reklama

Kwietniówki 2010!!!

Kwiatuszku- gratulacje dla męża :-D
Kremy to pikuś- z jedzeniem jest jeszcze większa polka. Przyjaciółka zabroniła mi jeść kurczaki (ona bada ten temat dogłębnie dla potrzeb doktoratu), a już mam bezwzględny zakaz karmienia nimi dzieci. Ładują kurczaczki hormonami i potem my to ładujemy w siebie (mniej lub bardziej świadomie). Córcia moich znajomych jadła i zmiany hormonalne były, jak przestała wszystko wróciło do normy :no:

Indyki są bezpieczne, albo kurczaki z chowu ekologicznego.

Ja czasem wolę nie wiedzieć co jem, co smaruję, co popijam... :-(:-(:-(
 
reklama
Mnie najbardziej szokuja na tych listach firmy apteczne : vichy , roc , pharmaceris , emolium ( którym smaruje czasem SZymka ) chusteczki nawilżane dla dzieci:szok:, Svr itp
 
Kwiatuszku- gratulacje dla męża :-D
Kremy to pikuś- z jedzeniem jest jeszcze większa polka. Przyjaciółka zabroniła mi jeść kurczaki (ona bada ten temat dogłębnie dla potrzeb doktoratu), a już mam bezwzględny zakaz karmienia nimi dzieci. Ładują kurczaczki hormonami i potem my to ładujemy w siebie (mniej lub bardziej świadomie). Córcia moich znajomych jadła i zmiany hormonalne były, jak przestała wszystko wróciło do normy :no:

No ja się staram nie dawac małemu kuraka .. Raczej kupuje z indyka własnie , a poza tym je cielecine czesto , albo królika od kolezanki udaje mi się nabyć:tak:
Lubi tez rybe pieczoną

Dziewczyny mam takie pytanie czy na kwiecień kupujecie jakiś kombinezon dla maleństwa - wiem, że z pogodą może być różnie, ale czy kombinezon jest konieczny

Ja mam dwa cieniutkie pożyczone od koleżanki:tak:jak będzie zimno pod spód napakuje ciuszków :-D Zreszta spiworek mam od spacerówki który się upchnie do gondoli wiec jak coś wpakuje dziecie w to
 
dzień dobry,
a ja właśnie wstałam..a raczej zostałam obudzona.Bedę musiała chyba powyłączać telefony , bo to skandal żeby mi przerywać słodki sen o godzinie 11:-DJessus, ale ze mnie trolik- śpię i śpię....Pewnie dopoki głód by mnie nie zbudził spałabym nawet cały dzień...
hehe, to tak jak ja dzisiaj... 10.15 i obudzil mnie telefon :zawstydzona/y: a teraz gadam z mama na skypie i ona sie dziwi, ze ja dopiero sniadanie jem, a ona obiad grzeje hahahaha
a z tych milszych rzeczy to właśnie dzwoni mój mąż i obronił się na 4 :-)
super, gratulacje!!!!!!!!!!!!!
Kremy to pikuś- z jedzeniem jest jeszcze większa polka. Przyjaciółka zabroniła mi jeść kurczaki (ona bada ten temat dogłębnie dla potrzeb doktoratu), a już mam bezwzględny zakaz karmienia nimi dzieci. Ładują kurczaczki hormonami i potem my to ładujemy w siebie (mniej lub bardziej świadomie). Córcia moich znajomych jadła i zmiany hormonalne były, jak przestała wszystko wróciło do normy :no:
o tych kurczakach to tez slyszalam. Siostra dostala zakaz od swojej lekarki, ze ma ograniczyc u swoich dzieciakow, a zwlaszcza u dojrzewajacej 11sto latki. Podobno m.in z kurakow teraz dziewczynki 12 letnie dostaja piersi jak 16 latki i okres przychodzi wczesniej :no:


Nas dzis znow przysypalo... Pies ma szalenstwa czas na ogrodku, biega i tarza sie w sniegu a potem wbiega do domu z usmiechem na twarzy. Wariat totalny.

....no i najgorsza wiadomosc: jutro juz musze do pracy isc.... a tak sie rozleniwilam przez ta chorobe i lezenie pod kolderka...No ale coz, jeszcze tylko troszke stycznia, potem krotki miesiac luty i: MACIERZYNSKI !!!!!!!!!!!!!!:tak::tak::tak:
 
Nas dzis znow przysypalo... Pies ma szalenstwa czas na ogrodku, biega i tarza sie w sniegu a potem wbiega do domu z usmiechem na twarzy. Wariat totalny.
....no i najgorsza wiadomosc: jutro juz musze do pracy isc.... a tak sie rozleniwilam przez ta chorobe i lezenie pod kolderka...No ale coz, jeszcze tylko troszke stycznia, potem krotki miesiac luty i: MACIERZYNSKI !!!!!!!!!!!!!!:tak::tak::tak:
Katik, ten Twoj pies to musi zarabiscie wygladac:-D
a powiesz mi, kiedy zaczynasz macierzynski? juz z poczatkiem marca? bo ja musze do konca tego tyg zaniesc papiery do Social'a i bije sie z myslami na kiedy sobie wyznaczyc...
 
