mam skąd zaczerpnięte. Np. dziś: -Mamo posprzątam, tylko już tak nie gęgaj

albo: -Mamo włącz na luz!
Oniemiałam, w domu tego nie usłyszał!
Co do włosów, to ja dziś też dumałam nad zmianą, i właśnie sobie sama zafarbowałam blond! Mam nadzieję, że wyjdzie coś, bo jutro mam od rana szkolenie i jakoś muszę wyglądać.
Wronia, ładna z ciebie kobietka. Szczerze, bardzo mi się w tym jasnym kolorku podobasz.
Spóźniaj się póki szefa nie ma, pewnie w ciągu dnia i tak nadgonisz tak, że nawet się nie zorientuje.
mamoPaulinki, Paulinki nie widziałam, ale wydaje mi się, że dobrze, że idzie do przodu, z czasem pewnie się wyrówna. Trzeba myśleć pozytywnie!
monia, popieram elvie, dobre kosmetyki zdecydowanie poprawiają humor zmęczonej porodem mamuśce.
Annaoj, pochwal się marką auta, co tak mało pali? ja na paliwo do mojego rzępa fortunę wydaję, ale cóż, jak się wiosce mieszka, to trzeba być mobilnym. Igorowi się nie dziwię, dzieci w tym wieku często zapominają o zadaniach, niestety często rodzic musi jak policjant przeglądać zeszyty.
gosienko, szalejesz z tymi porządkami. Przypomniałaś mi, że ja też muszę klamoty po wakacjach z podwórka posprzątać.
uciekam, bo mi włosy spali
