reklama

Kwietniówki 2010!!!

słońce a wiesz może czy boli bardzo zakładanie tego cewnika bo ja słyszałam że tak, na razie nie mam gorączki i mam nadzieję że nie przyjdzie.

a więc tak. mi zakladali nefrostomię jak mnie nerka napier... więc ja mało co pamiętam, bo normalnie jakbym była na glupim jaśku z tego bólu, ale robili mi chyba jakieś znieczulenie wtedy. Myślę, że na żywca to jednak tego nie zrobią. W każdym razie polega to na tym że wkuwają się wielką igłą do nerki i wkładają rurkę i do niej doczepiony jest worek/cewnik. Mogę wrzucić zdjęcia na społecznościowy jak ja z tym wygladam. :-)
Ale jak leżałam ostatnio w szpitalu to była ze mną dziewczyna co miała zakładany taki cewnik w nerce jakoś przez psitkę, ale co i jak to nie wiem.

Nie ma to jak wysłać chłopa do sklepu.
Poza smacznymi pączkami z owocami leśnymi i drożdzówką z serem poprosiłam ukochanego o zakup 1 kg kopytek. Mówie mu drukowanymi- kochanie- kopytki z ziemniaków do gulaszu sobie zjemy a on mi przywozi 1 kg kluseczek leniwych:szok:
Uśmiałam się po pachy- a on z zadziwiieniem pyta czemu się nie nadją skoro mają taki sam kształt jak kopytka:confused:
Może jak zje słodkie kluseczki z twarogiem i gulaszem i sosikiem to się przekona
ŁOOOO MAJ GOT :shocked2:

:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Kobietki.
Troche doszlam do siebie,po szpitalu...ale chce sie strescic.
Bylam w szpitalu od wtorku do dzis.Ze mna wszystko ok,troche sie odwodnilam,ale coz...Za to z mala nie jest ok.Mamy za duzo wod plodowych,a malenka ma problemy z jelitem(co do tego problemu,czekamy na kolejne badania,zeby sprawdzic co i jak dokladnie).
Musimy sie kontrolowac i miec nadzieje,ze dojdziemy spokojnie do 35tyg,a potem sie zobaczy - byc moze trzeba wywolac wczesniej porod - modlimy sie,zeby nie,i mamy nadzieje tez ze z jelitem "Ness" nie trzeba bedzie nic "kombinowac".
Do tego,mala rosnie szybko(juz 2kg) i oczywiscie mamy date przesunieta na 25 marca(czyli to juz 31 tydzien).Data z OM.
Jestem lekko wytracona z rownowagi,nie wiem juz co myslec.Przepraszam,jezeli sie nie odezwe - bo na razie nie wiem co mam ze soba zrobic.Staram sie tylko byc spokojna,choc ciezko mi to przychodzi.
Dzieki wielkie dla DAGSILY z MARGOLCIA.

Kochana mam nadzieję, że będzie dobrze wszystko. Trzym się i nie denerwuj za bardzo. Sen dobrze robi na smutki, więc proponuje dluuugie leżakowanie:-)

No to po kolei:
Pozatym - chcialam wysunac postulat :tak::tak::tak:
Kochanej Agnieszce - Wronce jestesmy bardzo wdzieczne za liste, ktora zrobila i modyfikuje. Za jakis czas przyjdzie , ze bedziemy slac wiadomosci ze szpitali, z porodowek ze Maluszki juz sa z nami. Trzeba bedzie wszystko aktualizowac, a jak widzimy Coyote bywa sporadycznie, a Aniam jak to sama mowila - jest tylko do pomocy. Wiec proponuje zglosic Wronke na moda, ktory ogarnie wszystko i bedzie pilnowac porzadku, a w razie aktualizacji nie bedziemy musialy czekac w nieskonczonosc.
Tak... taki mam plan :-D:-D:-D

Jestem ZA!

Ja jutro ide do lekarza. Nieplanowana wizyta...
Powiem Wam, ze bardzo puchne, nogi wieczorem mam jak banie! No ale skoro polozna na ostatniej wizycie stwierdzila, ze tak bywa, i ograniczyc sol, popijac wode no to stosowalam sie do zalecen.
Ale od kilku dni spac nie moge , bo rece mi dretwieja. Myslalam, ze spowodowane jest to moze tym, ze np nieodpowiednio je ukladam, i przez to dretwieja. Ale po dzisiejszej nocy, gdzie od godziny 4tej nie spalam, a tylko meczylam sie z boku na bok, a rece lezac swobodnie dretwialy - przerazilam sie.
I co znalazlam rano na necie na temat dretwienia rak w ciazy: ze ma to bezposrednie powiazanie z zatrzymywaniem wody w organizmie, i najprawdopodobniej woda naciska na nerwy i stad dretwienie.
No i sie zdenerwowalam, jutro ide do lakarza, bo w Polsce czesto na takie cos idzie sie do lekarza, i sciagaja wode z organizmu, nalezy lezec z cewnikiem, itd...
A tu latam do pracy, nikt sie niczym nie przejmuje, a ja z dnia na dzien coraz wieksza sie z tej wody robie.
Juz na siebie w lustrze patrzyc nie moge, twarz coraz bardziej zapuchnieta, palce jak barylki. A gdzie kwiecien!!!!!!!!!

