nata001
Mama Julki
Niestety nie moge posluchac, bo to jest w jakims dziwnym formacie :-(
Prowadze, ale malo... Prowadzenie akurat mi sie podoba, ale nie podoba mi sie to, ze znowu musze siedziec na wykladach, sluchac, notowac, zdawac egzaminy - czuje sie na to juz za stara, naprawde zdalam w zyciu tyle egzaminow, ze mi sie najzwyczajniej w swiecie juz nie chce uczyc jakis bzdur, ktore nie maja ZUPELNIE nic wspolnego z powazna nauka (no sorry ale co ma wspolnego z ekonomia matematyczna przedmiot pod tytulem filozofia............).
moze nic, ale takie sa standardy na studiach doktoranckich muszą być przedmioty typu filozofia, etyka, metodologia.
).
Cudowny wynalazek ta zamrażarka
Ja co prawda wróciłam po macierzyńskim do pracy, ale gdybym mogła tobym posiedziała pełne 3 lata! Znam babki, które się tak realizują i są też pracodawcy, którzy rozumieją, że siedziało się z dzieckiem w domu (w zasadzie wolą to, niż perspektywę pracownicy w ciąży...). Strasznie współczuje braku satysfakcji ze studiów- ja bym tak nie mogła. Jak czegoś nie lubię, to nie robię i po sprawie.
