reklama

Maj 2011

reklama
Ja tak myślę że to może być to bo przy niższych skurczach ból jest dużo silniejszy.
Dzięki za wsparcie dużo dla mnie znaczy.
A są jakieś wieści od Poziomek bo nie mam siły nadrabiać.
 
O! Witaj Styna! Ja też ciągle trzymam kciuki, żeby już w te lub wewte poszło. Takie symulowanie porodu przez organizm dla dziecka też jest stresujące.

Trzymaj się dzielnie. Już długo to nie potrwa. Może jakby Was wypuścili do domu to by się szybciej rozbujało.
 
Styna trzymaj sie tam kochana. I tak dzielnie znosisz to wszystko, ale fakt, Nadia moglaby sie zdecydowac czy juz wychodzic czy nie.
Ja na razie nie czuje, ze jutro ide do tego szpitala. Pewnie poczuje wszystko jak juz tam bede. Jesli pojde popoludniu to dostane tabletke popoludniu a potem kolejna wieczorem a jesli ta nie zadziala to trzecia rano. Mam nadzieje tylko, ze nie kaza mi przyjsc wieczorem bo wszystko sie przeciagnie a ja pol dnia bede miec stres...

Tak czy tak trzymam kciuki za Styne i Poziomki, a wy kochane nie zapomnijcie o mnie...
 
Dziewczyny jeszcze raz dziękuję będę się odzywać tymczasem idę się skupić na oddychaniu bo nie chcę nic na ból bo znowu akcja ucichnie.

Adeczka pamiętam o tobie kochana i będę trzymała kciuki.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry