Witajcie!
Dobra, już nadrabiem mniej więcej...
Ba!- trzymaj się kochana! Postaraj uspokoić...polecam herbatkę z melisy! Może choć troszkę pomoże...a z maleńką musi być dobrze... powolutku...może się martwisz na zapas, lekarz epewnei zrobią badania i może się okazac że jednak wszystko ok

odpoczywaj i nic się nie bój! a wywołanie wcześneijszego porodu- spokojnie kochana! Dzieciątko jest już tak duże i rozwinięte, że nic mu nie będzi enawet jak się urodzi ten miesiąc wcześniej ;-) to już nie 25 tydz zeby się aż tak bać że może nie dać rady. napewno wszystko się ulozy! Jesteśmy z Tobą i uważajcie na siebie z niunią! :*
Katik- Ty juz daj sobie spokój z tą pracą! Marsz na zwolnienie i odpoczywać!!! ;-) Idz faktycznie do lekarza, ale nie martw się, bardzo dużo dziewczyn puchnie nawet bardzo- ale musi to być pod kontrolą lekarza, żeby wykluczyć wszelkie zagrożenia. Dużo spokoju i daj znać jak po wizycie?
Karola- jeju jakaś Ty biedna z tą nerką

:-( przykro mi że tak się musisz męczyć... zdrówka mnóstwo kochana
Ilonka- a jak tam z Toba?? wszystko ok? bo dawno Cię nie było już
Wesoła- odpoczywasz? Jak się czujesz?
nata001- co do
twardego brzucha- też tak miewam, zwłąszcza wieczorami- czytałąm, że tak się mogą objawiać też te skurcze baxtona-hicksa (czy jak to się tam zwie) i nie jest to groźne- niby m pomóc też zmiana pozycji

ale no-spa skuteczniejsza

tylko ja staram się jednak brać ją tylko jak jakiś dyskomfort się przedłuża, najpierw chwilę czekam, że może przejdzie samo ;-) teraz za to musze brać no-spę i tak częścien ja rozluźnienie jelit bo z tym mam masakre
Olapolap i Dagsila- ja dyszę jak lokomotywa jak mam się schylić, zwłaszcza buty ubrać

- brak powietrza, wszystko pobolewa- masakra- czuję sie jak inwalidka





co do robienia rzeczy w domu to też co raz gorzej...niedlugo to w ogole będę bezurzyteczna.. nawet jako inkubator idzie mi średnio bo co chwile coś nawala ;-)
Anim- Farmona super hotel :-) Witamy Cie w naszym pięknym grodzie Kraka
Wszystkim Agusiom- spóźnione
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!:-)
Dołączam się w pełni do postulatu!!!!!!! jestem bardzo za!!!!






Kontynuując elaborat...
U mnie niby ok, ale nie bardzo

Od niedzieli jak mnie męczyła ta kolka jelitowa zaczęły się straszne problemy z jelitami

nie boli już tak brzuch jak wtedy ale ciągle mam problem.:-( Koszmarne zaparcia, na które mało co pomaga.

Żywię się już praktycznie tylko błonnikiem (tona siemienia lnianego i otrebow) poza tym na czczo koktajl z suszonych sliwek, do obiadu kiszona kapusta w ilosciach mega /i to na chwile tylko rozluźnia/ jogurty actiwia, espumisan i czasem no-spa i dalej jest masakra



W życiu nie miałam z tym problemów! I na dodatek jestm całą obolała

Boli mnie cały brzuch dookoła małej (czyli tma gdzie upchała moje jelita)

wczoraj wieczorem bolał mnie cały prawy bok i musiałąm na nim spać cała noc bo na lewym było gorzej bo ciągnęło

i jeszcze "ta mała cholera" nie po tym boku kopała ;-)

tek, że jestem wspaniale wyspana!-Boże mam dość!

Jak to już tak będzie do końca to oszaleję!

Pogadam z lekarzem w przyszłym tyg o tych zaparciach i problemach jelitowych ale nie spodziewm się konstruktywnej pomocy
Niestety zepsuło mi to humor na tyle, że nawet to że przywieźli nam nowe łózko (super!:-)) mnie aż tak nie cieszyło..

Potem kupiliśmy dla Maleńkiej wózek...ale o tym na wątku zakupowym ;-)
Dobra, nie męcze już...idę piś siemie lniane
