alma26
Fanka BB :)
A ja nie nawidzę prasowania i staram się je robić jak to jest bardzo konieczne, na szczęście 3/4 ubrań wieszam na wieszaki do garderoby więc nie mam potrzeby ich prasować córkę i męża przyzwyczaiłam do takich i też im nie przeszkadza jak coś jest trochę pogniecione. Córce jak się urodziła to wyprasowałam pierwsze ubranka i potem kilka razy tetrowe pieluszki, potem już sporadycznie.
Może ktoś pomyśli , że jestem leń, ale nie lubię tego robić i już. To samo ze zmywaniem ale w tym wypadku kupiłam zmywarkę i po kłopocie szkoda, że nic nie wymyślili do prasowania.


Może ktoś pomyśli , że jestem leń, ale nie lubię tego robić i już. To samo ze zmywaniem ale w tym wypadku kupiłam zmywarkę i po kłopocie szkoda, że nic nie wymyślili do prasowania.




:-):-):-):-)
Zmusiłam się, żeby wstać do toalety, trochę pochodziłam i o dziwo później zasnęłam. Wizytę u lekarza mam dopiero po 10 listopada i mam nadzieję, że dochodzę do tego czasu.
dzien pewnie spedze w lozku 