reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

A ja jakoś z większym sentymentem będę chyba wspominała obecny okres, już po narodzinach małej. Mam cały czas wrażenie, że czas za szybko ucieka a mała tak szybko rośnie. Nie chciałabym przegapic z tego ani jednej chwili.
 
reklama
a ja jestem szczesliwa ze ten okres '' 9 misiecy ''juz sie skonczył;-)
za ciezko go przeszłam zeby tesknic za nim
choc nie powiem wspaniałe uczucie czuc kopniaczki nawet takie bolace:blink:
 
Oliwka też sie już obudziła. Z płaczem, I ze wściekłością wszystko gryzie, co jej wpada do buzi. Nawet mojego sutka :growl: Za nic w świecie nie daje sobie zajrzec do buzi ale niedawno zaglądałam i nie było widac żadnych ząbków :confused::confused::confused:
 
moja Milenka już od półtora tygodnia męczy się z ząbkami. gdy masuję jej dolne dziąsełko to czuję już ząbka pod powierzchnią. Milenka ciągle się ślini i dostała przez to wysypki na buźce. często płącze (szczególnie wieczorem) i chce gryźć coś twardego najlepiej palca, bo gryzaki ja wnerwiaja. no i wieczorem cyca szarpie i nie chce jeść.
 
Co do wspominania ciąży - jak przypomnę sobie, jak się czułam rok temu, to żadne upały mi nie straszne:tak:. Wtedy oprócz upałów miałam mdłości że ojej:sick::eek::sad::hmm:
 
No ja właśnie też przed chwilą wzięłam Calgel na palec i wcierając go poczułam pod dziąsłami obie jedynki, jedną dużo wyrażniej.
To mówisz Karolina, że to może tal długo trwać??? Myślałam, ze jak się wyczuje ząbka to już szybko wychodzi. Już zapomniałam jak to było z moimi dzieciakami. Tzn pamiętam, ze Damian nie dawał nam spac po nocach chyba ze 2 tygodnie zanim mu ząb wyszedł, ale wyczuliśmy tego zęba dopiero jak już się przebił chyba.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry