karolq - buziak :*
My właśnie wróciliśmy ze spacerku, przy okazji zaliczyliśmy naszą zapyziałą przychodnię zapisując bąka na szczepienie. Jakaś babka mnie zaczepiła że ona jest fizjoterapeutką, i to bardzo niezdrowo tak nosić bobasa, i że powinnam go nosić na kołyskę (haha, takiego klopsa, niby jak). Kazałam jej spojrzeć na kręgosłup, ze wcale nie jest prosty tylko w fizjologicznej pozycji, ale chyba nie dotarło. Doprawdy jestem ostatnią osobą która fundowałaby swojemu dziecku chodzik, skoczek, sadzanie z poduchami czy prowadzanie za rączki, ale akurat jesli chodzi o chusty to znam same pozytywne opinie, także specjalistów, co jej oznajmiłam i sobie poszłam. Mikołaj uwielbia chustowe spacery, głowę wykręca żeby wszystko zobaczyć, zagaduje do mnie i nie zamierzamy z tego rezygnować.