Agnieszka trzymamy z Krzysiem kciuki i dużo zdrówka życzymy.
Mniam co za pyszności, a ja nic dobrego nie mam :-( może to i dobrze, że nic nie upichciłam bo zęba sobie nadłamałam. Chodził za mną dentysta, oj chodził no i teraz polecę. Już dawno był mi potrzebny pociążowy przegląd.
Hope super, że poruszyłaś temat kombinezonów. Moja mama od 2 tyg. mówi, że widzi maluchy w kombinezonikach i pod grubymi kocami bądź w śpiworkach i mi suszy głowę, a dla mnie było za wcześnie. Póki co Krzyś chodził w misiowym polarku i był schowany pod kocykiem.