Kochana ręce też mogą drętwieć z niedoboru potasu!!! także prosze mi się tam nie denerwować, tylko przebadać sobie! ja też cierpiałam na tę dolegliwość co noc, a to skurczę a to drętwienie i po badaniach okazało się ze potas poniżej normy i pani gin od razu przeppisała tableteczki. :-) no i juz lepiej, czasem skurcz w nodze chce mnie złapać ale udaje mi się w miarę szybko dobrze noge ustawić, położyc i odchodzi on w siną dal. :-D

No dobra juz późno no ale jeszcze przed 24 więc wszystkim AGULKOM życzę wszystkiego dobrego, spokojnej ciązy i lekkiego porodu. :-)

A my dzisiaj byliśmy odebrać kabinę prysznicową wraz z brodzikiem i panel prysznicowy. Bosz jaka jestem uradowana zwłaszcza z tego panelu, juz nie moge się doczekać kiedy skorzystam z niego.

Moje dziecię tak ostatnio daje się mamusi we znaki, coraz więcej się rusza, i to czasem tak mocno, że aż mnie wystrasza :-D Nie wiem czy to normalne, ale czasem jak tak kopie to normalnie czuje małą strasznie nisko w "fionce" i to boli, kurdę normalne to?
 
reklama
żeżarłam 2 talerze frytek :zawstydzona/y: bo mąż zrobił
AKATA JAK BYŚ MOGŁA WSTAWIĆ ZDJĘCIE TEGO TWOJEGO CEWNIKA TO JA POPROSZĘ BO CHYBA NIE JEST ZA DOBRZE SKORO TA NERKA MNIE NAPRAWDĘ BOLI:-(:-( I MAM JESZCZE PYTANIE CAŁKIEM CI PRZESTAŁA PRACOWAC TA NERKA BO JA MAM NA USG TAK NAPISANE MIEDNICZKA SZEROKOŚCI 50MM , KIELICHY DO 16MM..
BA I KATIK TRZYMAJCIE SIĘ KOCHANE WSZYSTKO MUSI BYĆ DOBRZE:-):-) WIEM CO CZUJECIE BO JA TEŻ NIE MAM JUŻ SILY ZAWSZE COŚ I COŚ MI SIĘ WYDAJE ŻE JESZCZE NIE WYCZERPAŁAM LIMITU NIESZCZĘŚĆ BO NIKOMU NIE ŻYCZĘ BÓLU NERKI MASAKRA.

KOCHANE ŻYCZĘ MIŁYCH SNÓW UCIEKAM LULU BO ŁEP MI CHCE ROZERWAĆ:wściekła/y::wściekła/y: BUZIACZKI
 
dzien dobry,

wstałysmy, choc wydaje mi sie ze dopiero co sie polozylam spac. K. wrocil do domu po północy i wlansie pojechal znowu do pracy... ale dzisiaj juz bedzie od 16 caly czas z nami:-)

a dzisiaj mi sie 30 tyg. pokazało:-) jeju to juz tak nieduzo. dzisiaj na serio zabieram sie za zakupy, ale poki co wcinam wisnie ze sloiczka - takie mamusine:-D

buziaki
 
Witam witam z mroźnej Złotoryii:-):-):-)

Dagsila niezłe to twoje sniadanko:szok: wisienki.

My dzisiaj podpisujemy umowę w sprawie wynajmu wiekszego mieszkanka :tak:
Trzymajcie kciuki kochane:happy2::happy2::happy2:
 
Czy Wam tez tak ciezko pracowac fizycznie? Dla mnie schylanie sie to masakra, jak musze robic cos nisko, to klekam na podlodze :szok:

Maluszkowe rzeczy leza cala sterta w pokoju, powinnam wreszcie oprocznic szuflady w komodce (mam taka niska z 3 szufladami) i jakos porozkladac te rzeczy, ale na sama mysl, ze musze cos zrobic z tym, co teraz zalega w szufladach, jakos mi sie odechciewa
:-p
 
reklama
Witam mroźnie brrrrrrrrrr.

Wyspałam się za wszystkie czasy dzisiaj. Położyłam sie spać o 20:30 i nawet mój pierworodny dał przespać spokojnie mi noc. Zaraz lece zrobić sobie śniadanko :) Na dzisiaj mam ambytny plan. Chcę powyciągać z zakamarków rzeczy dla maluszka... trzeba się w końcu za to zabrać. Poprzeglądać itd... Ciekawe ile z tego zrobie.
Dagsila mniam wisienki... ja bym też mogła takie zjeść ale nie mam bo wszystkie wiśnie jakie zrodziły moje drzewka poszły do baniaczka na winko :-P pychotka :-d
A my dzisiaj byliśmy odebrać kabinę prysznicową wraz z brodzikiem i panel prysznicowy. Bosz jaka jestem uradowana zwłaszcza z tego panelu, juz nie moge się doczekać kiedy skorzystam z niego.

Moje dziecię tak ostatnio daje się mamusi we znaki, coraz więcej się rusza, i to czasem tak mocno, że aż mnie wystrasza :-D Nie wiem czy to normalne, ale czasem jak tak kopie to normalnie czuje małą strasznie nisko w "fionce" i to boli, kurdę normalne to?

He He He my też mamy kupioną nowa kabinę bo stara się zepsuła i też już nie mogę się doczekać kiedy fachowiec przyjdzie ją zamontować.
A co do tych ruchów … moje dziecko robi to samo. Czasami aż podskakuje a jak naciśnie na dół to się odruchowo łapie tam w dole :-D jakby to miało w czymś pomóc ;-P

olapolap oj skąd znam ten problem z wykonywaniem roboty... ja nawet się z synkiem pobawić nie moge bo ani siedzieć ani leżeć nie moge bo mi niewygodnie ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry