reklama

Listopad 2011

Kati82 współczuję takiego rachunku.. ja w poprzedniej ciąży tak za wszystko płaciłam, chociaż lekarka mi mówiła, że mogę iść do ginekologa na nfz, chociaż po to , żeby mieć skierowania na badania..lekarz rodzinny wtedy(3 lata temu) odmówił mi ich wypisania, bo ciężarnym skierowania na badania kontrolne podobno mogą wypisywać tylko ginekolodzy.. może coś się pozmieniało..a może warto znaleźć lekarza na nfz, a do swojego chodzić dodatkowo..??
 
reklama
ponko dobrze, że z dzidzią wszystko ok, ja wcześniej nie będą w ciąży zdarzało się, że plamiłam po pobraniu cytologii. Dobrze też, że zdecydowałaś się na innego lekarza, wiesz płacić i się prosić o USG to trochę nie na miejscu :/ Trzymam kciuki, żebyś po 1szej wizycie była super zadowolona:-)

Kati zgadzam się z dziewczynami to bardzoo dużo :/ Wszystko w ogóle podrożało, idę na zakupy - guzik kupię , a stówy nie ma:-/
 
Ponko dobrze,że to plamienie to nic poważnego uff..
Kati ja ostatnio zapłaciłam 200 zł i to niby już z rabatem,a skierowanie miałam od lekarza nfz:wściekła/y: Nie licząc HIV,bo to miałam za darmo w poradni rodzinnej i tarczycy,bo mi zapomnieli zrobić ,a to dodatkowe koszty i nierefundowane..A HCV,toxo i CMV i tak musiałam zapłacić.Jedynie za grupę krwi,morfologię i mocz nie płaciłam przez to właśnie że miałam skierowanie,ale jak widac to były i tak te najtańsze badania.
 
Witajcie kochane Listopadówki!
Można powiedzieć, że ja już po przeprowadzce, chociaż bałagan totalny i pewnie jeszcze długo tak będzie a jeszcze tyle spraw trzeba załatwić. Muszę jednak robić sobie przerwy i odpoczywać po każdym intensywnym dniu.
W tym tyg.idę na usg.i to nawet 2 razy:) Jutro i pojutrze, będzie je robić 2różnych lekarzy, pod innym kątem. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Andrzelika bardzo się cieszę, że wszystko w porządku z Maleństwem, bo my tu wszystkie codziennie Ciebie wypatrywałyśmy. Leż spokojnie i myśl pozytywnie!!!
 
ponko mialam pobierana cytolofie na poczatku ciazy i mnie lekarka uprzedzila ze moga byc plamienia bo teraz szyjka jest bardziej wrazliwa niz normalnie. Co wiece ze mnie zaczelo cieknąć krwia od razu po badaniu. Mialam cala bielizne we krwi :baffled: i tak caqly dzien, ale bylam spokojna bo wiedzialam od czego to.

kati wlasnie dlatego ja chodze do przychodni, bo jak pomysle ile kasy kosztuja te badania -to szok! :-(
 
Masakra, jakie ceny, w takich chwilach cieszę się, że pracuję w szpitalu i mam takie rzeczy za darmo, bo też bym poszła dawno z torbami, Kati, może faktycznie znajdź jakiegoś gina na nfz tylko po to żeby wypisywał skierowania, dużo moich koleżanek tak robi.

Sabrina, jak tam, pisałaś do adminki o nasz wątek prywatny, czy na razie odkładamy temat?
 
Powiem Wam, że po wczorajszej nocnej przygodzie czuję się o wiele lepiej. Odpoczywam sobie, nic nie robię w domu (a to błąd, bo jest bałagan, ale co tam, A. wraca dopiero za 2,5 godziny). Patrzę ile prywatnie porody kosztują i się przerażam. Szpital za 6000zł to taniocha w porównaniu z resztą :-D Cenią się nieźle, chyba jednak stawiam na nasz NFZ, z resztą jak na razie z mojej prywatnej opieki nie jestem zadowolona.
 
dziewczyny chyba muszę mojemu D. powiedzieć żeby mi założył jakaś blokadę rodzicielska na BB albo co, bo ja zamiast pisać tą nieszczęsna prace cały czas tu wchodzę i Was podczytuję:wściekła/y:
 
To niestety "ukryte" koszty prowadzenia ciąży w tym kraju :( Oprócz lekarza, jeszcze badania trzeba sobie samemu opłacić, choć dla mnie to absurd, że lekarz przyjmujący prywatnie nie może wypisywać skierowań na badania refundowane, przecież nam się one należą z racji płacenia składek... jakoś recepty wypisują refundowane, skąd ten paradoks? Ech...
:-(
 
reklama
Niuniunia gratuluje kopniaczków!

ponko przykro mi, ze musiałaś sie tyle nastresować. Całe szczeście, ze wszystko dobrze. Mam nadzieje, ze nowy lekarz okaże sie być tym właściwym. A na tą babkę to sama wniosłabym skargę.

poxo przykro mi z powodu plamienia, ale najważniejsze, ze to nic poważnego i dzidzia jest zdrowa!

onanana super, ze wyniki są takie dobre!


Wiecie co, od wczoraj czuję jakiś taki niepokój przed wizytą. Jakis taki lęk czy wszystko jest dobrze. Nigdy tak nie miałam. Może to dlatego, ze sie naczytałam, ze tyle z Was czuje już ruchy, a ja nie:baffled: Wiem, ze jeszcze czas na to, ale czułabym się pewniej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry