reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
dzieki dziewczyny,wiem ze tak zaczyna sie porod,najpierw zaczyna brzuch bolec jak na okres i pojawiaja sie skurcze ( wiadomo ze roznie to bywa ).Nospe mam i juz wzielam, na szczescie bole nie sa mocne,i mam nadzieje ze mina,a moze to sa te skurcze przepowiadajace:confused:.Jak trzeba bedzie to pojade na ip
 
Mnie tak od wczoraj pobolewa lekko, jak na okres. W nocy z piatku na sobote obudzilam sie w nocy nawet z wrazeniem, ze musze biec do lazienki, bo zaleje lozko, i chwile zajelo mi nim dotarlo do mnie, ze okresu to ja nie dostane bo w ciazy jestem.
Ale to taki staly bol, a nie skorczowy wiec mysle, ze to poprostu jakies treningi macicy.



Czy Wy tez macie juz problem ze zmywaniem? Kurcze do kranow przez brzuch juz nie dosiegam, i by oplukiwac naczynia musze sie lekko pochylac. A znow taka pochylona nie wytrzymuje dlugo, bo krzyz z bolu ma mi eksplodowac i najczesciej albo w polowie zmywania mam przerwe, albo coraz czesciej Ł musi robic to za mnie :tak:


Kamisia - super te filmiki.
Najbardziej podobalo mi sie pedzace morze plemniczkow...
No a jak dzidzi sie urodzilo to oczywiscie znow wylam jak bobr, ale to u mnie ostatnio normalne
 
ba1983, zadzwoniłam do szpitala.pogadałam z jakimś lekarzem dyżurnym...powiedział,ze jeśli mam problemy z lepką krwią to koniecznie we wtorek pokazać nogę doktorkowi na wizycie.mówił,że jeśli puchnie tylko jedna noga/reka to już gorzej i kazał zmierzyć temp i ciśnienie...i mówił,że zakrzepica rzeczywiście u większości kobiet pojawia się w ciąży i nie należy żadnego bólu czy puchnięcia bagatelizować.powiedział''może pani przyjechać,zostanie pani w szpitalu,bo na izbie przyjęć ja tego nie zdiagnozuję''.mam tyle pracy w domu,że nie pojechałam oczywiście...muszę jakoś do wtorku wytrzymać...Mój Gin niech podejmie decyzję co dalej...
 
A ja się nie pogniewam jak urodze w terminie czyli 4 kwietnia no ewentualnie może byc mędzy 2-4 a przenosić to bym nie chciała bo mnie cholera weźmie. Ale plan taki mam, że do 2 kwietnia oszczędzam się i to mocno a potem robię porzadki wielkanocne :tak: i na porodówkę... co z tego że święta w szpitalu...ale może dziecię dotrzyma tradycji rodzinnej i będzie w wielki czwartek tak jak mąż i teść :-D

Ja mam termin na 13 niby ale CC tydzien mam mieć wcześniej ten 04,04 to by mi pasił synka wyprosiłam o CC na 09.09 to może tu by było 04.04 ładnie sobie obmysliłam

Czy Wy tez macie juz problem ze zmywaniem? Kurcze do kranow przez brzuch juz nie dosiegam, i by oplukiwac naczynia musze sie lekko pochylac. A znow taka pochylona nie wytrzymuje dlugo, bo krzyz z bolu ma mi eksplodowac i najczesciej albo w polowie zmywania mam przerwe, albo coraz czesciej Ł musi robic to za mnie :tak:

Nie mam takiego problemu bo mam taka panią do zmywania co się zwie zmywarka , co dzień wychowalam pod niebiosa istnienie tak owego urzadzenia:tak: Dostałam od męzusia na gwiazdke:-D - .... w listopadzie:-D

Też bzdura :-) ta kuzynka o której pisałam wcześniej córki ma jedną z maja a druga z września... więc jakby nie było nic z zimą wspólnego :-D
...

