reklama

Listopad 2011

Ostatnia edycja:
reklama
mirelka jak na Polskie realia sie oplaca ;) W miare.... W Primarku w Angli wszystko maja taniej.... A tutaj sprzedaja za ogromne pieniadze.
tak jak te bodziaki ktore my sprzedawalismy po 29,90zl za 7 pak to byla cena zakupu. A jak sie popatrzy na aukcje to te same paczki kosztuja 40-50zl.
Na sztuki sa sprzedawane po 15zl za sztuke!!! To wychodzi kolo 100zl za 7pak jakby mial ktos kupowac na sztuki. Czysty zarobek.
 
helenka1986 musisz się zebrać w sobie i ćwiczyć. Rehabilitacja daje kosmiczne efekty. Ja w zawodzie pracowałam stosunkowo krótko, bo tylko ok 6lat, ale powiem Ci jedno zawsze tam gdzie z dzieckiem pracowali rodzice, nie tylko terapeuta widac bylo postepy. Ja specjalizowałam się w stymulacji polisensorycznej i jest cala masa rzeczy, jakie możesz wykonywać na co dzień przy normalnej pielęgnacji, a dodatkowo przez nie pobudzać.
I jeszcze jedno - bądź pewna siebie i tego czego oczekujesz.
Odnośnie leków to po części tak, ale jest masa innych rzeczy które wpływają na zaburzenia polisensoryczne dlatego nie obwiniaj siebie. Nigdy.
Oluś jest Twoim cudem i mogłoby go nie być, ale jest, jest też dla Ciebie.
 
nimfii prawda:-)

moja Liwii już zasypia, okąpana, pojedzona niech sobie smacznie śpi ja mam czas dla siebie, m jeszcze w pracy więc błogi spokój :-)

Dziś mój serial leci" Przepis na życie", trzeba oglądać zapowiada się ciekawy odcinek widziałam zwiastuny:tak:no i Na Wspólnej też trzeba oglądnąć
Miłego wieczoru:-)
 
Anek Dziękuję .
Wczoraj usłyszałam że to może być wina leków w ciąży że Olek ma takie problemy, ale gdybym ich nie brała to by wogule go nie było na świecie. Całą ciąże brałam luteinę duphaston, acard i ogromne ilości środków rozkurczających bo skurcze miałam od 8tyg. Ahh jako farmaceutka wiem że to może być prawda ale staram się myśleć pozytywnie że udało się donosić i urodzić Olusia.

Helenka ja też brałam te leki - tzn. duphaston, luteine w szpitalu a potem to już jak miałam skurcze i twardy brzuch to od lipca fenoterol nieszczęsny - po nim to miałam kołatania serca, że hohoho
 
helenka chciałam Ci powiedzieć, ze trzymam za Was mocno zaciśnięte kciuki!! Podziwiam mamusie, które tak sobie świetnie radzą z przeciwnościami losu!
onanana zakochała sie w Twojej kuchni :-)
angie uważam, ze każda z nas zasługuje na wyjście raz na jakiś czas dla własnego zdrowia psychicznego. Powodzenia w Dublinie życzę!
margo ja też jestem z tych mam, które czują potrzebe powrotu do pracy. trochę się tego boję, a z drugiej strony jestem już podekscytowana, że będą zmiany w życiu:-)
anna ja pajaca, albo body i śpiworek:-)
syl Twój obiad brzmi bardzo kusząco :-)
 
reklama
Dobry wieczór
margo - laski mają rację, często ząbkowaniu towarzyszy gorączka i niestety biegunka, mam nadzieję, że Lenka ma się już lepiej:tak:
onanana- pięknaaaa kuchnia! Krzesełko wypas! Jestem na nie zdecydowana. Może kiedyś jak będę już na swoim będę też urządzać swoją kuchnię, bo nasza / moich rodziców jest maleńka, mebelki są stare , ale i tak lubię seidzieć w kuchni i każda impreza się tam kończy :-D
Anna - ja też wiecznie sprzątam i efektów nie widać, 4 dorosłych - robi swoje, a od dłuższego czasu sprzątam z moim D. za wszystkich, ojciec nigdy tego nie robil - nie umyje nawet szklanki po sobie, a mama późno wraca z pracy , a teraz jeszcze ma rehabilitację w szpitalu i basen
Syl - mniam jaki obiadek! a te placuszki są w środku ze szpinakiem, czy sos jest szpinakowo - czosnkowy ??
Angie - cieszę się, że u Was dobrze :)
mirelko- piżamki super, 39 cena nawet ok, tyle, że z przesyłką będzie więcej...Ale są śliczne:)
helenko - mim to pięknie ujęła. Zgadzam się z Nią w 100%, wytrwałości kochana, dacie radę, Oluś od początku był silny!

Pół dnia spędziłam poza domem, było słonecznie, ale dosyć chłodno. Kończą mi się Pampki Active Baby ( a w Selgrosie będziemy dopiero po Chrzcianach), kupiłam dady w biedronie - też są fajne ;) I 5 słoiczków Bobovity jabłuszka, marcherwka coś tam jeszcze - i są na nich takie etykiety - za 5 etykiet jest 20% zniżki w Coccodrillo.
Babci kupiłam ciasto tortowe, kwiatuszki - żółte róże i kartkę. Nie miałam na nic pomysłu...
Wczoraj mój pojechał zaprosić swoich starszych na Chrzest, oczywiście jego matka znowu fochy , pretensje, min o to, że teściu do dziś wnuczki nie widział!!!! Do jasnej cholery, kto mu zabraniał ją zobaczyć, nawet nie przyjechał od listopada, brak mi do nich słów , co za czopy!:-( Do dziś nie dali znać, czy przyjdą - muszę podać w końcu ostateczną liczbę gości w karczmie.
Pola wykąpana i od 19 tej śpi, od rana była super grzeczniutka, ale ok 16 zrobiła się strasznie marudna, była śpiąca, więc wykąpciana została ciut wcześniej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry