Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Już sobie bluzkę na allegro kupiłam
Magda Ciosek ja mam to samo co ty, szefa nie ma a ja się do pracy zabrać nie mogę tylko buszuję po internecieJuż sobie bluzkę na allegro kupiłam
Witamy cię Kwiatuszku:-)
Ja dzisiaj rano tak zmarzłam, że siedzę w pracy i cały czas mi zimno. Już nie mogę się doczekać 15.30 jak wskoczę pod kołderkę w domciu:-)
A powiedzcie mi dziewczyny pracujące czy dalej pracujecie na pełnych obrotach tzn. po 8 h czy już troszkę krócej. I jak to jest u was z pracą przy komputerze??czy pracujecie rzeczywiście po 4 h dziennie??
Dajcie znać bo ja mam zamiar od stycznia (początek 7 miesiąca) poprosić szefów o krótszy czas pracy (oczywiście umownie, między nami), bo jak narzie pracuję na pełnych obrotach a powiem, że rano mi się juz bardzo ciężko wstaję, potrzebuję więcej snu i odpoczynku.
hej,
a u mnie kiepsko.. kaszel, katar i dodatkowo masakryczny bol głowy - ledwo widze na oczy... dlatego nie bede sie rozpisywała. pozdrowienia dla wszystkich.
duzo zdrowia
buziaki

mam nadzieję że i tobie w końcu odpuszczą - trzymam kciuki



uffffff o matko -stres jak przed wspinaczką na ściankę z lękiem wysokości

wtedy mamusia ładnie prosi księżniczkę zeby sie do końca nie prostowała;-)



też myślałam o postępie medycyny i mdłościach -faktycznie medyzyna nic na to nie poradziła ale koncern coca cola tak




ale za to śmiało można dzwonić gdyby coś -tfu tfu odpukać ważne że pomogli




może masz dodane z katalogu a widok jest tylko dla znajomych??
hmmmm ja tam nie mam pojęcia jak oddychać
u mnie to typowo zawodowe
ja już też czekam do soboty

;-) trzeba z Twoim szefem porozmawiać poważnie -a co tam. Zgadzam sie co do surogatek
Dzień dobry Dziewczynki
Dziś robię za śpiocha rokuNie wiem czemu, ale obudziłam się o 10.30
masakra! :-)
Idę więc zaczynać dzień, który dla normalnych ludzi zaczął sie dłuższy czas temua Wam życzę spokojnego...no właśnie...chyba wypada napisać- południa! :-)

Ostatnio spędziłam 2 dni sama z maleństwem w brzuszku i Hanusią, bo nasz męższczyzna był w delegacji...
Smutno tak jakoś mi było jak uspałam małą i samotnie spędzałam wieczór z laptopem. Odzwyczaiłam się, bo na delegacje co prawda mąż jeździł zawsze, ale zawsze wtedy jeździłam do rodziców, bo nei lubię sama siedzieć...
No i tym razem zostałam w domu, miałam problem z wykąpaniem Hani, bo jednak trzeba ją włożyć do tej wanny i wyjąć, a to 12 kg żywej wagi, jakoś jednak dałyśmy radę, a dziś już jesteśmyw komplecie :-)
a tak poza tym, to dziś na moim suwaczku wyskoczył wreszcie upragniony 6 miesiącjupiiii
no to nadrabiam dalejjestem na 550 stronie, wiec troche Wam poodpowiadam na prehistoryczne posty
he he
buziaki dla brzuszków!!!!