Witam,
widzę ruch w interesie jakiś postąpił. No i dobrze.
Ja dziś trochę przymulona jestem - chyba od pogody. Wyniki odebrałam i znów coś z moczem nie tak, mam takie same wyniki jak ostatnio i wtedy brałam Urosept zobaczymy co teraz na poniedziałkowej wizycie wymyśli na to.
Brzuch mi sie obniżył bo muszę przy kompie okrakiem siedzieć bo tak to mnie w nogi gniecie i kota niezadowolona bo nie ma się jak położyć - zjeżdża... ;-) skurczyki nie męcża brzuszek się napina jedynie jak mały szaleje i nogi mi wbija. Nasz też nie słucha, zazwyczaj robi odwrotnie niż to o co sie prosi, więc może powinnam do niego gadać - siedź tam, siedź...
Pospałam sobie dzisiaj dłużej, a co trzeba korzystać póki można. Wstawiłam ostatnie pranie ciuszków i zaraz pójdę powykrawać materiał na poszewki do rożków. Może mamunia mi zszyje bo mi sie maszyny wyciągać nie chce, a jej to znacznie szybciej pójdzie bo z moim rozkojarzeniem to pewnie ze 3 razy musiałabym pruć.