mysia23
mama dwójeczki
Z malowania nici...zdenerwowalam się na meża, bo ciągle zmienia plany...
W koncu postanowiłam,że nie bedziemy malować!! A jak bedzie chciał, to niech sam maluje.
No z prezentami przynajmniej lepiej, bo juz wymyśliłam co komu kupimy...chociaż to!! Choć mieliśmy wspólnie z małżonkiem zaplanować, a jak przyszło co do czego, to ja wymyślałam a on siedział i ewentualnie przytakiwał
A dziś chyba umyję okno w pokoju, bo skoro nie bedzie malowania to trzeba to zrobić..
a w przyszłym tygodniu nie bedzie czasu...bo to do szkoły, a to zakupy swiateczne, wypieki i ostateczne porządki...
W koncu postanowiłam,że nie bedziemy malować!! A jak bedzie chciał, to niech sam maluje.No z prezentami przynajmniej lepiej, bo juz wymyśliłam co komu kupimy...chociaż to!! Choć mieliśmy wspólnie z małżonkiem zaplanować, a jak przyszło co do czego, to ja wymyślałam a on siedział i ewentualnie przytakiwał
A dziś chyba umyję okno w pokoju, bo skoro nie bedzie malowania to trzeba to zrobić..
a w przyszłym tygodniu nie bedzie czasu...bo to do szkoły, a to zakupy swiateczne, wypieki i ostateczne porządki...
wszystko z niej wyjelam, umylam kazdy cm2 i od nowa wszystko poukladalam, przeorganizowalam tylko troche mnie teraz brzuszek rozbolal bo jedna walizka byla dosc ciezka a ja niecierpliwa zamiast czekac na meza to na najwyzsza polke ja wrzucilam
, niestety, tylko klienci biura nieruchomości, którzy od dzisiaj nas nawiedzają. W poniedziałek podpisujemy akt notarialny, a 2 stycznia zaczynamy przeprowadzkę do Ząbek pod Warszawą. W międzyczasie musimy sprzedać swoje obecne mieszkanko
.Mam nadzieję, ze się ze wszystkim uporamy przed godziną W. W związku ze zmianami, nie mam wielu rzeczy, którymi Wy kochane się chwalicie, bo zwyczajnie nie ma sensu tego dodatkowo transportować prawie 600 km.
Niby wszystko mam, a jednak trochę mi brakuje. Po świętach chyba zabiorę się już za pranie, choc miałam prac dopiero w nowym roku. Najwyżej wyprane ciuszki trochę poczekają :-)