Hej kobitki
Słonko świeci, upociłam się już a co dopiero później. My już po cotygodniowych zakupach. Brzuch mnie ciągnie do ziemi ale taśkam się dalej.
Mam tylko dylemat życiowy czy już się martwić czy nie. Rano obudziłam się z mokrymi galotami, ale prześcieradło suche. Teraz jak wróciliśmy też mi przemokła wkładka i gaciory. Jak to ocenić czy to się wody nie sączą bo raczej nie mam problemów z nietrzymaniem moczu. Brzuch się napina różnie i dalej mnie ciągnie podbrzusze.