reklama

Kwietniówki 2010!!!

dobra zmykam na razie. Idę wziąć ostatni raz prysznic w starej łazience :-) musze sie wykąpać porządnie bo od jutra tylko łazienka u teściów na dole do dyspozycji, a ja nie lubie korzystać "u kogoś".
No a potem musze powynosić wszystkie graty z łazienki i pochować wszystko w pokoju co może się ukurzyć nie potrzebnie, a mam tylko 2 godziny, heh chyba znowu nie zdarze... mąz będzie zły :wściekła/y: ale coż nie rozdwoje się, przecież musiałam zajrzec na bb i na allegro :-):-D;-)
 
reklama
Ba - będzie dobrze, myśl pozytywnie, zazdroszczę widoku stópki Twojej kruszynki, moja coś dzisiaj się mniej rusza, a ja się tak przyzwyczaiłam do jej buszowania, że jak przez jakiś czas cisza to mi z tym źle.. Ostatnio nawet pukałam lekko w brzuch i zagadywałam a mój mąż "ojej daj jej spokój na pewno śpi":-):-) już teraz jest córunia tatunia;-)
Akaata - miłej kąpieli.. w nowej łazience będą jeszcze milsze..remont jeśli się go przeżyje to fajna sprawa - później wszystko jest takie śliczne, nowe i świeże :-):-)
 
witam,
wczoraj mnie nie bylo i dzis kilkanascie str do nadrobienia. Ale dalam rade:-)
wczoraj bylam zarobiona w pracy jak dziki kon. Nawet dobrze zjesc nie mialam czasu, ale udalo sie - co mialo byc zrobione - zostalo zrobione:-)
Dzis obudzilam sie z nadmiarem energii wiec sporzytkowalam go na sprzetanie, pranie, prasowanie i gotowanie. Wymylam chyba wszystko co dalo sie w mieszkaniu umyc. Zajelo mi to troche czasu, bo sprawnosc juz nie ta, ale dumna z siebie jestem jak dawno juz nie bylam:-p poza tym, dzis jest w miare cieplo i sloneczko swieci od rana, wiec wywietrzylam cale mieszkanie. Az lepiej sie czlowiekowi robi jak slonce widzi.
Teraz na zakupy trzeba sie wybrac, bo dawno nic sobie nie kupilam i czegos mi brakuje:zawstydzona/y:

wszystki laski z problemami, sle buziaki i mam nadz ze wszystko sie szybko ulozy po Waszej mysli:tak:
 
Witam ponownie:-):-):-)
My już po podpisaniu umowy:tak::tak::tak:wszystko poszło dobrze i od poniedziałku zaczynamy przeprowadzkę.
Jestem taka szczęśliwa:-):-):-)
Jedyny minus to fakt ze mieszkanko jest na 4 pietrze:szok::szok::szok:
Dzieki bogu jest wózkarnia:tak:
Jestem kompletnie padnieta:no: wchodząc na to 4 pietro chyba z 6 razy stawałam a do góry to juz nie mogłam złapać oddechu:wściekła/y:Starość nie radość:-D
Jedno jest pewne że jak nie będę mogła urodzić to wystarczy ze parę razy zejde tam i z powrotem;-)
To by było na tyle teraz zmykam do łózeczka i muszę przeczytać to wszystko co dzisiaj naskrobałyście a myślę że jest tego trochę:szok:
 
A wczoraj się wkurzyłam :wściekła/y: Przychodzę po dziecko do żłobka a moje Słońce całe zalane krwią (dosłownie) bo się zderzył z kolega i upadli (kolega też zalany), warga rozcięta, opuchnięta, krew się leje, a one mi go wydają bez słowa (a! jeszcze darł się w niebogłosy, czemu się akurat nie dziwię, bo też bym się darła). No i była afera, bo się upomniałam o jakąś chusteczkę, gazik, wacik... nie wiem... cokolwiek, żeby to zatamować i poczekać aż przestanie się lać... A tu babka focha strzela :wściekła/y: No i się wykazałam zarówno elokwencją, jak i donośnym głosem. Ale poskutkowało!

ojjj sama radość, dlatego poki co boje sie wyslac moje dzieciateczko w swiat... dobrze ze przyszlas we wlasciwym momencie i ze nic powaznego sie Kubie nie stalo!

Jestem kompletnie padnieta:no: wchodząc na to 4 pietro chyba z 6 razy stawałam a do góry to juz nie mogłam złapać oddechu:wściekła/y:Starość nie radość:-D

powodzenia przy przeprowadzce!! moja mamuśka mieszka na 3 pietrze i też mi ciężko się tam wyskrobać... ale cóż, już naprawdę bliżej jak dalej więc jakoś musimy do tego kwietnia dotrzymać!
 