Powiedziała mi to na podstawie ilości wywiływanych porodów u nich w szpitalu . A ja myślę że coś w tym jest bo w lato wiecej się łazi itp. zima sprzyja spokojniejszemu trybowi zycia. :tak:
 
Powiedziała mi to na podstawie ilości wywiływanych porodów u nich w szpitalu . A ja myślę że coś w tym jest bo w lato wiecej się łazi itp. zima sprzyja spokojniejszemu trybowi zycia. :tak:

Acha może i coś w tym jest... kij ich wie...

A co do zmywania to podobnie jak aniam posiadam zmywarkę, ale że sa rzeczy których do zmywarki nie włoże to znam ten ból... nawet z nabraniem wody do gotowania mam problem...:no:

Kurcze niedobrze mi...do tego kręci mi sie w głowie, czuje się jakbym miała odlecieć.
 
Ja mam termin na 13 niby ale CC tydzien mam mieć wcześniej ten 04,04 to by mi pasił synka wyprosiłam o CC na 09.09 to może tu by było 04.04 ładnie sobie obmysliłam
calkiem cwane :tak::tak:
Nie mam takiego problemu bo mam taka panią do zmywania co się zwie zmywarka , co dzień wychowalam pod niebiosa istnienie tak owego urzadzenia:tak: Dostałam od męzusia na gwiazdke:-D - .... w listopadzie:-D
to tez cwane...
i ile naczyn zaoszczedzonych, jak to juz kiedys pisalysmy :-D:-D:-D
Ja ostatnio uszczerbilam 1 gleboki talerz tak na brzegu i wkurzylam sie , bo to taki fajny komplet byl, prawie nowka :no:

A w piatek dzwoni Ł z pracy, ja akurat wycieram umyty garnek by go schowac. No i gadamy, i garnek wysuwa mi sie z rak, odbija sie od ziemi i widze, ze uszko cale sie polamalo. Pal go licho , jest drugie, ale to jak na zlosc byl garnek cisnieniowy, i by dzialal potrzebna jest wlasnie ta raczka, bo pokrywka na nia musi zajsc.
I tak sie wqrwilam na amen, momentalnie takie wyrazy poszly z ust, ze Ł slyszac co sie dzieje jedyne co powiedzial to: zadzwonie potem :-D:-D:-D
 
Katik - no mniej mam potłuczonych garów to sie zgadza:-D

Ja z nabieraniem wody też nie mam problemu bo mamy taki osobny kran z filtrowaną woda i on jest wysoko i z brzegu zlewu także odkręcam go w bok garnek sobie stawiam na blacie obok zlewu i się nalewa . Grunt to sibie radzić:-D:-D
 
A w piatek dzwoni Ł z pracy, ja akurat wycieram umyty garnek by go schowac. No i gadamy, i garnek wysuwa mi sie z rak, odbija sie od ziemi i widze, ze uszko cale sie polamalo. Pal go licho , jest drugie, ale to jak na zlosc byl garnek cisnieniowy, i by dzialal potrzebna jest wlasnie ta raczka, bo pokrywka na nia musi zajsc.
I tak sie wqrwilam na amen, momentalnie takie wyrazy poszly z ust, ze Ł slyszac co sie dzieje jedyne co powiedzial to: zadzwonie potem :-D:-D:-D

:-) Dobre
To się nazywa instynkt samozachowawczy ;-)
 
reklama
ba, już coraz bliżej mety i coraz więcej niedogodności i przeciwności...podobno tak już jest...musimy dać radę:tak: ja cholernie się boję czegoś o czym nic nie wiem...dlatego zawsze szczegółowo wypytuję o wszystko lekarza...nie po to by potwierdzać ''najgorsze'' ale po to ,by w przyszłości móc reagować...i dopiero teraz łączę sobie moje ''prawdopodobnie poudarowe''ognisko w mózgu,podwyższony fibrynogen i aptt i obrzęki nóg z bonusowymi pajączkami...staram się nie nakręcać,ale coś trzeba z tym zrobić i już:-)

trzymam kciuki za wszystkie kwietniowe brzuchatki:tak::tak::tak: jeszcze tylko dwa miesiące:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry