Dziewczyny- cud się stał... Moje dziecię dostało się do żłobka- we Wrocku to graniczy z cudem, bo na całe miasto jest tych żłobków 12 no i Kuba będzie w najstarszej grupie, gdzie mało kto rezygnuje

W maju w rekrutacji się nie dostał i już prawie straciłam nadzieję, a tu pani dzwoni i mówi, że miejsce jest. Mnie to trochę ratuje, bo a. Kuba chce do dzieci, b. w kwietniu jak urodzę to będzie mi łatwiej w domu z maleństwem, jak Kubuś w żłobku

, c. moja kochana mamcia zajmie się sobą... potem i tak juz obiecała, że z Bartusiem w domku posiedzi, jak ja wrócę do pracy.
To było troche nie w temacie, ale jestem szczęśliwa, to sie postanowiłam z Wami podzielić :-)
Co do działalności to ja mam działalność i etat. Jak byłam z małym na macierzyńskim z etatu, to musiałam zacząć płacić pełne składki z działalności

Ale teraz to w końcu zmienili i nawet mogę się domagać umożenia tych zapłaconych składek, z tym, że to do ZUSu musze najpierw dotrzeć a że się brzydzę, to odwlekam to w czasie.