Styna trzymaj sie tam kochana. I tak dzielnie znosisz to wszystko, ale fakt, Nadia moglaby sie zdecydowac czy juz wychodzic czy nie.
Ja na razie nie czuje, ze jutro ide do tego szpitala. Pewnie poczuje wszystko jak juz tam bede. Jesli pojde popoludniu to dostane tabletke popoludniu a potem kolejna wieczorem a jesli ta nie zadziala to trzecia rano. Mam nadzieje tylko, ze nie kaza mi przyjsc wieczorem bo wszystko sie przeciagnie a ja pol dnia bede miec stres...
Tak czy tak trzymam kciuki za Styne i Poziomki, a wy kochane nie zapomnijcie o mnie...