reklama

Maj 2011

reklama
Witajcie dziewczynki .

Jak fajnie akcentujecie, że to MAJOWY poranek :-D Dotrwałyśmy jednak w sporym gronie a na wielkie otwarcie Jaipur się rozpakowuje, pięknie! Trzymaj się dzielnie, oby bolało minimalnie a maluszek szybko wyskoczył cały i zdrowy!

Ja jeszcze potrzebuję 3,4 dni na skończenie zlecenia i mogę się rozpakowywać, co wcale nie jest niemożliwe :-)
 
Siedze juz pod zzo, na razie jest 6cm, jeszcze szyjka trzyma wiec maluch nie wypada;) co do znieczulenia to jest ogromna roznica sprzed podania a po podaniu.takze jesli mozna wybierac to zdecydowanie polecam!pozdrawiamy z sali porodowej:-)
 
no to udanego spaceru bo zapewne na przytulanko nie masz siły ? :P ja tam swojego ganiam 2-3 x dziennie, mało na szyje pomaga - ale musimy korzystać póki można :)

Właśnie mnie to tak zastanawia dlaczego panowie mysła że urodzić dziecko to tak hop siup, że je po drodze mozna zgubić - jak narazie tylko Kamcia wykazała takie właściwiości :) ekspresowe
Chętnie bym się poprzytulała ale niestety leje się ze mnie śluz z krwią i to w takich ilościach momentami że szok. Majtochy muszę kilka razy dziennie zmieniać.
 
Jeszcze troche musze poczekac na parte, podobno 2 cm i bedzie mozna isc na obiad:-D sily mam sporo, bo wiekszosc skurczow przespalam w nocy,a tak naprawde zaczelo sie wszystko tak jak napisalam na forum, po 9.potem pol godzinki do szpitala,dojechalismy i bylo z godzinka skurczow bez znieczulenia.troche bolalo,ale jeszcze nie zdazylam sie mocno zmeczyc i zirytowac.
Stynazycze Ci abys byla nastepna :-)
A teraz siedzimy na pilce i czekamy:-)Na skurcze w wodzie sie nie zalapalismy,bo za szybko poszlo i przespalam troche ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry