reklama

Listopad 2008

anetko trzymaj się i napisz jak tylko wrócisz ze szpitala i dzięki za wiadomości od Hanus, pozdrów ją.
agathe przestraszyłaś pewnie męża i zastosowałaś terapię wstrzasową,ale jak zasłużył,to tak tylko moze zadziałać:-),ale nie rób mu juz tak:-)
 
reklama
wiesz to nie chodzi o to zeby tak nie robic, tylko o to ze mamy juz jedno dziecko ktore potrzebuje swiezego powietrza i wybiegania sie. Jak nie, to dom roznosi....

trzeba myslec tez o tym.... ale mi dobrze robi takie wyjscie i jednak swieze powietrze to jest to, tylko ze teraz ostatnio nie da sie do konca wyjsc, tak jak dzisiaj swieci slonce a za chwile leje tak ze nic nie widac:crazy: to sie odechciewa:wściekła/y:
 
Hej Mamuski my jutro na 8:00 do szpitala ostatnie dni u nas pelne sprzatania robienia zakupow i dopieszczania Synka przed rozlaka.... jak tylko cos obiecuje damy znac.... milego czatowania na forum... ppapaa:tak:
 
Witam:-)
Nareszcie na zwolnieniu:tak:Taki luz psychiczny, że aż chce się żyć:tak:Ciekawa tylkio jestem kiedy zaczną zawracać mi głowę koledzy z pracy:-D:-p
Wczoraj cały dzień szalałam - najpierw wysprzątałąm mieszkanie, póżniej pranie no i na zakupy z mamą i babcią. I chyba troche się przeliczyłam bo nie mogłam dojść do domu:-(Na szczęście mąż po pracy przyjechał po mnie i zawiózł do domku:tak:A wieczorem tak spuchłam że nie mogłąm do kibelka dojść. Ale dziś już jest lepiej:tak:Właśnie wróciłam ze sklepu, nastawiłąm obiadek i zaraz zabieram sie za prasowanie:tak: No i jeszcze dzisiaj muszę torbę przygotować:tak:
Gabi - melduję, że nie ma opcji - już nikt mnie nie ściągnie ze zwolnienia do roboty:no:I tak długo pracowałam:tak:
Martynka - ale Julka jest juz duża:tak:
Anetko co u Ciebie???Mam nadzieję, że lepiej się czujesz:tak:
Hanuś - 3maj się!!!
Lucyann - powodzenia! Czekamy na wieści!
Miłego dnia dziewczynki:-)
 
reklama
Czesc kochane :-)
Moje samopoczucie sredniawe - zreszta jak wiekszosci z nas....
Wczorajsza wizyte w szpitalu opisalam w "wizytach u lekarza".....Cisnienie niestety nadal daje sie we znaki, tabletki jeszcze chyba nie dzialaja choc bralam wczoraj i dzis juz tez....
I zapomnialam wczoraj napisac jeszcze o jednej sprawie:
Ginka uprzedzila mnie, ze w zwiazku z nadcisnieniem moze byc cesarskie ciecie....:-( W przyszlym tyg. w czwartek mam usg i wtedy sie okaze czy maluszek rosnie - przy nadcisnieniu moze dojsc do zahamowania wzrostu plodu i wtedy moze byc tak, ze ciaza zostanie zakonczona - albo wywolywanie albo cc.....a jak bede te skoki cisnienia nadal, nie unormuje sie po lekach - wtedy prawdopodobienstwo cc jeszcze wieksze.....
Oby nie trzeba bylo :no:

Humor mam coraz bardziej skopany....
Martwi mnie to wszystko i stresuje,bo ciagle cos :wściekła/y: Od 4 tyg ciazy ciagle jestem na jakich lekach i wciaz pojawia sie cos nowego....krwiak, niedoczynnosc tarczycy, skurcze, niewydolnosc szyjki, nadcisnienie, białkomocz...drobniejsze sprawy pomijam....co jeszcze.....? :crazy:

LUCYANN - trzymam mocno kciuki :tak::tak::tak:
LUNIA - nareszcie nareszcie.....w koncu skonczylas z ta praca ;-) Milego pakowania.....;-)
Mam nadzieje ze juz nie bedziesz puchnac....ja jestem juz przewrazliwiona...

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry