reklama

Maj 2011

u nas nie ma upału bo wczoraj była burza i dzisiaj przyjemne słonko jest.Chociaż ja to lubię upały, więc może dla niektórych nie jest do końca przyjemnie.
Zabijcie mnie ;) ale my mamy w domu chłodno, tak z 10 stopnie chłodniej niż na zewnątrz, wiec akurat jest:) ale za to jak wejdę na strych, to tam niezła duchota(więc mogę sobie wyobrazić jak może być).Mały chętnie śpi w domu, za to na podwórku średnio..oczywiście dopóki wózek jedzie to kima, ale postój oznacza pobudkę.Jak było chłodniej to chętnie też spał w wózku na postoju.

ciekawe jak postępy u ostatnich "majówek"
 
Ostatnia edycja:
reklama
U mnie też duszno i gorąco w domu. Już teraz jest 27 stopni... pokoje mamy od południowej strony, więc cały dzień słońce zagląda - rolety są pospuszczane, ale i tak jest duszno... czekam na zamówiony nawilżacz, może troszkę pomoże.

Moja mała tez jest przez to jeszcze bardziej marudna:baffled:. W nocy budziła sie co 1,5 godziny na 1,5 godziny... jestem już wykończona:sorry2: a w dzień nie mam też możliwości drzemki, bo kiepsko śpi, a jak już śpi, to muszę coś w domu i wokół siebie zrobić:sorry2:

Też myślę, że u Salsery wreszcie coś się dzieje...
 
Witajcie babeczki u mnie w mieszkanku też chłodzik, mały ładnie spi, a na spacerki to wychodzę zawsze po 16 bo tak umię zgrać te moje dzieciaki zeby razem wyjść.
A pogoda dziś u mnie super cieplutko ale słonko nie przygrzewa.
Musze umyć swoją czuprynkę, może uda nam się dziś pojechac do kuzynki na urodzinki chodziasz na dwie godzinki.
 
Zanka no mój mały za 6 dni skończy dwa miesiące. Tak mi dziwnie się patrzy na suwaczki niektórych dziewczyn że ich dzieciaczki mają tydzień lub dwa,a mój już taki wiekowy:-D a przecież wszystkie "majówki "jesteśmy:-)

Jaipur klimatyzacja działa w domu??? My się zastanawialiśmy nad kupnem klimatyzatora ale mnie w pracy od klimatyzacji non toper gardło bolało więc wolałam nie ryzykować i młodego też nie narażać.

Z majówek to tylko Salserka nam została nierozpakowana. Czy ktoś ma na nią jakieś namiary? bo widzę że :ninja2:nie ma .

Paula co za rymy :)
 
Witajcie :-)
U nas też upały i burze na przemian. Ja wychodzę z małym po południu,ale jak się chmurzy,to niestety uciekamy do domku. Wieczorem nie możemy spacerować,bo u nas lata mnóstwo takich malych muszek i komarów!:wściekła/y: W te upały też maluszkowi zakładam tylko bodziaki na krótki rękawek albo rampers i skarpetki. A i tak czesto poci mu sie kark.A ze mnie też leci (u góry pot, a na dole-wiadomo) - mam już dość,bo codziennie śmierdze na odległość i żadne dezodoranty tu nie pomagają...
Dziś w ogóle maluch obudził się o 6:00 i już nie spał-teraz odsypia. I w ogóle dziś sika na potęgę-niedługo pieluch mi braknie;-)
Jolek mój tez się właśnie ostatnio zrobił obserwator- wytrzeszcza te swoje oczęta, marszczy czoło i rozgląda się wokoło:tak:Wczoraj wzięłam go na ręce i stanęłam u nas przed akwarium (350 litrów). O jaki był zaciekawiony,bo dużo kolorowych rybek się przemieszczało;-)
Futrzaczku widzę,że przerabiasz coś podobnego ze starszym synkiem. U mnie Gabi ma ataki nieposłuszeństwa sporadycznie,ale jak zacznie wrzeszczeć to normalnie z sił opadam...ale staram się nie reagować,żeby się wypłakała i wyskakała. Potem przychodzi i przeprasza...

No właśnie ciekawe co u salsery???
 
no to pewnie droga bb-koleżanka salsera skacze na piłce,albo liczy cm rozwarcia.A może już ma małego przy piersi..

ja to bym chciała jeszcze raz urodzić :x

jolek - u nas działa naturalna klima, drzewa osłaniają dom, a w ścianach czerwona cegła.Klimę to przerabiam w pracy, jakoś nieszczególnie kocham,aczkolwiek dobrze znoszę(o ile jest czysta).

co do sikania- to dzisiaj junior też leje i leje, jedna mała kupka była tylko:/ a potem jak walnie.. to plecy, brzuch ..:D
 
Wiecie co ja tu tylko na chwilę.
Mam depreche... Rycze razem z małym praktycznie bo to słonko moje spać nie chce. Na spacerku też sie wiło i miauczało, teraz tata troche buja w wózku bo mi już ręce opadają i nie mogę nawet podejść do łóżeczka bo mnie trzęsie :wściekła/y:
Idę w poniedziałek do poradni laktacyjnej może dowiem się czegoś ciekawego, bo cycki mnie bolą, młody by tylko ssał i ssał a ja już mam dość i myśle tylko o tym żeby pospał.
Ta moja położna mnie nie przekonuje, bo niby gada coś ale żadnych konkretnych wskazówek.
Do pediatry powiedzieli mi, że mogę dopiero zapisać jak pesel dostaniemy, czyli zapytać teraz też nic nie mogłam :baffled: i wymyślili jakaś dziwną rzecz, że mąż musi sie przepisać do tego samego lekarza rodzinnego co my, bo jak nie cała rodzina to wcale. Ciekawostka jakaś jak dla mnie- coś dziwnego wymyślili w tej przychodni.
 
reklama
młoda i piękna nie potzrbujesz peselu żeby iść do lekarza, kto ci takich głupot nagadał. Śmigaj do pediatry jak cię coś niepokoi. Nie słuchaj takiego głupiego gadania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry