Futrzaczku kciuki mocno zacisniete.
Persefona dzis rozmawialam z kumpela, ktora tak sie wczowa w moja ciaze ze spac nie moze, no i ona mi powiedziala ze jej oba porody zaczely sie wlasnie tak jak u Ciebie teraz, miala sluz z krwia i niedlugo potem zaczynal sie porod.Z drugim synkiem sluz zaczal odchodzic rano,skurczy jako takich nie bylo,az w koncu mama ja namowila zeby pojechala do szpitala i tam ja badaja a tu 7cm rozwarcia i potem to juz migiem poszlo.Nie kazala mi czekac do ostatniej chwili ani liczyc skurcze bo ona miala regularne dopiero na porodowce,Teraz to i ja juz nie iwem co mam myslec.U nas nie badaja wlasciwie przez calaciaze, ktg to zobacze na porodowce dopiero,nie mam pojecia jak to u mni epostepuje, musze liczyc na moja intuicje, masakra jakas.Moze lepiej sprawdz co i jak.