Aga - powiem Ci szczerze, ze z checia bym przeszla juz od konca stycznia, ale zal mi tego platnego macierzynskiego, i wole potem posiedziec z Mala. Tak wiec postaram sie pociagnac jeszcze luty - choc nie wiem jak mi to wyjdzie. Na swoje nieszczescie nie mam pracy siedzacej, tylko dochodzaco- siedzaca :-D a w miedzy czasie laze z klientami, przygotowuje zamowienia, sprawdzam stan magazynow... nie raz sie nachodze, naschylam, nadzwigam, i juz mam dosc, bo brzuch przeszkadza potwornie. Tak wiec nie wiem jak bedzie z tym lutym - najwyzej skroce sobie godziny pracy. Cale szczescie, ze szefa mam najlepszego pod sloncem, i nie bedzie robil zadnych problemow.
Wiesz, ja mam termin juz na 3ciego kwietnia. Wiec jak odejde na koniec lutego - to tak prawde powiedziawszy zostaje mi 4 tygodnie do przyjscia dzidzi. A niech jeszcze zechce wyjsc wczesniej? Dlatego mysle, ze ten koniec lutego to taki ostatni dzwonek. Potem marzec regeneracja w domku, troszke odpoczynku no i ostatnie przygotowania...
 
kwiatuszku gratuluję żono mgra:-)

Ja czasem wolę nie wiedzieć co jem, co smaruję, co popijam... :-(:-(:-(

ogólnie jest masakra, nawet jak we własnym ogródku masz marchewkę to gleba skażona, kwaśne deszcze i milion innych rzeczy, konserwanty są wszędzie, więc dlaczego niby nie miałoby ich być w kosmetykach...
kurczak to syf, ale nie tylko, wiekszość ryb jest masakrycznie zanieczyszczona, w wodzie tyle chemii pływa, rtęci i bóg wie jeszcze czego. w szwecji ciężarne mają ograniczenia co do jedzenia ryb- 2 lub 3 razy w tygodniu max, nie pamiętam bo dawno o tym czytałam, a u nas robi się wielkie kampanie reklamowe jedz rybę codziennie... to samo z mlekiem, to coś co można kupić w sklepach nie wiele ma z krową wspólnego, a już zwłaszcza UHT czyli tak rozdrobnione ze wchłania się w całości nie tam gdzie powinno i alergie od tego głównie są
problem w tym, że jakby się dobrze nad tym zastanowić to nie ma alternatywy, cos trzeba do brzucha wsadzić:-(
ależ się rozpisałam...
 
Kwiatuszku, gratulacje dla szanownego małżonka;-)

Mój właśnie kończy doktorat pisać, potem 3miesiące dla recenzentów i obrona - Lenka już z nami na obronie będzie:happy2:
 
Hello Girls.

Kwiatuszku gratulacje dla meza :tak:
Katik kochana nie przemeczaj sie za bardzo w tej pracy i uwazajcie na siebie,ok?

Ja dzis wstalam wczesnie-ale w lepszym humorze-nie tym wczorajszym :zawstydzona/y:
Mialam isc zrobic badanie moczu...ale mezus spal do9.30,wiec nie chcialam go budzic(brzucholek go bolal w nocy:-().Wiec za to ide jutro
Najwazniejsze,ze udalo mi sie przelozyc gina na za tydzien,a nie musze juz czekac do 27.01,bo pewnie bym nie doczekala...
Brzucho mnie lekko boli i "tam na dole" tez,zgaga lekko meczy,mala sie dopiero obudzila(po kawalku czekolady)-troche mi strachu narobila,bo jej od wczoraj nie czulam-a wczoraj tylko przez chwile...Ale teraz w przeciagu paru minut mnie dokladnie skopala,wiec jest ok.
Poza tym,o ile sie nie myle,zaczniemy czuc teraz rzadziej nasze pociechy,prawda?
Ok,a teraz ide odpoczac chwile,a potem trzeba sie szykowac na "wieczor w towarzystwie ciezarnych"...No comment.
Kisses!


czyżbyś nie lubiła ciężarnych:cool::cool::errr::errr::evil::evil::rolleyes2::rolleyes2::huh::huh::hmm::hmm::oo::oo:????????????????????

:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Kwiatuszku gratki dla męża. Świętowanko jakieś wieczorem będzie?

Po 12 wróciłam z zakupów, kupiłam Zosi 3 pajacyk i 3 bodziaki z długim rękawkiem w Mothercare po 30 zł. Strasznie się zmęczyłam tym łażeniem, myślałam, że do 15 poleżę odpocznę, a tu tel z przedszkola, że Ola ma temperaturę, więc po nią poleciałam. W nocy bolało ją ucho, rano już wszystko było ok. Zaraz jedziemy do lekarza, boję się, że to zapalenie ucha:-(. Ech, jak nie urok to.......:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry