I ja się witam szybciutko.
Długo mnie nie było bo zepsuła misię ładowarka do laptopa, ale już jestem i będę zaglądać.
Rzeczywiście mało was brzuszkowych mamusiek, trochę wam zazdroszczę tych brzuszków, przynajmniej w nie płaczą i cycocha nie wołają co godzinę czasami:-), ale już niedługo i wasze bobasy będą krzyczeć po nocach.
Pozdrawiam was ciepło i uciekam poczytać inne wątki papa
Długo mnie nie było bo zepsuła misię ładowarka do laptopa, ale już jestem i będę zaglądać.
Rzeczywiście mało was brzuszkowych mamusiek, trochę wam zazdroszczę tych brzuszków, przynajmniej w nie płaczą i cycocha nie wołają co godzinę czasami:-), ale już niedługo i wasze bobasy będą krzyczeć po nocach.
Pozdrawiam was ciepło i uciekam poczytać inne wątki papa
I musialam chwycic baniak w reke i zasuwac na stacje po rope i tak szlam z 5 litrami w bance obcisnieta tym pasem i ledwo dyszaca. Zebyscie widzieli spojrzenia ludzi kiedy stalam z ta banka i przez lejek napelnialam bak
pewnie se mysleli "glupia baba zapomniala zatankowac" A to nie ja! To moj maz!!!! :-) Ale kupilam sobie za to 2 staniczki i 2 majtki hihihi