Witam ponownie:-):-):-)
My już po podpisaniu umowy:tak::tak::tak:wszystko poszło dobrze i od poniedziałku zaczynamy przeprowadzkę.
Jestem taka szczęśliwa:-):-):-)
Jedyny minus to fakt ze mieszkanko jest na 4 pietrze:szok::szok::szok:
Dzieki bogu jest wózkarnia:tak:
Jestem kompletnie padnieta:no: wchodząc na to 4 pietro chyba z 6 razy stawałam a do góry to juz nie mogłam złapać oddechu:wściekła/y:Starość nie radość:-D
Jedno jest pewne że jak nie będę mogła urodzić to wystarczy ze parę razy zejde tam i z powrotem;-)
To by było na tyle teraz zmykam do łózeczka i muszę przeczytać to wszystko co dzisiaj naskrobałyście a myślę że jest tego trochę:szok:


Gratuluję podpisanej umowy...a przeprowadzka to sama radość:)też to przeżywałam 1.5 mca temu;-)z tym że u mnie piętro 2 a nie 4....ale i tak ciężko było:shocked2:Nic nie dźwigałam i oszczędzałam się jak mogłam- ale i tak odbiło się to na moim samopoczuciu bo nic też nie da się zrobić!
Ale będzie dobrze- tylko nie hulaj!
a co do włażenia po schodach to jest dla mnie trauma jakaś- tym bardziej w tych zimowych ubraniach:confused:a wyobraźcie sobie że od przyszłego miesiąca u moich rodziców w bloku zaczynają wymianę windy i remont szybu , który ma potrwać do kwietnia:szok:a mamunia z tatuniem mieszkają na 6 pietrze:szok::szok::szok:i co ja mam bidna zrobić? będe jeżdziła pod balkon i tak będziemy sobie gadły bo ja się tam za skarby nie wczłapie:baffled:
 
Ba piekne to co napisalaś i tak masz myśleć cały czas, że wszystko dobrze się skończy

Witam ponownie:-):-):-)
My już po podpisaniu umowy:tak::tak::tak:wszystko poszło dobrze i od poniedziałku zaczynamy przeprowadzkę.
Jestem taka szczęśliwa:-):-):-)
Jedyny minus to fakt ze mieszkanko jest na 4 pietrze:szok::szok::szok:
Dzieki bogu jest wózkarnia:tak:
Jestem kompletnie padnieta:no: wchodząc na to 4 pietro chyba z 6 razy stawałam a do góry to juz nie mogłam złapać oddechu:wściekła/y:Starość nie radość:-D
Jedno jest pewne że jak nie będę mogła urodzić to wystarczy ze parę razy zejde tam i z powrotem;-)
To by było na tyle teraz zmykam do łózeczka i muszę przeczytać to wszystko co dzisiaj naskrobałyście a myślę że jest tego trochę:szok:
gratuluje przeprowadzki; tylko tam nie szalej przy pakowaniu i rozpakowywaniu, bo nawet nie chce myśleć że masz zamiar coś nosić:confused: (a mówi to ta co codziennie ochrzan dostaje od męża, że cos dźwiga:-D)

A u mnie się zaczęło. Huk, stukanie, walenie. O matko! Mąż z młotkiem lata jak szalony!:szok: nawet boję się nosa z pokoju wystawić, bo napewno syf juz niesamowity.
Przyjechały dzisiaj płytki do łazienki :-)więc radocha z ogladania:-) a może bardziej i z tego że już wszystko jest więc aby czym prędzej zrobić ten remoncik.
 
Ba piekne to co napisalaś i tak masz myśleć cały czas, że wszystko dobrze się skończy


gratuluje przeprowadzki; tylko tam nie szalej przy pakowaniu i rozpakowywaniu, bo nawet nie chce myśleć że masz zamiar coś nosić:confused: (a mówi to ta co codziennie ochrzan dostaje od męża, że cos dźwiga:-D)

A u mnie się zaczęło. Huk, stukanie, walenie. O matko! Mąż z młotkiem lata jak szalony!:szok: nawet boję się nosa z pokoju wystawić, bo napewno syf juz niesamowity.
Przyjechały dzisiaj płytki do łazienki :-)więc radocha z ogladania:-) a może bardziej i z tego że już wszystko jest więc aby czym prędzej zrobić ten remoncik.

Ja musze leżec więc wszystko odpada:no: ale mam już brygade ratunkową którą bedę dyrygować.Plus jest taki że całe wyposażenie tam jest wiec zostaje tylko układanie rzeczy.Damy radę:tak:

Takie zwykłe płyteczki do łazienki a tak cieszą:-D ale to już bliżej niż dalej wazne ze remont zaczęty:tak: tylko ten kurz pewnie wszędzie się teraz bedzie wciskał.
Trzymam kciuki za twojego mezusia niech praca mu szybko idzie:-)
 
reklama
czesc dziewczyny, widze ze sie nie obijalyscie jak mnie dwa dni nie bylo, bo produkcja tu niezla:tak:
nareszcie piatek weekendu poczatek... wykonczyl mnie ten tydzien powiem szczerze, duzo stresu i latania jak ten wariat...:wściekła/y:
acha i musialam moje dziecko (jeszcze w brzuchu) zameldowac juz do przedszkola - a pojdzie tam jak bedzie mialo 3 lata... ale miejsce trzeba juz 3 lata wczesniej zaklepywac:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry