Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
....wyrywam penseta....


:dull: Twardzielki jesteście!
Patri, powinna zjesc cały, zeby uznac to za kompletny posiłek. Ale najpierw robi się tak, ze daje się dziecku pół porcji mleka a dopiero potem np pół słoiczka - tak dzis wyczytałam na jakiejs stronie. Po kilku dniach jak nie będzie problemów z zołądkiem daje się cały.
A nawet jak juz będzie jadło cały słoiczek to zawsze będzie szybciej głodna niz po mlecznym posiłku, bo same warzywa szybko przelatują. Dłuzej bdą trzymac dopiero zupki z mięsem.
;-)



Możesz być spokojna. Oliwka tak je cały czas - nie chcę narazie jej dawać całego słoika, bo jest na piersi, a nie chcę jeszcze rezygnować z całego mlecznego posiłku. Tak więc dostaje pół słoika zupki (wcześniej była 1/4) a potem popija mlekiem. Zresztą takie są zalecenia specjalistów od żywienia niemowląt więc raczej by nie proponowali szkodliwych zestawów. No i jeszcze jedno - do niektórych zupek producenci sami dodają mleko lub śmietankę.
Po 3 tygodniach jedzenia słoiczków Oliwce niewiele wypada a te pół słoiczka znika w ciągu kilku dosłownie minut. A wczoraj po raz pierwszy ani razu nie wylądowała ręka w buzi pełnej zupki.
Oj, Oliwka będzie chyba łakomczuszkiem
Za mamusią 

i miała odruchy wymiotne. Nie wiem no co taka reakcja - na pietruszkę czy pora czy jeszcze o cos innego chodziło
bo marchew i ziemniaki juz jadła i lubi.Dziewczyny, czy Wasze dzieci też tak patrzą łapczywie, jak widzą, że Wy coś jecie? Oliwka odkąd wie, co to znaczy jeść łyżeczką, to na nas tak patrzy, mlaska i jeszcze na dodatek otwiera buzięOj, Oliwka będzie chyba łakomczuszkiem
Za mamusią
![]()

Oj tak
nieraz aż mi się jej żal robi że ona nie może 
Dzisiaj bylismy pierwszy raz w restauracji od jej urodzenia, zasnęła więc chcieliśmy przy niedzieli odsapnać od kuchni, własciwie to ja chciałam;-). Rozsiedliśmy się wygodnie, nie zdążyliśmy jeszcze zamówić, gdy maluch obudził się. Wybrałam szybko co chce zjeść i poszłam poszukać wc z przewijakiem(byliśmy w centrum handlowym na szczęście). Najadła się i wróciłyśmy do rodzinki. No i jak zobaczyła, ze my machamy sztućcami to aż się zacieszała, myślała biedulka, że coś dostanie, a tu nic. Jedliśmy na raty najpierw ja, a w tym czasie Artur zajmował się małą, potem zmiana. Nie było tak żle, jak na pierwszy raz:-)na filmiku Julinek zajadala sie dynia z ziemniakiem. A nastepne dwa dni jadlysmy zupke jarzynowa Hippa z marchewka, groszkiem czyms tam jeszcze, no nie za bardzo jej to wchodzilo, pomamlala troche i zaczynala plakac za kadym razem gdy zbizalam lyzeczke do jej dzioba, najwyrazniej nie chciala. Dzis zjadla mniej niz cwiartke. Przed zupka dalam jej herbatke z jablka i melisy Hippa, ona zawiera cukier, to chyba zle ze zawiera cukier?
W kazdym razie Julia wypila calosc, nieczesto jej sie to zdarza i po takim "obiadku" poszla spac. Spala prawie 3 godziny!!
czy to sprawka tej melisy? Nidgzie nie napisane na opakowaniu ze ma dzialanie uspokajajace, jednak wiemy wszystkie jak dziala melisa.... Napisane jest tylko ze orzezwiajaca...
- też mamy tę herbatkę. Co do cukru w herbatce, podobno taka herbatka jabłkowa z melisą ale z Bobowity a nie z Hippa ma zamiast cukru glukozę. Hipp dodaje cukier od 5 miesiąca, nie zauważyłam tego wcześniej, ale następnym razem jednak wybiorę tę herbatkę z glukozą.