reklama

Maj 2011

reklama
Witam sie
Marzenko nie za wiele ci mogę poradzić, bo nie przerabiałam tego, moja Madzia jest jeszcze mała i nie jest zazdrosna, nie zauważyłam w jej zachowaniu żadnych zmian. Ale to z pewnością chodzi i brak zainteresowania. Może poświęcaj mu każdą wolną chwilę niech czuje się bardzo potrzebny, organizuj mu zajęcia przy małym że wszystko razem robicie.
Ja tak na przykład robię z moją Madzią która zawsze przynosi pieluszki szykuje ubranka, smaruje mu nózki kremem i ona jest bardzo zadowolona, chyba chodzi o to że nadal jest cały czas koło mnie.
Zyczę ci sukcesów, na pewno dacie radę
Ja daję wit drazem z wit k mamtakie ampułki i daję raz dziennie
 
Witam i ja:)
Dawno mnie nie bylo ale jak sa upaly to mam zakaz siedzenia w domu od pediatry, bo u mnie na poddaszu temperatura dochodzi do 30 stopni:szok: nawet przy otwartych oknach. Takze caly dzionek siedzimy sobie na podworku pod drzewkiem. Poza tym moja Nadia nie nalezy do tych dzieci co tylko spia i jedza lubi tez niezle podokuczac mamusi. Ale i tak kocham ja nad zycie:)

Co do pieluch uzywam pampersa, dada mi nie podchodzi...

U mnie pológ juz sie skonczyl. Trwał niecale 4 tygodnie, ale tak porzadnie to 2, bo kolejne dwa to juz takie delikatne te odchody były. W zasadzie wystarczala juz wkladka. Juz nie moge sie doczekac wizyty u gina mam za tydzien:)

Moja mala chyba ma katar chociaz moja mama twierdzi ze to chyba resztki pokarmu jej zalegaja w nosku. Niby jej nic nie cieknie zz noska ale szczególnie rano oddycha tak jakby miala katar i tak pochrapuje. Czy ktorys z waszych dzidziolow tez ta ma?

Co do witamin ja podaje witamine k i d takie dwa w jednym:) Jesli dobrze pamietam to od 9 doby.
 
Marzena - ja jestem po sn, kapałam się dość wcześnie (czytałam, że można), tylko że krótko siedziałam w wannie, bo jednak trochę się bałam - rozpuszczalne szwy... ale zawsze lepiej się czułam i rana tak mnie nie ciągła. Ale po cesarce, to nie wiem jak to jest.

Wisienko - o tym "chrumkaniu" w nosku sporo pisałyśmy w wątku pielęgnacyjnym. Większość dzieci ma taki "problem". Zwilżaj nosek solą fizjologiczną jak najczęściej i od czasu do czasu odciągaj wydzielinę z noska.
 
Wisienko to chrumkanie to też wina miękkiej krtani która jest jeszcze nie wyrobiona, przerabiałam to z Madzią byłam nawet u laryngologa bo nie dawało mi to spokoju. Powidział że witaminka d i słoneczko i powinno być wszystko w porządku i tak też było.
Jaipur wracając do pryszczyków to pokaże ci jak wyglądał mój natolatek:-)
 

Załączniki

  • DSC09217.jpg
    DSC09217.jpg
    17 KB · Wyświetleń: 67
Hejka :-)

Jolek- ale ja mu poświęcam dużo uwagi, praktycznie nie mam kiedy nacieszyć się Filipkiem bo tylko go nakarmię i muszę go odkładać :-( a z Szymkiem się bawię angażuje go do pomocy i do tej pory było Ok miał swoje za uszami ale to było znośne ale od jakiś kilku dni jest ciężko i masz rację męża się słucha ale w sumie też nie zawsze , wiem że potrzeba dużo spokoju cierpliwości i konsekwencji ale to jest naprawdę trudne ...
Paula- to nie Marzenka ma problemy z dzieciaczkami tylko Ja :-(

Byliśmy dzisiaj u lekarza wolałam dmuchać na zimne bo Szymek ma katar i do tego kaszle od czasu do czasu ale ogólnie wszystko dobrze dostał tam syropki i kropelki a Filip też tak zaczął charczeć czasami ale osłuchowo jest czysto na szczęście możemy kropić nosek Euphorbium ale nie wiem może polecacie coś innego ?

Teraz śpią obaj mam chwilkę dla siebie :-)
 
Futrzaczku no to nie wiem co Ci poradzić. Jest po prostu zazdrosny że całej uwagi jemu nie poświęcasz i ma konkurencję. Mam nadzieję,że to tylko chwilowy bunt z jego strony. Masz rację najważniejsza jest cierpliwość i przede wszystkim konsekwencja. Nie możesz pozwolić wejść sobie na głowę, bo potem będzie już tylko gorzej.
 
reklama
Cześć. Jaka tu cisza.

Ufffffffffffffffffffff jak gorąco. Mój mały w ten upał jest nieznośny. Wczoraj byliśmy sobie wiatrak kupić,żeby się trochę chłodzić w domu.
Zauważyłyście,że Salsery nie ma, czyżby nam się ostatnia majóweczka rozpakowywała???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry