Aina, chyba przejdę na twoją dietę. Ciągle bys coś jadła, słodycze lubisz, a taka zgrabniutka jesteś. To mi pasuje :-).
aaniaap, nie pozwól Kubie oglądać Pana Robótki, bo mój codziennie klei i wycina, a ile sprzątania potem.
Majowa, może chce Cię zaskoczyć ten Twój synuś.
burzowata, witaj:-).
agacio, to na Disney'u ten film leciał. Mat niby się śmiał, ale coś ten tytuł musi oznaczać. A Ty uważaj, żebyście się tym wirusem nie zarazili.
My z Mają same, bo mąż o 15.oo do pracy pojechał, wróci jak zwykle w środę, a Mateusz z moimi siostrami już rano na Poznań ruszył. Buszowali po King Crossie, a teraz w Ikei są. Jak ja Im zazdroszczę... Ale my miałyśmy gości - była moja kuzynka ze swoim synkiem starszym od Mai o 5 dni aż. Fajnie się bawili, póki Maja Go nie uszkodziła i się biedak popłakał. Złapała Go za polik.