reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Magda- no masz! Mam nadzieję, że to nie ucho!!! Mój z zapaleniem oka od poniedziałku- tzn. bakterie wlazły i trza wyganiać i ma strasznie wysoką gorączkę.
Wg pediatry lata tego w powietrzu cała masa i się dzieciaczki 'załatwiają' :-( Ale będzie dobrze!!!
Ewka- o tym, co pisałaś wiem i dlatego pisałam, że wolałabym nie wiedzieć :wściekła/y:. Mnie to wkurza, bo oni chemię i hormony wszędzie pchają, a eko jedzenie jest drogie i tyle.
 
No nie wiedziałam żę aż tak dużo sie na forum dzieje. Zaglądam tu co jakiś czas ale przyznaję sie nie zawsze się udzielam (co widać po ilości postów). Czasem czerpię tylko z Waszych mądrości i przemyśleń bo posty typu "zgadzam się" uważam tylko za zbędne zajmowanie miejsca.
No i dziś rano napisałam sobie teraz wchodzę i patrzę ło matko 4-5 stron hop ciup trzeba przelecieć, dobrze że nie czekałam do wieczora :-)

A tak w ogóle chciałam się zapytać (mam nadzieję że nie dubluje już zagadnienia) jaki rozmiar kupujecie ubranek? Ja na razie kupiłam 62 tak mi podpowiedziała koleżąnka żę nawet w za dużym to zawinę rękawki i będzie a za małych nie ma co kupować bo jak sie duży dzieciak urodzi to lepiej mieć większe. A jak mały to będzie na zaś. Ale martwie sie że jednak możę kupić coś mniejszego 52-56?
Ja mam termin na 3 kwietnia i też sie zastanawiam nad kombinezonikiem czy gruby pajacyk by wystarczył bo i tak zawinę go w becik (taki puchowy mam w starym stylu z historią :-) )a do samochodu to sama nie wiem waham sie co z nosidełkiem zrobić, bo ze szpitala mamy 5 min do domu a wózek chce kupić taki ze sztywną gondolą i w tym przewieźć. Bo i tak wozić małej/małego nie bedziemy bo lekarza mam 5 min na piechote od domu a rodziców na miejscu a teście mieszkają w tym samym mieście więc jeżdzenie do nich odpada. Potem jak będzie większy to kupimy jakiś fotelik. Teraz chyba się obejdzie jak myślicie? Bo wiecie u nas z kasą nie bardzo się przelewa bo jeszcze sie nam zbiegło i mieszkanie kupujemy na kredyt... ehhh wszystko na raz... ale damy rade :-)

To jak myślicie? jest sens kupować teraz nosidło? i lepiej kombinezon czy pajacyka grubego? Bo sama jestem skołowana...
 
Klemi- a nie dasz rady pożyczyć od kogoś fotelika? Bo jak nie będziecie używać, a kasy brak, to może ktoś się znajdzie, co pożyczy na raz- czyli na wyjście/ wyjazd ze szpitala.
Ja też zaczynam od 62 rozmiaru (ale mój mały zapowiada się na dużego, no i jakieś kpl. po Kubie w rozmiarze 56). W kwestii ubranek dziewczyny szaleją na wątku zakupowym- Zapraszamy :-D
 
Ba- trzymaj się dzielnie i udanego wieczorku:-D
Kwiatuszku-przyłączam się do gratulacji dla męża mgr-a:-)
Magda- mam nadzieję że u Oli to nie zapalenie ucha, bo wiem jaki to ból okrutny:-(
 
Witam dziewczyny późnym popołudniem:-):-):-)

Muszę się wam pochwalić że mój kochany M zrobił mi dzisiaj niespodziankę.
Udało mu się załatwić wynajecie większego mieszkania:-):-)
Mieszkanko śliczne,duże ogólnie jestem taka szczęśliwa:-D bo od dłuższego czasu martwiłam się jak pomieścimy się na tych naszych dwóch pokoikach.
Teraz szybka przeprowadzka:tak:ale tym się nie martwię bo chętnych do pomocy dużo:tak:
Wspaniale zaczyna sie ten rok:-D

Kwiatuszku gratulacje dla męża:tak:
Magda mam nadzieję że Olka szybko wyzdrowieje:tak:
Ba miłego wieczorku w gronie ciężarówek:-)
 
kobietki, mam pytanie odnośnie bólu pleców-macie już???jak sobie z nimi radzić?ja czasami posmaruję plecki jakąś maścią,''koci grzbiet'' zrobię i na tym pomysły się kończą...boli mnie najbardziej na samym środku,nie kark i nie krzyż...tylko tak ''w połowie'':wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: poradzicie coś?
 
waniliowa mnie jak bolały plecki to też robiłam "koci grzbiet" i na chwile pomogło, a najbardziej pomógł mi mój mąż bo mi wymasował takim okrężnym ruchem od środka na zewnątrz. Normalnie czułam jak mi ten ból wędruje za jego palcami aż wywędrował poza plecki i już mnie nie bolało. Wiem żę pomagał sobie takim małym drewnianym "czymś" co to ma 3 kulki jedną dużą i dwie małe i tym mi też jeździł po plecach. No ulga natychmiastowa. Ale mnie jak na razie bolało tylko raz tak mocno i zawsze boli jak sie narobię w domu (sprzatanie, mycie podłóg, mycie garów itp.) ale po takim małym wysiłku to wystarczy że się położe na łóżku w takim siadzie z wyprostowanymi nogami (jeśli można sie położyć siedząc :-) ) i kłade sobie jaśka pod plecki i mi po max.10 min mija i dalej wracam do roboty :-)
Mam nadzieje że pomogłam :-) POzdrawiam
 
reklama
kobietki, mam pytanie odnośnie bólu pleców-macie już???jak sobie z nimi radzić?ja czasami posmaruję plecki jakąś maścią,''koci grzbiet'' zrobię i na tym pomysły się kończą...boli mnie najbardziej na samym środku,nie kark i nie krzyż...tylko tak ''w połowie'':wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: poradzicie coś?
mi bardzo dokucza ból pleców, wystarczy tylko mały spacer i boli,
w moim przypadku zbawienne podłożenie poduszki za plecy jak siedzę, jakoś się wtedy wyginają pod odpowiednim kątem i nie bolą
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry