Madzia737
Maciuś i Majeczka
Niuniunia mój chce i pomaga,ale po powrocie z pracy a wraca najwcześniej o 17.30 i jeszcze przeważnie coś musi w domu na kompie zrobić.A bywa,ze i o 20 wraca,to czasem załapie się tylko na kąpanie,bo zwykle to jego działka.Weekendy staramy się tak zorganizować,żeby najwięcej rzeczy można było zrobić,tych co w tygodniu się nie da typu większe zakupy,jakies prace remontowe,a czasem trzeba jechac pomóc teściom itp.i nawet w weekend czasem człowiek nie ma czasu na dokładne posprzątanie domu.I jak do niedawna byłam pedantką tak teraz na wiele rzeczy przymrużam oko,bo bym chyba zwariowała.Z resztą tak to juz jest ja sprzątam w jednym miesjcu,a młody bałagani w drugim.Stary pozostawia swoje ubrania na krzesłach ,a potem nie ma czasu ich posprzątac,bo coś ważniejszego jest do zrobienia.Ale nie gra,nie siedzi jak ćma przed tv (no chyba,ze późno wieczorem),kompa to czasem przez tydzien nie włącza,no chyba,ze coś do pracy jeszcze robi.
Najważniejsze zeny nie mieć stresów przed snem, no ale łatwo mówić.
a wstalam dzisiaj i jakas taka bez energii jestem jakbym cala noc nie spala a spalam z malymi przerwami ale nie bylo tak zle.