reklama

Kwietniówki 2010!!!

No to i ja godzinę temu pierwszy raz od 8 miesięcy poczułam znów ból jak na @ :szok::sorry2: leże..., ale dalej jakoś tak nie do końca dobrze, więc sie właśnie no-spa wspomogłam ;-) miejmy nadzieję, że przejdzie wkrótce ;-) skurcze to to nie są ale wiem, że ten ból nie wróży nic dobrego...

U mnie sąsiedzi to też dziadki więc jest spokój :-) to bardziej my im dawaliśmy czadu jak wpadali znajomi :-D

A co do tego kalendarza...
"Chinka mająca 25 lat, zapłodniona w 5 miesiącu księżycowym powinna mieć... Chłopca"
Tyle, że miałam już wtedy dobrze 26 lat ;-) coś ci chińczycy liczyć nie umieją :-D

 
reklama
Tyle, że miałam już wtedy dobrze 26 lat coś ci chińczycy liczyć nie umieją
zgadzam się z tobą :-D

A ja sobie na pół siedze na pół leże bo wczoraj to mi łzy w oczach stawały tak mi źle było. Staram się nie przemęczać jak najwięcej leżeć, co jest trudne ze względu na mojego syna... a to siku a to coś tam... ale jakoś dotrwamy...byle do 1 kwietnia :sorry2:
 
hehe, u mnie tez cos z tym wiekiem wyszlo nie tak w obliczeniach. No i synek tez sie nie zgadza.


Powinnam zebrac sie do kuchni, cos wreszcie zrobic do jedzenia, a nie chce mi sie na maxa. Jak juz mam przykazane lezec, to taki len we mnie wstepuje ze szok :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Witam, ja dopiero teraz mam chwilke, bo dzis w pracy same wazne sprawy:wściekła/y: do czego to doszlo, zeby czlowiek nie mogl sobie na BB spokojnie posiedziec w pracy:szok::szok: Sprobuje nadrobic Wasza tworczosc, bo nie bylo mnie od wczorajszego wieczora. Odezwe sie pozniej. A narazie milego dnia:-)
 
buahahahahaha :-D:-D:-D
a sasiadom sie nie dziw - nie wszystkich stac na wanne z jacuzi - to sie ratuja jak moga :-D:-D:-D:-D

domowe spa
:sorry2:

Co do sąsiedzkich odgłosów to jak się całe życie mieszka w bloku to się już kompletnie na to uwagi nie zwraca, ale fakt słychać głośniejsze odsunięcie krzesła, upuszczenie czegoś na podłogę itp.


Nooo ja znam rytm dobowy sasiadow, ktorzy mieszkaja nade mna. Nie da sie przegapic jak leja wode do wanny albo sciela lozko albo... odkurzaja - przynajmniej 2 razy dziennie
:szok:

a moj wynik z kalendarza chinskiego mnie rozweselil:-)
Wynik: Chinka mająca 23 lat, zapłodniona w 5 miesiącu księżycowym powinna mieć... Dziewczynkę


hehe no mi jakies 25 juz powinno wyliczyc, no ale czlowiek z miejsca jakis taki mlody sie czuje:-D:-D:-D:-D

Wieeeeeeesz mi wyszlo, ze mialam 1 rok jak zaszlam w ciaze!!! :szok::szok::szok:

No właśnie i tu mój mąż ma argument w postaci psa na końcu smyczy :-D i robi pełny wykład z metodologii sprzątania po piesku :-D Ja mam obawy, że to jest poparte przykładami :-D i tak w kółko... No i osiedlowi pisarze, albo zaczną sprzątać, albo on im będzie upierdliwie klarował do skutku, bo jest uparty. Uciec czasem nie maja jak, bo się psy lubią i pożądają kontaktu :tak:


Psiarze zaczna go niedlugo unikac albo znajdziecie psia kupke na wycieraczce ;-) Lepiej uwazajcie
;-)

Piszecie o sąsiadach i powiem Wam, że u mnie na odwrót Ja z domku rodzinnego przeprowadziłam się z mężem do bloku 12 rodzin mieszka i to, są SAME DZIADKI Jak w grobowcu
Może i było, by to dobre, gdyby nie to, że wzywają straż jak Nasz pies zaszczeka (Raz była policja i raz straż miejska :baffled:)
Zrobili wywiad z mieszkańcami i okazało się, że jęczeli tylko Ci z za ściany, a pozostali ujęli się za Nami
Ja siedzę na zwolnieniu, więc wiem że pies nie ujada tylko czasami szczeknie jak ktoś zadzwoni domofonem, a jak jedziemy gdzieś dalej to pieska do rodziców

Ale najlepsze było to jak Nam zwalili Księdza na głowę, bo żyjemy bez ślubu :szok::szok::szok: (Mieszkaliśmy tak 2 lata)
Siedzieliśmy we trójkę w pokoju i mieliśmy pogadankę :baffled:

U Nas na podwórku kup brak, ale żywopłot "obszczany" (przepraszam) przez właśnie sąsiada :wściekła/y: Ucieka od swej baba jagi Siedzi cały dzień w aucie, żłopie piwsko i nie chce Mu się latać na 3 piętro :wściekła/y:

Ma też system nie palenia w mieszkaniu Poprostu wychodzi i kopci na korytarzu, a ja lecę 2 piętra na dół na wdechu :wściekła/y:
Kartka "Prosimy nie palić na korytarzu" nic nie dała :wściekła/y:

A poza tym sielanka ;-);-);-)

Wiadomo, ze pies to upierdliwa sprawa - mi taki jeden biega non stop po suficie, szczeka na kazde trzasniecie drzwiami windy itd, no ale przyzwyczailam sie przez te wszystkie lata i nie robie tragedii - zreszta po co sie wkurzac o cos, na co nie ma sie wplywu :baffled: wiadomo, ze sasiedzi nie zwiaza psa ani nie wloza go do lozka zeby nie bylo go slychac jak ich nie ma w domu ;-)
(chociaz sasiedzi znajomego mieli problemy ze skargami i musieli w rezultacie zabrac psa do weterynarza zeby mu cos wycial i pies stal sie niemowa :wściekła/y::no:)... co innego taki sasiad-muzyk - taki przeciez jest swiadomy swojej upierdliwosci... Z tym ksiedzem to cudne co napisalas :-D Sasiedzi troszcza sie o Wasze zycie wieczne :-D:-D:-D Z kolei zywoplot obsikany przez czlowieka - to brzmi juz bardzo bardzo niesmacznie :szok: Za papierosy to ja bym jaja urywala, najgorzej jak jakis kretyn zapali w windzie i potem pol dnia smierdzi :baffled::baffled::baffled:
 
Byłam z małym na basenach z piłkami otworzyli u mnie na zadupiu he he
mały się wyszalał i o to chodziło .
będę chodziła czesciej .
Jade tankować fure , bo mi się księgowy pali :-(i do piekarni ( mam taka czynną od 18stej ) to do potem ;-)
 
13x13 mało się nie posikałam:-D. Rewelacja
Od razu mi się przypomniało jak z koleżanką siedziałyśmy po godzinach w pracy, a tu dzwoni jej mąż z inf, że zabił kanarka - chciał mu poodkurzać w klatce i nie przewidział, że odkurzacz wciągnie też ptaszynę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry