Dziękuję za kciuki, już jesteśmy po wizycie i o niebo spokojniejsza jestem. W końcu mamy idealnego lekarza :-) Antoś pięknie bybiera na wadze bo waży już 3690g. Ma jeszcze odruchy niemowlęce, ale to nic złego. Lekarz sprawdził wszystko co się dało i ogólnie dziecię me zdrowe jak ryba. Ale są małe problemy. Na buzi to nie uczulenie a potówki i samo zejdzie. No i mega pleśniawki w buzi, ale na to zalecił nam mechaniczne ściąganie gazikiem nasączonym piochtaniną. I się okazało, że mały jest przejedzony i absolutnie mam go karmić co 3 godziny a nie za każde zawołanie, bo to spowodowało u niego sporo gazów w jelitkach i dlatego był niespokojny i marudny. Jejku jak mi ulżyło, że to nic poważnego. A lekarz naprawdę normalny. No i oczywiście połowa rad od położnej okazała się bzdurna między innymi z tymi pleśniawkami, że na nie Aphtin pomaga. No i powiedział, żeby w takie upały jak najbardziej dopajać wodą kilka łyków i sprawdzać, czy się dziecku chce pić na ciemiączku i ustach czy ma suche. Jejku godzina w gabinecie a jaka ulga teraz. Chyba o wszystko wypytaliśmy, nawet o szczepienia.
No to moje dziecię smacznie śpi, a ja idę zrobić coś koło siebie, bo jakaś taka jestem nieogarnięta ;-)