reklama

Listopad 2011

reklama
Mikado uważaj na siebie i kontroluj ciśnienie codziennie, mi w ostatnich dniach strasznie wszystko popuchło, zwłaszcza nogi , a w dniu porodu ciśnienie skoczyło mocno do góry i właściwie niedawno dopiero spadło, jak rodziłąm to mówili , że w ostatniej chwili, bo mi sie cosik niedobrego zaczynało dziać:-(
marttika to ja nie wiedziałam też, że u Ciebie sie troszkę sytuacja wyklarowała, życzę Ci z całego serca, aby wszystko sie potoczyło tak, żebyście Ty i maluszek byli szczęśliwi!!!
moja mała właśnie śpi i to w łóżeczku, więc tylko nocki spędzamy w objęciach, mi sie już trochę bolące brodawki pogoiły, ale i tak moment kiedy sie przysysa jest dość bolesny, macie też tak?? zwłaszcza w nocy w półśnie mnie to osłabia:-(
 
Hej.
Jestem jeszcze ja i trochę :nerd: ze zapomnialyscie o mnie.
Sara R - ja będę ostatnia. Wczoraj termin, suwaczek sie skończył a Oluś zero chęci do wyjścia.

Wczoraj byłam w kinie, przed chwila na spacerze nad wietrznym morzem a potem w saunie. Czuje sie super a wolałabym czuc sie porodowo. Dałam sobie 10 dni, potem będę na sile do szpitala wbijac. Bo oczywiście zadnego lekarza po drodze nie spotkam.
Więc jeszcze max 9 dni.

Ja naprawdę nie wierze ,ze on sie kiedyś wykluje.

Niuniunia - gratuluje kochana.
 
Hej dziewczyny:)
Zdrzemnęłam się jak mała spała, bo chodzę jak zombie...
Nierozpakowane mamcie - w 100% zgadzam się z Kachutką - wykorzystajcie ten czas , na odpoczynek, na sen, bo gdy bobo się pojawi to będzie odległe marzenie:-D, trzymam za Was kciuki, najgorsze wiem, że takie czekanie, ale to już tylko chwila i będziecie rodzić :) Maluszki będą już z Wami, wciąż nie mogę uwierzyć, że nasza Poleńka ma już 11 dni - wydaje mi się, jakbym ją wczoraj urodziła, a z drugiej strony mam wrażenie, że jest z nami od zawsze!
alma, onanana - mała nie śpi, ale jest na maxiora zrelaksowana (ale tylko na leżaczku, na ręce płacze i się boi), choć myślę, że gdyby na bieżąco ciepłą wodę dolewała to by jej się kimło ;-):-D
anus0207 jest tak jak piszesz, im więcej mała się złości , tym bardziej mleko się wylewa, Pola w mleku, ja to ostatnio mleko nawet na grzywce miałam!
Idę zjeść zupkę i chyba jeszcze się walnę w kimono, trzeba wykorzystać póki śpi
 
Gola Ja też miałam regeneracyjną, dwugodzinną drzemkę, bez dzidzi przy boku...Mała w tym czasie spała a jak się zbudziła i zaczęła otwierać dziobek to mi ją mąż przyniósł:tak: Teraz znowu śpi a ja robię obiadek...Ale szaro-bura ta sobota:crazy:
 
Ostatnia edycja:
Mikado uważaj na siebie i kontroluj ciśnienie codziennie, mi w ostatnich dniach strasznie wszystko popuchło, zwłaszcza nogi , a w dniu porodu ciśnienie skoczyło mocno do góry i właściwie niedawno dopiero spadło, jak rodziłąm to mówili , że w ostatniej chwili, bo mi sie cosik niedobrego zaczynało dziać:-(
Tak, tak jestem już pod ścisłą kontrolą, w szpitalu co tydzień, teraz idę w środę jak dotrwam. Ciśnieniomierz mam w domu też. W nocy drętwieją i sztywnieją mi palce. W Irlandii mają manię wywoływania porodu jak jest termin, ja się nie zgadzam, chyba,że coś złego będzie się dziać. Teraz mam obserwować ruchy, pilnować ciśnienia i czekać na akcję. Jeśli sama nie nastąpi to po 41 tyg. wywoływanie bez zgody. Córkę urodziłam w 40 tyg. i 6 dniu i nic jej nie było.
Od jutra zaczynamy przyjemne wywoływanie, rajd po sklepach i przytulasy, może ruszy.
2 razy miałam skurcze dość regularne przez godzinę ale akcja ucichła po prysznicu więc czekamy.
Malutki rusza się bardziej ospale ale regularnie, w nocy daje pospać, jest OK.
 
Wróciłam z ktg i tym razem zapis prawidłowy. Mam się stawić na czczo we wtorek o 10 na cesarkę. Zrobią mi wszystkie badania na cito i ok. 12-13 cięcie. Teraz tylko żeby wytrwać do wtorku. Brzuch mi twardnieje bezboleśnie ok. 3-4 razy na godzinę i poza tym pobolewa miesiączkowo w dole, ale mam nadzieję, że do wtorku dotrwam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry